<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370</id><updated>2012-01-31T23:37:29.451+01:00</updated><title type='text'>2B their coach or not 2B</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>157</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-8098093130067240983</id><published>2012-01-31T13:59:00.001+01:00</published><updated>2012-01-31T14:09:54.238+01:00</updated><title type='text'>Zgrupowania...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Korzystając z okazji, że jestem na obozie i mam trochę więcej czasu na dzielenie się swoimi przemyśleniami dot. treningu i nie tylko, wklepuję następnego posta... kolejny dzień zgrupowania w Jagniątkowie, to kolejny trening i kolejne starania o efektywność... bo dzisiaj znowu o efektywności. Czy zastanawialiście się kiedyś jak stworzyć plan na obóz, który da nam więcej bodźców adaptacyjnych do zwiększonego wysiłku, a jednocześnie nas nie rozłoży na łopatki? ... z bólem przyznaję, że wcześniej leciałem na wyuczonych na studiach schematach, których sam doświadczałem jako zawodnik... z bólem, bo uświadomiłem sobie, że przez wiele lat w tym zakresie byłem mało twórczy. Co prawda każda jednostka była przemyślana, ale całości brak było jakiegoś polotu i świeżości i przez to każdy obóz wyglądał podobnie... postanowiłem trochę to zmienić, a skłoniła mnie do tego... bieda... Ciągle zmniejszane środki, konieczność uciekania z kosztów przez zwiększanie dopłat zawodników często mających finansowe ograniczenia zmusza do szukania najmniejszego zła... czasem złem tym jest mniejsza ilości dni szkoleniowych... jak pozostać przy dobrym efekcie mając mniej środków na obozy?... to jedno z pytań. No i jak dać najlepszy produkt zawodnikom, którzy całkiem sporo własnych pieniędzy muszą zainwestować. Przy nieskromnym założeniu, że jednostki treningowe są bardzo dobre i mocno wyśrubowane (czyli każdy kolejny trening z trudem, ale będą w stanie zrobić poprawnie) postanowiłem pogrzebać w samym układzie treningu obozowego... będąc na wielu obozach wszelkiej maści (klubowe, kadrowe, wojskowe, nawet techniczne) zauważyłem, że główne obciążenia realizowane są zawsze na treningu porannym... sam nie pamiętam, abym kiedykolwiek jako zawodnik na zgrupowaniach biegał popołudniu mocniejsze treningi niż rano...wychodząc z założenia, że główny akcent treningowy dotyczy wytrzymałości tempowej lub wytrzymałości siłowej lub ich kombinacji, a pozostałe treningi stanowią uzupełnienie (trening siły, szybkości, sprawności czy gibkości) wydaje się, że w tygodniu możemy upchnąć (bez szkody dla zawodnika) ze trzy, wyjątkowo cztery, treningi wytrzymałościowe, bo i regeneracja potrzebna i trening uzupełniający jest niezwykle istotny (TAK SAMO WAŻNY jak główne jednostki). Z dystansu cały ten obóz przypomina trochę trening w domu, tylko trochę rozbudowany przede wszystkim przez zwiększenie objętości samego treningu i rozbudowanie form uzupełniających.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tej chwili na obozie realizujemy z dziewczynami trening, w którym głównych akcentów wytrzymałościowych mamy 2 na każde 3 dni. Co trzeci trening biegowy jest akcentem w formie biegów zmiennych lub biegów ciągłych z odpowiednią intensywnością. Dzięki temu w tygodniu mieści nam się 5 mocnych treningów wytrzymałościowych. Aby to uzyskać wystarczy nie myśleć o porach dnia tylko o kolejności treningów... aby się nie zaplątać w tłumaczenia pokażę na przykładzie:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;przykładowy układ treningu:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 dzień - rano - wytrzymałość tempowa (główny akcent treningowy na II zakresach z elementami III)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 dzień - popołudnie - siła biegowa (mocne uderzenie miejscowe w konkretne partie mięśni)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 dzień - rano - trening szybkościowy (metody powtórzeniowe)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 dzień - popołudnie - bieg zmienny lub ciągły może być na crosie (główny akcent treningowy)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3 dzień - rano - siła biegowa (mocne uderzenie miejscowe w konkretne partie mięśni)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3 dzień - popołudnie - trening szybkościowy (metody powtórzeniowe).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... i tok w kółko dbając aby urozmaicać same środki treningowe. Jak zauważyliście najcięższy trening jest przeplatany dwoma  uzupełniającymi treningami biegowymi (siłowy i szybkościowy). Dlatego  gdy jednego dnia rano mamy mocne uderzenie wytrzymałościowe już na drugi  dzień wieczorem możemy znowu dać sobie do wiwatu. Pamiętać należy, aby przerwy pomiędzy porannym i popołudniowym treningiem wydłużać do maksimum, co również umożliwi lepszy wypoczynek przed drugim treningiem danego dnia. Idąc tym tropem poranny trening robię wcześniej, a na drugi trening wychodzę znacznie później niż zwykle. Wieczorem biegam z czołówką, w którą przecież prawie wszyscy biegacze na orientację są wyposażeni ... mocny trening tempowy na reglach po ciemku, gdy już nikogo tam nie ma... przeżycie bezcenne :D Jakie zyski? W tygodniu wyjdzie 5 mocnych akcentów wytrzymałościowych przeplatanych skutecznym treningiem uzupełniającym... o siłowni, dodatkowym rozciąganiu, czy saunie wieczorem chyba nawet nie powinienem pisać, bo to powinno już być dla wszystkich oczywiste... zagrożenia? są oczywiście... dlatego ciągała kontrola tętna i obserwowanie własnego ciała, aby nie przegapić sygnału "NIE PRZEGINAJ", który może objawiać się pod wieloma postaciami... a najczęściej uwidacznia się w naszym najsłabszym ogniwie...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugi wariant, który stosujemy na tym obozie to dodatkowy trening na nartach biegowych. Zmiana jest drobna i kolejność treningów wygląda następująco: 1 trening (rano) 2-2,5h biegania na nartach, 2 trening (popołudnie) rozbieganie + siła dynamiczna , 3 trening (rano) akcenty szybkościowe z przerwami do pełnego wypoczynku, 4 trening (późne popołudnie bardziej wieczór przed kolacją) wytrzymałość tempowa w formie biegu zmiennego (MZB lub DZB)... Narty pozwalają na zwiększenie objętości pracy tlenowej bez zwiększania obciążania stawu kolanowego, skokowego i biodrowego co jest niezwykle wartościową oszczędnością.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oba rozwiązania treningowe pozwalają dziewczynom biegać regularnie ponad 20 km dziennie, a sam duży kilometraż nie jest wynikiem rozbiegań w truchcie lub I zakresie tylko przede wszystkim intensywnej, ciekawej i różnorodnej pracy...&lt;br /&gt;...jak to już wszystko co teraz przeczytaliście napisałem i jeszcze raz przeczytałem dla porządku, to przypomniałem sobie, że w tym układzie pisałem w ostatnich dwóch latach treningi na obozy Wojtka Kowalskiego... jakoś mi wogóle wtedy do głowy nie przyszło, że dziewczyny też tak mogą... a mogą na pewno - w końcu to silniejsza płeć (co właśnie sprawdziłem)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-8098093130067240983?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/8098093130067240983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=8098093130067240983' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8098093130067240983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8098093130067240983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2012/01/zgrupowania.html' title='Zgrupowania...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-1723309323145913431</id><published>2012-01-31T00:42:00.001+01:00</published><updated>2012-01-31T00:44:59.179+01:00</updated><title type='text'>WMOC2012 part 4</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Part 4 ... już myślałem, że nie będzie dalszych partów, ale chyba się udało. Bieg Sylwestrowy w Trzebnicy był jednym z testów na to jak idą przygotowania i wypadł bardzo dobrze... i to tyle dobrego co mogę o tym (o biegu i moim w nim udziale) powiedzeć. Sam bieg profesjonalnie zorganizowany, trasa należy do moich ulubionych - ciągle w górę lub w dół (zwłaszcza w górę lubię)... niestety asfalt i zbiegi to kombinacja, której moje lewe kolano nie toleruje... już za metą na roztruchtaniu poczułem ból, który dobrze pamiętam z wcześniejszych lat... żadna przerwa, ani fizykoterapia wcześniej nie pomagały więc od razu przystąpiłem do leczenia które miałem już prowadzone dwukrotnie (w 2004 i 2009) - czyli zastrzyki homeopatyczne dostawowe... wiele osób uznaje homeopatię za totalną ściemę... może to i ściema, ale co robić gdy mi pomaga :) nawet jeśli to tylko moje placebo to DZIAŁA. Niestety pani doktor, do której wybrałem się po receptę (bo te zastrzyki są na receptę) nie była entuzjastką homeopatii do tego stopnia, że wyrzuciła mnie z gabinetu gdy powiedziałem, ze nie interesuje mnie inny lek... na szczście dwoje drzwi dalej przyjmował ortopeda, który bez problemów spełnił moją prośbę i już w cztery dni po biegu wziąłem pierwszy zastrzyk (kuracja obejmuje 5, ale już po trzecim można biegać)... właśnie jestem po trzecim, a w ostatnim tygodniu przebiegłem bez bólu ponad 100km więc z dużą dozą optymizmu zakłądam, że kłopot z lewym kolanem już za mną - przynajmniej na jakiś czas (ale pozostałe dwa zastrzyki oczywiście wezmę)... ale nie o tym miał być ten post...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wydaje mi się, ze warto zastanowić się co robić gdy przydarza nam się kontuzja i jak nie marnować czasu do dnia kiedy znowu będziemy mogli biegać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Najważniejsza jest właściwa diagnoza co się stało, czyli co zostało uszkodzone. Jeśli poświęcasz mnóstwo czasu na trening trenując codziennie nie stać cię marnowanie czasu. Od razu należy skorzystać ze specjalisty, a najlepiej dwoma lub trzema aby uniknąć błędnej diagnozy... ja korzystam równocześnie z pomocy fizjoterapeuty i ortopedy (sprawdzonych). Na szczęście ich opinie są w większości przypadków zbieżne. Minusem tego wszystkiego są koszty, które niechybnie się pojawią, bo oczekiwanie na wizyty w ramach NFZ to chyba nie jest najlepszy pomysł. Nie czekaj, aż ból sam przejdzie...dzień lub dwa są ok, ale im dalej tym... no cóż to twój czas i twój trening... w ostateczności to twoje decyzje i twoje konsekwencje.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. Gdy już wiemy co nam jest należy ustalić dwie rzeczy: pierwszą jest ustalić najskuteczniejszą&amp;nbsp; i najmniej czasochłonną metodę leczenia, a drugą ustalić co wolno nam robić (jaki trening) w czasie leczenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3. Leczymy i trenujemy w dozwolonym zakresie. Leczenia nie będę opisywał, bo najczęściej to nie my decydujemy jak przebiega więc przejdźmy do treningu...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... ogólnorozwojówka... siłownia, ćwiczenia na mięśnie brzucha, grzbietu ... rozciąganie... to bardzo ważne elementy treningu, które traktujemy jako trening uzupełniającu. W czasie kontuzji (kolana, achillesa itp) możemy, a nawet powinniśmy im poświęcić znacznie więcej czasu, pozwalając im aby były w tym specjalnym czasie naszą główną aktywności... może dzięki temu nadrobisz zaległości... i nie martw się że nie biegasz, bo twoje serce w czasie innych ćwiczeń też pompuje mocno krew, a płuca również nie mają taryfy ulgowej... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... basen... jeśli kontuzja na to pozwala to pływaj... na basenie świetnie można pracować nad wytrzymałością, bardzo dobrze realizuje się trening interwałowy, a o dobroczynnym wpływie jaki na stan naszych mięśni ma pływanie nie będę się rozpisywał... zapamiętaj, ze jest niesamowity.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... maszyny... wiele z urządzeń pozwala na trenowanie bez destrukcyjnego oddziaływania na poszczególne partie naszego ciała... w moim przypadku (kolano) przesiadłem się na orbitrek, w którym płynny ruch nogi wyklucza narażenie na niepotrzebne uderzenia w stawie kolanowym jakie występują podczas biegu... warto rozpatrzyć bieganie na nartach (zimą) lub rolkach, które umożliwiają praktycznie realizację każdego treningu biegowego z maksymalnym odciążeniem kolana... wracając do maszyn to poza orbitrekiem (który szczęśliwie posiadam w domu) niezły jest również cykloergometr (rowerek stacjonarny)... a jeśli chcesz mieć własną siłownię w domu za kilkanaście złotych to postaw na ćwiczenia z Thera-Band (w internecie znajdziecie masę stron na temat jak wykorzystać ten kawałek gumy)... Zanim jednak zaczniecie zapytajcie specjalisty czy wolno :)... jednocześnie życzę całkowitego braku kontuzji wszelakich.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PS. nie biegałem 17 dni, ale w tym czasie zrealizowałem 14 innych jednostek treningowych... &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-1723309323145913431?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/1723309323145913431/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=1723309323145913431' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1723309323145913431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1723309323145913431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2012/01/wmoc2012-part-4.html' title='WMOC2012 part 4'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-14134076292565283</id><published>2011-12-30T14:31:00.006+01:00</published><updated>2011-12-30T16:21:15.965+01:00</updated><title type='text'>Gadżety... jak biegać bez nich?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... jest czwartek (był wczoraj)... parking na Przełęczy Tąpadła... akurat dzisiaj wycieczka biegowa po Ślęży... młodzież się przebiera, dyskusje o tętnie, polary, garminy ... zbroimy się.. ja na wycieczkę pobiegłem ze swoja zawodniczką, z którą rozmawiamy sobie o przygotowaniach, planach, obozach i... w pewnym momencie pada pytanie o sportester...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-IuCnuQoksl8/Tv3PfRyYXoI/AAAAAAAAAf0/ATezbtXonmE/s1600/garmin305.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-IuCnuQoksl8/Tv3PfRyYXoI/AAAAAAAAAf0/ATezbtXonmE/s200/garmin305.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;... Jako książkowy przykład gadżeciarza (który przede wszystkim myśli bardziej o tym żeby mieć niż jak wykorzystać)&amp;nbsp; biegam z garminowską 305... zdaję sobie jednak sprawę, że używam go wyłącznie dla sprawienia sobie przyjemności, bo zgrywanie danych do kompa, ogladanie wykresów, mapek na które wrzucam przebieg, sumowanie czasów i km jest formą celebrowania tej mojej "strasznie ciężkiej" pracy... ale uczciwie przyznam, że z bardzo wielu parametrów, które mierzy, wykreśla w różnych kombinacjach i kolorach mnie interesuję może 1% danych, które i tak nie są pokazywane w tabelach... bardziej interesuje mnie zmiana krzywej tętna w określonych sytuacjach i tak prawdę powiedziawszy mało mnie obchodzą same liczby, a jedynie dynamika i zakres ich zmian jest tym czego szukam... wydaje mi się, że ja i tak korzystam z niego w bardzo naukowy (choć w minimalnym zakresie)&amp;nbsp;sposób ... jestem przekonany, że olbrzymia ilość użytkowników tych wynalazków używa ich do rejestracji treningu i niczego więcej... ile osób po odczytaniu zapisu z danego dnia zmienia trening dnia następnego wyliczając na podstawie określonych parametrów w jaki sposób go zmienić (czas, intensywność, ilość powtórzeń)... nikt, no może prawie nikt... czyli jak wspomniałem wcześniej mamy rejestratory, które ułatwiają wypełnianie dzienniczków treningowych i specjalnie nie mają wpływu na to co zrobimy jutro, czy pojutrze... jeśli są osoby, które potrafią z tego korzystać w bardziej wyrafinowany sposób&amp;nbsp;(nie chodzi mi tu o kontrolowanie tętna w czasie biegu)&amp;nbsp;to oczywiście mnie to bardzo cieszy. Ten post wrzucam, aby uświadomić tym osobom, które są mniej majętne, lub ich kluby nie posiadają takiego sprzętu, że ich trening może być równie efektywny (a bardzo często lepszy) zwłaszcza jeśli pracują z trenerem, który patrzy i widzi. &amp;nbsp;Aby&amp;nbsp;zwiększyć&amp;nbsp;wiarę, że to co robicie wiedzie przynajmniej we właściwym kierunku... a dokładniej aby mieć pewność, że nie wiedzie w złym proponuję bardzo prosty i niezwykle skuteczny sposób kontroli swojego treningu - jego&amp;nbsp;skuteczność&amp;nbsp;sprawdziłem w ciągu wielu lat swojej praktyki trenerskiej i zawodniczej... i jest on dobry zarówno dla gadżeciarzy (jak ja) i dla tych którzy biegają bez pasków na klacie. Analiza opiera się na trzech parametrach: tętnie spoczynkowym, tętnie bezpośrednio po wysiłku oraz tętnie w 3' po wysiłku (w 180tej sekundzie). Tętno spoczynkowe mierzymy rano PRZED wstaniem z łóżka (sportesterem lub palcem na tętnicy szyjnej lub udowej). Przy pomiarze ręcznym mierzyć przez 60 sekund i dobrze pomiar powtórzyć 2-3 razy i wyliczyć średnią. Tętno bezpośrednio po wysiłku to to, po zakresie, po wycieczce, po ostatnim powtórzeniu, ale nie po roztruchtaniu na koniec treningu. Ten ostatni pomiar wykonujemy w 180 sekundzie po tym pomiarze bezpośrednio po wysiłku (odczyt z miernika lub palcem na tętnicy szyjnej od 180 do 190 sekundy po wysiłku i wynik mnożymy przez 6).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mając te 3 parametry obliczamy Wskaźnik Skuteczności Restytucji (WSR)- w dużym uproszczeniu oznacza on naszą skuteczność w odpoczywaniu po wysiłku. Jak go obliczamy?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;WSR=(C2-C3)/(C2-C1) x 100%&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;gdzie &lt;b&gt;C1 - tętno spoczynkowe&lt;/b&gt;; &lt;b&gt;C2 - tętno bezpośrednio po wysiłku&lt;/b&gt;; &lt;b&gt;C3 - tętno 3' po wysiłku&lt;/b&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dXzA05VYrpw/Tv3PrecDM3I/AAAAAAAAAgA/42NKrHA3n5A/s1600/garmin405.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-dXzA05VYrpw/Tv3PrecDM3I/AAAAAAAAAgA/42NKrHA3n5A/s200/garmin405.jpg" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Policzymy i co z tym robić? Wiee książek podaje różne wartości jakie WSR powinno mieć itd itp... Ja chcę zwrócić uwagę na ZMIANY!!! Mnie tylko interesuje jak się zmienia WSR i jak się zmienia tętno spoczynkowe... oczywiście pamietajmy, że nie należy porównywać WSR po rozbieganiu i po BC3 na 10km... porównywać należy z głową ;)...&amp;nbsp;Wracajmy jednak do tego czym chcę się podzielić...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Porównując te dwie wratości (WSR i tętno spoczynkowe) chcę zwrócić waszą uwagę na dwa stany...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;I. spadek WSR i spadek tętna spoczynkowego,&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;II. spadek WSR i wzrost tętna spoczynkowego&lt;/b&gt;,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-et9zYvg6ZeY/Tv3QKjBskYI/AAAAAAAAAgY/1bohctya53E/s1600/polars610.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-et9zYvg6ZeY/Tv3QKjBskYI/AAAAAAAAAgY/1bohctya53E/s200/polars610.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jUsv8lC9h5k/Tv3P5ON7JmI/AAAAAAAAAgM/gjKh1nC3Bcw/s1600/polars610.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;... ponieważ oba wskazują na wystąpienie &lt;b&gt;przeciążenia&lt;/b&gt;. Pierwszy przypadek wskazuje na przeciążenie objętościowe, a drugi na przeciążenie intensywnościowe. Naturalną&amp;nbsp;reakcją&amp;nbsp;powinna być korekta treningu poprzez zwiększenie odpoczynku lub przy większej wiedzy z przeciążenia&amp;nbsp;objętościowego&amp;nbsp;uciekamy w zwiększenie intensywności kosztem&amp;nbsp;objętości&amp;nbsp;(tu potrzebna jest właśnie wiedza w jakim stopniu to zrealizować), a w drugim przypadku robimy odwrotnie... ale to wymaga już wiedzy dotyczącej reagowania samego zawodnika na bodźce (każdy reaguje przecież trochę inaczej). Wartością tych obliczeń jest fakt, ze serce reaguje trochę szybciej na obciążenie niż odczujemy to w mięśniach i swoim samopoczuciu. Gdy&amp;nbsp;poczujemy&amp;nbsp;to zmęczenie w nogach będzie już (niestety) za późno na nieinwazyjne zmiany w treningu. &amp;nbsp;Tu dodam tylko, że nie ma lepszego ani gorszego tętna spoczynkowego czy maksymalnego (często słyszę takie spory u młodzieży) bo liczy się dynamika zmian. Moja propozycja, dla tych którzy chcą się pobawić w obserwowanie własnego organizmu, mierzcie, zapisujcie i obserwujcie... jak wam się nazbiera danych z kilku miesięcy to możemy pobawić się wspólnie w analizę lub sami wyciągniecie jakieś efektywne wnioski. Piszę o długotrwałych obserwacjach, aby nie wyciągać daleko idących wniosków dot. treningu po kilku pomiarach... w każdym razie w mojej ocenie jest to jedna z prostszych i sensownych metod pozwalających na zorientowanie się czy nie przeginamy w trenigu... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec dodam tylko (jako przykład godny naśladowania), że mam niesłychaną przyjemność prowadzenia zawodniczki, która od ponad dwóch lat codziennie wysyła mi swoje tętno... dzięki temu mogę zareagować natychmiast gdy coś mnie zaniepokoi... analiza wykresów, która sprowadza się praktycznie do tego o czym piszę powyżej pozwala jej wchodzić na wyższy poziom wytrenowania&amp;nbsp;przed najważniejszymi startami&amp;nbsp;praktycznie bez ryzykowania przeciążenia robiąc jednocześnie trening na maksymalnych (przyswajalnych przez jej organizm) obciążeniach - kim jest ta zawodniczka dla większości jest oczywiste... bo to, o co w tym wszystkim chodzi jest ... efektywność w treningu - czego swoim zawodnikom, wam i sobie życzę. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-14134076292565283?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/14134076292565283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=14134076292565283' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/14134076292565283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/14134076292565283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/12/gadzety-jak-biegac-bez-nich.html' title='Gadżety... jak biegać bez nich?'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-IuCnuQoksl8/Tv3PfRyYXoI/AAAAAAAAAf0/ATezbtXonmE/s72-c/garmin305.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-5705409745895131483</id><published>2011-12-26T23:02:00.001+01:00</published><updated>2011-12-30T16:02:00.653+01:00</updated><title type='text'>WMOC2012 part 3</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... trochę czasu minęło... na szczęście bez obijania się... Przygotowania do WMOC2012 zaczęły się na dobre i myślę tu już nie o pracach koncepcyjno-planistycznych, a o realizacji takowych... ale od początku. Program przygotowawczy obejmuje okres 39 tygodni... jak to piszę, to wydaje się bardzo mało...choć z drugiej strony 273 dni brzmią już całkiem inaczej. Pierwsze 6 tygodni zaplanowałem jako trening wprowadzający (właśnie wczoraj zakończyłem ten okres), którego celem było jak najmniej bolesne doprowadzenie mojego organizmu do gotowości podjęcia właściwej - odpowiednio dużej i intensywnej pracy. W okresie tym zwiększałem: ilość jednostek treningowych w tygodniu, kilometrów w jednostce oraz intensywność treningów. W związku z moim totalnym lenistwem w ostatnich latach okres wprowadzenia miał szczególne znaczenie i ma przede wszystkim zapobiec kontuzjom w kolejnych tygodniach... mam nadzieję, że zadziałałem właściwie. W okresie tym stosowałem 1 trening ogólnorozwojowy, 1 trening siły biegowej, 2 treningi tempowe, 1 dłuugi trening tlenowy oraz 1 trening uzupełniający... jak dobrze liczymy wychodzi 7 w tygodniu... oczywiście zaczynałem od 4 jednostek aby skończyć na 7. Na co zwracałem głównie uwagę? ... na to, żeby NIE BIEGAĆ ZA SZYBKO... w tej części roku to jedna z istotniejszych rzeczy, na które należy zwracać uwagę...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz przede mną 14 tygodni okresu przygotowania ogólnego i ukierunkowanego. W okresie tym zrealizowane będzie to wszystko na czym zbudowana ma być moja forma. Trening planowany będzie w układzie 2:1 lub 3:1 tzn. 2 lub 3 mocne tygodnie z narastającym obciążeniem przeplatane 1 tygodniem, w którym dam organizmowi odpocząć. Pierwsze 6 tygodni to okres w którym zostanie zrealizowana maksymalna objętość treningowa&amp;nbsp; jakiej doświadczę w całym roku... głównym środkiem treningowym, który będzie wywoływał (oj jak bardzo bym chciał żeby wywoływał) oczekiwane zmiany w moim organizmie będzie bieg ciągły w drugim zakresie... obciążenia tlenowe zrobią bazę do szybkiego i bardzo szybkiego biegania w drugiej części tego okresu (ostatnie 5-6 tygodni). Okres ten zakończą starty w Czechach (3-5 startów), które mają dać mi POCZUCIE MOCY, którą będę próbował okiełznać w kolejnych tygodniach. Tworzenie tej mocy musi być jednak kontrolowane - ocena stanu faktycznego zostanie przeprowadzana podczas startów w biegach ulicznych i przełajowych, a proces jej budowania oprze się o trening interwałowy 2 razy w tygodniu. Mam nadzieję, że uda mi się zaplanować właściwy dobór ilości powtórzeń, ich czas i intensywność oraz czas przerw. To będzie najtrudniejsze, ale przy użyciu dostępnych technologi (monitory pracy serca, GPS) proces ten wydaje się znacznie mniej podobny do wróżenia z fusów i daje prawie 100% gwarancję na zbudowanie sensownego poziomu wydolności... do zbudowania optymalnego niestety będzie potrzeba jeszcze trochę szczęścia (lub pracowni do badań wydolnościowych - w której jednak widzę swoich zawodników, a nie weterana)... Te minione 6 tygodni i kolejne 14 to okres, w którym z racji klimatu i ograniczeń finansowych realizowany jest trening biegowy urozmaicany różnorodnymi formami zabaw z mapą, jednak to wydolność jest jego głównym celem... potem wszystko się zmieni... zaczną się najważniejsze przygotowania, które pozwolą wygrywać z szybszymi :) czego sobie i państwu życzę z Zakopanego&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-5705409745895131483?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/5705409745895131483/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=5705409745895131483' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5705409745895131483'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5705409745895131483'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/12/wmoc2012-part-3.html' title='WMOC2012 part 3'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-6626075521312401678</id><published>2011-10-16T22:38:00.000+02:00</published><updated>2011-10-16T22:38:05.471+02:00</updated><title type='text'>WMOC2012 part 2</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... najmocniejsi szykują się do ultralongu, a ja tu o nowym sezonie... ale ... hm... żeby dobrze zacząć przygotowania trzeba własnie o nim zacząć myśleć już teraz... a zatem kontynuując myśl z wcześniejszego posta wracamy do CELU... CEL - co to w ogóle jest? teraz kilka frazesów nudnych dla tych nawet lekko w temacie, ale pozwolę sobie jednak trochę pomarudzić... a nuż kogoś sprowokuję i jakiś dobry metodyk mnie trochę naprostuje... w każdym razie CEL to jest praktycznie to COŚ od czego wychodzę planując cały trening. Jak należy formułować CEL aby nam to pomogło?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Cel ma być tak sformułowany, aby tylko od nas zależało czy go zrealizujemy czy nie... dlatego nie można sobie wymyślić - mieć medal na MP...&amp;nbsp; - bo to nie jest CEL a jedynie zamiar... co to za CEL, którego osiągnięcie praktycznie nie zależy od nas... wyobraźcie sobie, że zrealizowaliście świetny trening przez cały rok żeby WYGRAĆ MP ... na wynikach prowadzicie, ale jest jeszcze jeden zawodnik w lesie... więc to on na sam koniec zdecyduje czy zrealizujesz cel czy nie... nie ty!!! jeśli wygrasz to TAK, jeśli będziesz drugi to NIE...&amp;nbsp; czyli ten sam bieg w zależności od rywala możesz ocenić w dwa skrajne sposoby... więc tak sformułowany cel jest do d... .&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. Cel musi być tak sformułowany, aby bardzo prosto można było określić czy został zrealizowany czy nie... a przyczyny sukcesu lub porażki powinny tkwić tylko w tym co się zrobiło.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3. Cel musi pozwolić nam określić cele pośrednie... bo przecież trzeba jakoś kontrolować postęp, aby po roku trenowania nie powiedzieć... nie mam pojęcia co się stało... zmarnowałem rok ciężkiej pracy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4. No i dobrze by było, aby cel - cele dotyczyły wielu aspektów przygotowań...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;5. Nasze CELE powinny uwzględniać naszą wcześniejszą pracę i nasze możliwości... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podam tu kilka przykładowych celi w elementach, których sam używam do programowania treningu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- przygotowanie fizyczne: biegać 10km w 35': zrobić 40h crossu, zrobić 35km siły (skipy, wieloskoki itp), nie opuścić więcej niż 10 treningów w roku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- przygotowanie techniczne - w trakcie startu głównego ograniczyć błędy techniczne do 2% czasu biegu, zrealizowanie 45 godzin treningu technicznego w terenie zbliżonym do startu głównego itp.itd&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- przygotowanie psychologiczne - udział w 20 startach w dobrej międzynarodowej stawce (przynajmniej 5 rywali z pierwszej 20 PŚ) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... i można tak bez końca.... w każdym razie właściwie dobrane cele pozwolą na wstępne opracowanie rocznego planu przygotowań uwzględniając jak mają się kształtować wybrane elementy w poszczególnych podokresach... a co za tym idzie pozwoli nam to na &lt;b&gt;kontrolę&lt;/b&gt; naszych działań &lt;b&gt;i ocenę&lt;/b&gt;, czy zmiany adaptacyjne naszego organizmu i umiejętności idą w &lt;b&gt;pożądanym kierunku&lt;/b&gt; i w &lt;b&gt;pożądanym tempie&lt;/b&gt;...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No to se poprzynudzałem...i... uświadomiłem sobie, że celi jeszcze wszystkich nie mam... jeden się klaruje... wytrzymałość tempowa ... po rekonesansie i analizie biegu w mistrzostwach Niemiec oraz analizie rezultatów z kilku ważnych imprez weterańskich, ulicznych i przełajowych oraz po kilku konsultacjach z bardzo aktywnymi weteranami ustaliłem, że aby walczyć o medal na WMOC2012 trzeba być przygotowanym na 10km w granicach 33 minut plus ekstra siła biegowa... nie będę się oszukiwał, że pobiegnę dychę w 33'... analiza moich dawnych wyników i przede wszystkim pracy w ostatnich latach oraz stanu moich kolan, achillesów&amp;nbsp; itp. pozwala mi mieć nadzieję na uzyskanie na tym dystansie czasu ok 34'... zdrowy rozsądek podpowiada mi jednak, że nie powinienem liczyć na czas poniżej 35'-35'30. W każdym razie trochę się ze sobą policytowałem i wyszło mi, że plan będę pisł na 34'30"... a w trakcie się zobaczy... dodatkowo postanowiłem poświęcać 15' dziennie na rozciąganie achillesów, z którymi mogę mieć kłopoty... w celu przygotowania siłowego zdecydowałem wytyczyć pętlę krosową na wzgórzach trzebnickich (prawdziwa morena) i realizować tam przynajmniej 1 raz na dwa tygodnie trening crossowy w zakresach... jak już ją będę miał to określę jak i do czego będę chciał na niej dojść. Niestety pozostałe cele będą ściśle powiązane z tym co wykonywać będą moi zawodnicy (których przygotowanie jest ważniejsze od mojego) więc będę się musiał często do nich dopasować - w tym miejscu pisząc poprzednie zdanie uświadomiłem sobie, że moje przygotowanie nie będzie optymalne... ale nic to... będzie OK. Trening będę chciał rozpocząć w 2 połowie listopada... został mi tydzień do zawodów towarzyszących longowi, po których będę się regenerował 1,5-2 tyg. następnie 2-2,5 tyg. przygotowania organizmu do trenowania... przypomnę, że ostatni raz trenowałem w 2004 roku... potem już tylko od czasu do czasu biegałem więc istotne jest aby dać sobie szansę (uwzględniam możliwość wydłużenia tego okresu). Okres przygotowania do trenowania jest wymuszony faktem, że będę chciał trenować 5-7 dni w tygodniu, a dotychczas ruszałem się 1-3 razy w tygodniu dlatego rozpoczęcie większej ilości treningów nawet przy początkowo niewielkich obciążeniach wymaga wprowadzenia okresu przejściowego z rekreacji do treningu... to taki okres, którego moi zawodnicy nie mają... oni będą w tym czasie zwalniać obroty i leczyć ciało i duszę... czyli potoczne roztrenowania... no ja to nie mam po czym :) ... w przyszłym tygodniu spróbuję trochę przybliżyć układanie rocznego planu treningu...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-6626075521312401678?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/6626075521312401678/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=6626075521312401678' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/6626075521312401678'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/6626075521312401678'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/10/wmoc2012-part-2.html' title='WMOC2012 part 2'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-4056239219268694281</id><published>2011-10-13T23:41:00.003+02:00</published><updated>2011-10-14T12:32:40.737+02:00</updated><title type='text'>WMOC2012 part 1</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... powiedziało się A czas na B... moim zamierzeniem jest prowadzenie zapisu tzw. synchronicznego, co oznacza ni mniej ni więcej tylko to, że posty opisujące podjęte działania bedą się ukazywały w czasie kiedy będę je realizował...&amp;nbsp; jednak chcąc prowadzić zapiski dot. pełnego przygotowania zawodnika muszą się troszkę cofnąć do elementów, które już są za mną... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... no to zaczynamy... ale zanim... to dodam, że wszystko poniżej i w dalszych postach to moje własne zdanie w temacie...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Każdy trener, który prowadzi zawodnika zanim zacznie cokolwiek tworzyć musi sobie odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań. Czasami wydają się one banalne, ale upieram się że warto się nad tymi kwestiami trochę pochylić... i tak pytanie od którego ja wychodzę... DO CZEGO TRENUJEMY (start główny)?... pytanie to jest na pierwszy rzut oka bardzo banalne, jednak kryje się za nim wiele istotnych rzeczy, które będą warunkowały wiele naszych dalszych działań. W moim przypadku to oczywiście WMOC 2012, ale dla każdego z was może to być co innego, począwszy do mistrzostw wojewódzkich na mistrzostwach świata kończąc. Tu proponuję nie szaleć z wieloma imprezami, bo rozdrobnienie jest wrogiem sensownej i przede wszystkim optymalnej pracy (myślę, że można maksymalnie mówić o 2 imprezach).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Odpowiedź na powyższe pytanie daje nam wiele informacji, które musimy wziąć pod uwagę w dalszej pracy:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- &lt;b&gt;termin&lt;/b&gt; - wiemy jakim czasem dysponujemy do startu głównego - w moim przypadku interesuje mnie ilość tygodni przewidzianych na trening (myślę tu o ilości tygodni do startu głównego liczonych po zakończeniu okresu regeneracyjnego po kończącym się sezonie).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jakie to starty &lt;b&gt;(konkurencje)&lt;/b&gt;- informacja ta będzie miała największy wpływ na to co robimy w czasie bezpośredniego przygotowania startowego (BPS), ponadto pozwoli nam to na optymalny dobór treningów technicznych i startów kontrolnych pod względem doskonalenia technik nawigacyjnych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- &lt;b&gt;układ startów&lt;/b&gt; - sprint po klasyku, średni po sprincie i ... kombinacji jest sporo... ale analiza programu zawodów odpowie nam co jest po czym.... informacje te są bardzo istotne gdy szykujemy się do cyklu imprez (np. EYOC, JWOC itp), który obejmuje kilka startów... układ tych startów będzie niezwykle istotny przy planowaniu rozkładu jednostek treningowych w trakcie BPS.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy już sobie odpowiemy na pytanie do czego trenujemy należy przeprowadzić &lt;b&gt;rekonesans&lt;/b&gt;. Dostępne są różne środki i możliwości. Ja osobiście uważam, że metody kompleksowe są najlepsze... dlatego pojechałem do Bad Harzburg na mistrzostwa Niemiec, ponieważ właśnie tam odbędą się WMOC2012. Zobaczenie terenu, opracowanie charakterystyki, wypróbowanie map daje niezwykłe bogactwo informacji, które będą niezwykle przydatne w dalszej pracy... na początek warto z takiego rekonesansu wyciągnąć wnioski w następujących kwestiach:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jaki (jakie) elementy przygotowania kondycyjnego będą odgrywały kluczową rolę (wytrzymałość tempowa, siłowa, szybkość itp)... rozpoznanie to będzie determinowało dobór środków w poszczególnych okresach i jednostkach treningowych.;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- jakie elementy przygotowania technicznego (technika biegu) będą istotne - w tym celu zwracamy uwagę na gęstość w lesie, porost, podłoże,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- techniki nawigacyjne mające największy wpływ na dobry wynik w danym terenie... aby w procesie treningowym zwiększyć nacisk na rozwój tych najistotniejszych;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- wykonanie map - sposób generalizacji, ocena przebieżności,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... to te najistotniejsze elementy (już za mną) które należy sprawdzić... wnioski rekonesansu wraz ze wskazówkami na co zwracać szczególną uwagę przedstawię w kolejnym poście.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No to po rekonesansie WIEMY JUŻ TAK NA POWAŻNIE NA CO SIĘ ZDECYDOWALIŚMY... ale zanim zaczniemy planowanie i trenowanie trzeba sprawdzić jeszcze jedną rzecz...GDZIE JESTEŚMY... chodzi mi o stan zdrowia, kontuzje, poziom wydolności, praca treningowa jaką do tej pory wykonano itp.&amp;nbsp; Bez szczegółowej analizy tych cech (wartości) nie ma szans na stworzenie optymalnego programu... przyzwoity szablon treningowy można znaleźć w większości książek o treningu, ....tylko czy nas interesuje coś co nie jest najlepsze?... jakie wnioski do treningu można z tego wyciągnąć napiszę później gdy zaczniemy planować obciążenia...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja swój stan zdrowia znam... wiem co mi dolega i jakie są słabe i mocne strony mojego organizmu. Postanowiłem zatem sprawdzić jeszcze jak u mnie z kondycją. Myślę, że nie ma lepszej sytuacji na takie testy niż walka sportowa... okazji do tego jest w Polsce wiele więc skorzystałem z najbliższej jaką był bieg we Wrocławiu na dystansie 8,1 km... mój czas to 30'15"... wyniku nie polecam oceniać... ma on być jedynie informacją o stanie wyjściowym... dodatkowo ważne jest aby mieć podczas takiego sprawdziany pulsometr. W związku z tym, że mało kto z nas dysponuje laboratorium analitycznym - też nie mam - polecam korzystanie z zapisu tętna (HR) do realizacji treningu, ale co ważniejsze do jego oceny. Korzystając z okazji (wspomniany bieg) postanowiłem sprawdzić swoje tętno maksymalne... jak to zrobić? moja najprostsza metoda to bieg na 1500m... na maxa z tym, że ostatnie 500m idziemy w trupa... max HR powinno nam wskoczyć... ja postanowiłem te 1500m zaliczyć w trakcie biegu i tak na 1,5 km przed metą przyspieszyłem i... tak sobie umierałem już do mety... złapałem 199... więc aby się łatwo liczyło przyjmuję, że na chwile obecną moje HRmax wynosi 200 uderzeń na minutę...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A zatem wiem bardzo dokładnie do czego będę trenował... i wiem co prezentuję w tej chwili.... jaki jest kolejny krok?&amp;nbsp; to jest USTALENIE CELU... niezwykle ważne i trudne zadanie... i o tym będzie część druga...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-4056239219268694281?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/4056239219268694281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=4056239219268694281' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4056239219268694281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4056239219268694281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/10/wmoc2012-part-1.html' title='WMOC2012 part 1'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-2035133491819602831</id><published>2011-10-13T16:40:00.002+02:00</published><updated>2011-10-13T22:19:12.397+02:00</updated><title type='text'>WMOC2012 wstęp</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2cBsfKgbQZg/Tpb4Kwh5vEI/AAAAAAAAAe8/deTeWQP2nyY/s1600/banner+wmoc.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="55" src="http://1.bp.blogspot.com/-2cBsfKgbQZg/Tpb4Kwh5vEI/AAAAAAAAAe8/deTeWQP2nyY/s400/banner+wmoc.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... no i stało się... zgłosiłem sie na WMOC 2012 (MŚ dla starszych biegaczy)... nawet startowe zapłaciłem... i w związku z tym faktem mam jednego zawodnika do trenowanie więcej...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... co gorsza zawodnika leniwego, wybrednego, wymagającego... tzw. typ roszczeniowy... maksimum oczekiwań od trenera z minimum własnego zaangażowania... winą za porażki obarcza trenera, a sukcesy są jego własnym dziełem... tym zawodnikiem jestem JA, a tym nieszczęsnym trenerem niestety też JA.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co sobie wymyśliłem...&amp;nbsp; Chcąc się podzielić swoją wiedzą dot. trenowania konkretnej jednostki postanowiłem umieszczać na tym (w końcu trenerskim) blogu informacje co z sobą robię, jak i - co chyba najważniejsze -&amp;nbsp; dlaczego... Oczywiście trenerski ekshibicjonizm nie jest moim celem, ale to publiczne zobowiązanie ma na celu pomóc mi w determinacji dot. realizacji przygotowań... jak widać już na początku drogi dbam o to aby motywacja była wszechstronna... ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Posty związane z tą tematyką będą nosiły tytuł WMOC 2012 part 1,2,3 itd... przy okazji niezainteresowani będą mogli łatwiej uniknąć niepotrzebnego kliknięcia. Mam nadzieję, że te kilka (kilkanaście) postów będą pomocne początkującym trenerom jak również zawodnikom, którzy prowadzą samodzielnie swój własny trening... nie jest chyba tajemnicą, że sposób&amp;nbsp; organizacji własnych przygotowań będę robił praktycznie w ten sam sposób w jaki prowadzę swoich najlepszych zawodników (m.in. Hankę Wiśniewską i Wojtka Kowalskiego). Oczywiście moje możliwości uczestnictwa w wszelkiego rodzaju obozach w porównaniu do Hanki czy Wojtka są dużo bardziej ograniczone, ale sama myśl treningowa i moja własna filozofia bno, którą na co dzień stosuję będzie taka sama... o różnicach w talencie własnym i swoich zawodników nawet nie chcę wspominać, bo ta konfrontacja wypada jeszcze bardziej żałośnie... ale w końcu nie każdy z nas to Kowal czy Hanka a na dobry trening zasługujemy wszyscy... dlatego tematy te mogą to być świetną okazją dla tych wszystkich zwykłych biegaczy z pasją (do których i ja się zaliczam) na podpatrzenie i przyswojenie sobie czegoś dla siebie...zapraszam do towarzyszenia mi w tej sportowej przygodzie z małą lekcją trenerskiego rzemiosła w tle.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-2035133491819602831?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/2035133491819602831/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=2035133491819602831' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2035133491819602831'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2035133491819602831'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/10/wmoc2012-wstep.html' title='WMOC2012 wstęp'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-2cBsfKgbQZg/Tpb4Kwh5vEI/AAAAAAAAAe8/deTeWQP2nyY/s72-c/banner+wmoc.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-2730747032608781140</id><published>2011-10-03T20:52:00.001+02:00</published><updated>2011-10-03T21:01:41.801+02:00</updated><title type='text'>Niemcy...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WDCBBp1jq9M/TonO_bO8dCI/AAAAAAAAAe4/X5jXpzyrdrY/s1600/banner_dm.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-WDCBBp1jq9M/TonO_bO8dCI/AAAAAAAAAe4/X5jXpzyrdrY/s1600/banner_dm.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do ostatniej soboty postrzegałem niemiecką orientację jako ... hmmm... w sumie to w ogóle jej nie spostrzegałem... Wiem jak to wygląda w Czechach i na Słowacji, do Skandynawii jeżdżą już chyba prawie wszyscy... Szwajcaria to marka sama w sobie... Hiszpania i Portugalia to fajne miejsce na orientację zimą, a Niemcy.... no właśnie gdzieś mi się zapodziali... a tu taka miła niespodzianka... ale od początku...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Generalnie nic mnie nie boli (po 6 latach różnorakich kontuzji) więc zrodził się pomysł (rodził się co roku od jakiegoś czasu) aby wziąć udział w Mistrzostwach Świata Weteranów, które w 2012 będą w Górach Harz w okolicach miasta Bad Harzburg... skoro zacząłem traktować tę myśl poważnie należało się poważnie zabrać za przygotowania... najpierw rekonesans... i tak w piątek&amp;nbsp; nasz weterański miniteam (z Romkiem G. i Remkiem W.) wyruszył w długą ponad 530km podróż ... okazało się, że nie tak długą bo trasę pokonaliśmy w niecałe 5 godz. (w cywilizowanym kraju tak się da...wiem, że trudno w to uwierzyć w polskich realiach, ale takie są fakty... sam jestem w szoku). Oczywiście nie jechaliśmy tam w przypadkowo dobranym terminie... jechaliśmy na Mistrzostwa Niemiec w biegu klasycznym... dzięki uprzejmości organizatora mogliśmy wziąć udział w tej imprezie poza konkursem startując na końcu stawki, ale warto było...&amp;nbsp; bo było dużo miłych fajnych niespodzianek. Pozwolę sobie wymienić tylko te najciekawsze...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Niespodzianka Nr 1.&lt;/b&gt; Wpisowe... Niemcy 25euro, obcy 10euro - okazało się, że w związku z brakiem środków na szkolenie kadry każdy Niemiec startujący w Mistrzostwach przekazuje 15 euro na swoja reprezentację... wyobrażacie sobie taką sytuację w Polsce??? już słyszę te krzyki oburzenia...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Niespodzianka Nr 2.&lt;/b&gt; Okazuje się, że Niemcy na zawodach zawsze śpią na salach gimnastycznych. Organizator praktycznie nie organizuje innych form kwaterowania... Cena noclegu na sali 3 euro... dosłownie jak w Polsce, ale jest oczywiste, że dla Niemców jest to relatywnie znacznie tańsze&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Niespodzianka Nr 3.&lt;/b&gt; Śniadanie... na hali można było wykupić śniadanie za cenę równą 3 euro (jakaś specjalna cena te 3 euro)... i to w formie bufetu... (musli, płatki, pieczywo, wędliny, ser, miód, dżem, kawa, herbata, sok...) szok i niesłychana przyjemność.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Niespodzianka Nr 4.&lt;/b&gt; Prawie tysiąc uczestników, a sznur samochodów na wydzielonym do parkowania pasie nie miał końca... ciekawe komu w Polsce udałoby się załatwić wydzielenie jednego pasa ruchu na parkowanie samochodów (droga czteropasmowa - po dwa w każdą stronę)... do samochodu truchtałem wzdłuż parkingu 11 minut, a nie stał ostatni...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Niespodzianka Nr 5.&lt;/b&gt; Centrum zawodów... dużo by tu pisać... wspomnę tylko o bramie z miejscem dla spikera (na górze), samochodach w których była cała obsługa komputerowa, barach, bufetach, dziesiątkach toalet (po kilka co kilkadziesiąt metrów na dojściu z parkingu do CZ, a w CZ ponad 20) bez kolejki!!!!!!... sklepach ze sprzętem (jednak drożej niż w SX-Sport)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Niespodzianka Nr 6.&lt;/b&gt; Mapa... jakość wykonania "czeska", druk niemiecki.... miałem 1:15000 i nie ukrywam, że to co dostałem na ostatnich MP przy tym produkcie to była jakaś straszna manufaktura (chodzi mi o jakość druu i papier).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Niespodzianka Nr 7.&lt;/b&gt; Trasy ... nikt się nie szczypie. Seniorki miały ok 11km i 400 w górę, ja prawie 9 i 370 przewyższenia... wolę krótsze, ale sama idea trafiona... i klasyk był prawdziwym klasykiem... przynajmniej kilka przebiegów powyżej 7 minut (bez błędu)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Niespodzianka Nr 8.&lt;/b&gt; Zakończenie - wielka hala zastawiona stołami, do zamówienia kilka rodzajów dobrego i ciepłego jadła, napoje dla młodzieży i dla dorosłych, a na scenie dekoracja... ludzie jedzą, rozmawiają i oklaskują najlepszych... prawdziwa orientalistyczna biesiada z tysiącem ludzi za stołami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Niespodzianka Nr 9.&lt;/b&gt; Nagrody za ranking. W trakcie podsumowania zawodów zostały również wręczane wyróżnienia za zwycięstwo w rankingu w 2011 roku. Zwycięzcy otrzymywali bluzę dederonu w niemieckich barwach i z napisem na plecach informujących że to właśnie zwycięzca rankingu... wszyscy dostali w swoich rozmiarach (też jak widać można)...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Niespodzianka Nr 10. &lt;/b&gt;... ilości w poszczególnych kategoriach. W H45 (Remka) ścigało się 66 zawodników - Remek byłby 2. W H40 (mojej) biegało 32 zawodników - byłbym 6, w H55 (Romka)&amp;nbsp; 37 zawodników - Romek byłby 10... to wielka przyjemność ścigać się w tak licznym towarzystwie... używam trybu przypuszczającego z racji startu poza konkursem :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec chcę serdecznie podziękować &lt;b&gt;Piotrowi i Monice&lt;/b&gt;, którzy się tam nami zaopiekowali w stopniu znacznie większym niż można się było spodziewać, a tym bardziej oczekiwać. Na marginesie dodam, że Monika wygrała kat. seniorek z ponad 10-minutową przewagą. Również dziękuję bardzo Remkowi i Romkowi za świetny wyjazd pełen orientacji w dobrej aurze... aż szkoda, że to tylko dwa dni :(&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... jak tak człowiek patrzy na te Niemcy - to się zastanawia, kto właściwie tę wojnę przegrał ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-2730747032608781140?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/2730747032608781140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=2730747032608781140' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2730747032608781140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2730747032608781140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/10/niemcy.html' title='Niemcy...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-WDCBBp1jq9M/TonO_bO8dCI/AAAAAAAAAe4/X5jXpzyrdrY/s72-c/banner_dm.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-5055184233829583277</id><published>2011-09-30T12:30:00.003+02:00</published><updated>2011-10-03T15:43:52.429+02:00</updated><title type='text'>Brudny sport... dlaczego nam to robicie?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałbym dzisiaj przedstawić bardzo bolesne dla mnie (trenera i działacza) wydarzenie, które całkiem niedawno wypłyneło na publiczne wody. Postaram się przedstawić suche fakty, a na koniec pozwolę sobie na wyrażenie własnej opini o całym tym G... które wypłynęło.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rzecz dotyczy Klubowych MP.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W&amp;nbsp;II rundzie Klubowych MP&amp;nbsp;organizowanych przez Traper Złocieniec wzięli udział zawodnicy tego klubu. Zgodnie z przepisami mieli do tego prawo po wcześniejszym zawnioskowaniu o dopuszczenie zawodników nie biorących udziału w organizacji zawodów... wniosek wpłynął spóźniony, ale dla dobra zawodników, aby nie płacili gapowego swoich trenerów rozpatrzono go pozytywnie. Pan Burzyński - prezes i trener Trapera zapewnił mnie w mailu, że nikt nic nie wie, nikt nic nie widział, a&amp;nbsp;i nawet on nie ma dostępu do map i tras (bo wszystko robią ludzi z zewnątrz).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-95foy0xr7c0/ToWXmj6Q25I/AAAAAAAAAe0/QTJlvW9ZXqg/s1600/KMP2.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="290px" kca="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-95foy0xr7c0/ToWXmj6Q25I/AAAAAAAAAe0/QTJlvW9ZXqg/s400/KMP2.JPG" width="400px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;fot. mapa która była w obiegu na kilka dni przed KMP&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trzy dni po zawodach podczas Mistrzostw Wojska Polskiego otrzmałem informację, że na zgrupowaniu przygotowawczym do MWP jednej z wojskowych ekip&amp;nbsp;był żołnierz, który pokazywał trenerowi tej ekipy mapę&amp;nbsp;na zbliżające się&amp;nbsp;KMP z trasą treningową z właściwym dla KMP ustawieniem startu i mety (patrz fot.). Zgrupowanie to miało miejsce oczywiście przed II rundą&amp;nbsp;KMP. Na pytanie skad ją ma odparł (&lt;i&gt;komentarz - przy świadkach, których oświadczeniami o danej sytuacji dysponuję&lt;br /&gt;na piśmie&lt;/i&gt;), że od brata, który tam trenował przed II rundą KMP&amp;nbsp;(&lt;i&gt;komentarz&lt;/i&gt; - &lt;i&gt;bratem, tego żołnierza jest zawodnik z kat. juniorów&amp;nbsp;z klubu Traper Złocieiec&lt;/i&gt;). O całym zajściu poinformowano sędziego głównego II rundy KMP, który wezwał p. Burzyńskiego do wyjśnienia sprawy (&lt;i&gt;komentarz -&amp;nbsp;zwracanie się przez SG do osoby, kóra może mieć&amp;nbsp;swój udział&amp;nbsp;w&amp;nbsp;wypłynięciu map, a nawet organizacją tam treningów,&amp;nbsp;z zadaniem&amp;nbsp;wyjaśnienia sprawy jest w przypadku nadużycia dniem szansy na wymyślenie jakiegoś wytłumaczenia - właśnie po to istnieje areszt tymczasowy aby zapobiegac mataczeniu&lt;/i&gt;).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pan Burzyński wyjaśnił, że wspomniany żołnierz wszedł bez pozwolenia do jego kancelrii (&lt;i&gt;komentarz - kancelaria była otwarta pomimo tego, że był w niej sprzęt komputerowy kartografów i budowniczych tras&lt;/i&gt;)&amp;nbsp; i ukradł mapę. Po dniu&amp;nbsp;rozmów p.Burzyńskiego z&amp;nbsp;żołnierzem (zamieszkałym w Budowie)&amp;nbsp;potwierdził on tę wersję.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co się stało?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;wersja 1&lt;/b&gt;. Pan Burzyński organizował trenigi na mapie przed KMP dla wybranych zawodników, jednego z których brat wziął mapę nieświadom, że ma coś nielegalnego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wer&lt;b&gt;sja 2&lt;/b&gt;. Zawodnika Trapera (junior - brat żołnierza) organizował sobie sam treningi na mapie i przy wykorzystaniu informacji otrzymanych od trenera, a jego brat wziął mapę nieświadom, że ma coś nielegalnego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;wersja 3&lt;/b&gt;. j.w tylko junior zarąbał mapę&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;wersja 4&lt;/b&gt;. Żołnierz ukradł mapę i dał bratu aby ten mógł trenować&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;wersja 5&lt;/b&gt;. Żołnierz ukradł mapę&amp;nbsp;w celu nieznanym &amp;nbsp;(&lt;i&gt;komentarz -&amp;nbsp;&amp;nbsp;nawet nie był na KMP,&amp;nbsp;a pokazując mapę na zgrupowaniu wykazałby się zwykłą głupotą,&amp;nbsp;... z relacji świadkówwynika, że nie miał pojęcia iż ma w rękach samo zło&lt;/i&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wersja kolejna.... moża jeszcze kilka wymyśleć...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlaczego o tym piszę... bo uważam, ze bardzo w tej sprawie śmierdzi i&amp;nbsp;boję się, że kolejny smród zostanie zamieciony pod dywan... Bo coś złego się czai... ostatnia dyskwalifikacja reprezentacji Polski&amp;nbsp;podczas tegorocznych MŚ w&amp;nbsp;Rowerowej Jeździe na Orientację za penetrowanie terenu przed zawodami jest kolejnym dowodem na to, że w kwestii fair play mamy jeszcze bardzo wiele&amp;nbsp;do zrobienia...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz ja.&amp;nbsp;Jaka jest moja wersja? w co wierzę, a w co nie? ... zwyczajnie nie wierzę, że zostawia się salę ze sprzętem komputerowym otwartą. Nie wierzę w taki splot okoliczności, że ta sala była otwarta akurat wtedy, kiedy ktoś chciał do niej wejść i coś wziąć (to już chyba laptopa bym zarąbał)... wierzę natomiast, że po rozmowie z trenerem żołnierz przyznał się do zabrania mapy, aby nie zrobić smrodu bratu i trenerowi... bo co my mu możemy? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-5055184233829583277?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/5055184233829583277/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=5055184233829583277' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5055184233829583277'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5055184233829583277'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/09/brudny-sport.html' title='Brudny sport... dlaczego nam to robicie?'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-95foy0xr7c0/ToWXmj6Q25I/AAAAAAAAAe0/QTJlvW9ZXqg/s72-c/KMP2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-1758533645368198945</id><published>2011-09-30T00:07:00.000+02:00</published><updated>2011-09-30T00:07:25.486+02:00</updated><title type='text'>Dwa światy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W ostatnie dziewięć dni miałem sześć startów.... co przy tym co mięli do przebiegnięcia ostatnio hanka i wojtek wydaje się i tak mizernym osiągnięciem.. ale nie o tym, nie o tym...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Początek tej gonitwy był na II rundzie Klubowych Mistrzostw Polski w Złocieńcu, a koniec miał miejsce w Ogrodzieńcu na MP w biegu klasycznym... w środku były jeszcze Mistrzostwa Wojska Polskiego, ale te pozwolę sobie opisać przy innej okazji...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracając do wspomnianych zawodów to miałem okazję zobaczyć dwa światy orientacji. Jeden z nich oddawał to czego nie lubię, a raczej to czego brak mi na zawodach, a drugi dał mi przedsmak tego czego oczekuję... Już wielokrotnie podkreślałem, że dla mnie i dla moich podopiecznych (przynajmniej wierzę, że też tak myślą) esencją zawodów są mapa i trasa... Na KMP miałem okazję biegać na mapach, które pozostawiały sporo do życzenia... (robiłem kiedyś podobne... dlatego z szacunku dla zawodników porzuciłem to zajęcie)... mapa pływała, a błędy topografa wypaczały rywalizację... przez chwilę byłem przekonany, że to ja zrobiłem błąd, ale w rozmowach po zawodach wyszło, że niezależnie od innych w tym samym miejscu popełnił błąd wojtek i wojtas... przypadek? (jak to kiedyś padło pytanie w jednym z kabaretów)... nie sądzę... i niestety w takiej sytuacji olbrzymi nakład pracy w organizację (m.in. bardzo ładne i efektowne zakończenie) jawi się jako nagroda pocieszenia po bieganiu po słabej mapie na nudnej trasie...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... Ciekawy teren, dobra mapa i wymagające trasy czekały za to na mnie w Ogrodzieńcu... i byłaby to najmocniejsza strona tych zawodów gdyby nie dobór terenu na bieg nocny... który nad umiejętności techniczne preferował szczęście, które zdawało się mieć największe znaczenie... Klasyk to jednak już inna sprawa.... był fajny... wiem, że moja kat. jest jedną z dalszych w ważności dlatego pominę milczeniem własne oczekiwania (w każdym razie musiałem na trasie myśleć i wyciągać nogi), ale wiem, że seniorzy byli wreszcie usatysfakcjonowani. Dlatego w tym miejscu dziękuję, za pomysł i realizację ... brakło mi za to otoczki mistrzostw Polski... w sobotę znacznie lepiej było słychać imprezy towarzyszące niż dekorację najlepszych nocoszperaczy, która to jakoś w całym tym zgiełku znikła... dekoracja na klasyku poza ważnymi gośćmi nie dała odczuć, że to na podium stoją mistrzowie polski w najbardziej prestiżowej (po mojemu) konkurencji... oczywiście gdybym miał wybierać to zawsze wezmę dobre trasi i mapy zaniast świetnej organizacji... tylko dlaczego ciągle mamy wybierać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... jakby wybrać najlepsze rzeczy ze Złocieńca i Ogrodzieńca mogłaby nam wyjść świetna i kompletna impreza sportowa... dlaczego w pojedynkę nie prezentują się tak dobrze?... ludzie... ciągle bierzemy tych których znamy, z którymi współpracujemy wiedząc że są z niższej półki... dlaczego? kiedyś myślałem, że to chodzi o oszczędności albo o święty spokój... teraz myślę, że to jest nasze zwykłe bałaganiarstwo, przez które ciągle mamy niedoczas, ciągle czegoś brakuje, ktoś nie chce nam pomóc... może warto pomyśleć o dobrym zespole budowniczych (3-6 osób), którzy obskoczą wszystkie imprezy mistrzowskie... może wreszcie czas zakończyć wydawanie źle zrobionych map...odbierać uprawnienia tym, którzy niszczą ten sport... tak to odbieram...bo ja już teraz mam problem z przekonaniem swoich najlepszych zawodników do startowania w Polsce... brzmi to kuriozalnie, ale wolą być na jakichkolwiek zawodach regionalnych w Czechach niż na imprezach ogólnopolskich... dlaczego? dwa powody: dobra mapa i wymagająca trasa... ktoś powie, że tam nie zawsze itd... ale średnią mają o niebo lepszą... Nie chcę tu wychwalać Czechów... namawiam wszystkich do brania z nich przykładu... dobra mapa nie jest dużo droższa od tej skopanej, z którą nie wiadomo co robić... a trasy? no cóż ... jak nie umiesz grać w karty to nie graj, aby innym gry nie psuć.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-1758533645368198945?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/1758533645368198945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=1758533645368198945' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1758533645368198945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1758533645368198945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/09/dwa-swiaty.html' title='Dwa światy'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-9131963559861527824</id><published>2011-09-18T22:20:00.000+02:00</published><updated>2011-09-18T22:20:36.712+02:00</updated><title type='text'>PRZEPRASZAM....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepraszam Wojtka Dwojaka, Hankę Wiśniewską, Marię Polishchuk, Igę Karbowiak, Mateusza Podsiadłego i Wojtka Kowalskiego za to, że skopałem świetnie biegnącą sztafetę... chciałem, żebyśmy wygrali demolując jednocześnie Waszą ciężką pracę...nie podbiłem przedostatniego PK i nie mam nic na swoje usprawiedliwienie...&amp;nbsp; Jeszcze raz Was przepraszam...&lt;/div&gt;kajo&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-9131963559861527824?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/9131963559861527824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=9131963559861527824' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/9131963559861527824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/9131963559861527824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/09/przepraszam.html' title='PRZEPRASZAM....'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-7338159974517378435</id><published>2011-08-25T00:17:00.003+02:00</published><updated>2011-08-25T09:27:38.052+02:00</updated><title type='text'>Porażka czai się wszędzie...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TR3bvHBOMTc/TlV4GZF1b1I/AAAAAAAAAew/Ycmg9zSuhdQ/s1600/Arboga+OK.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-TR3bvHBOMTc/TlV4GZF1b1I/AAAAAAAAAew/Ycmg9zSuhdQ/s200/Arboga+OK.jpg" width="188" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już ponad tydzień siedzimy sobie w cichym i leniwym Arboga, gdzie w domku miejscowego klubu realizujemy obóz techniczny juniorów... w Szwecji - jak to w Szwecji, wszyscy już byli i każdy wie, że to inny świat jeśli chodzi o BnO... i tego innego światu doświadczamy i my (czytaj trenerzy)... z tym, że w inny sposób niż młodzież :)... bo ten post będzie o staruchach (znaczy o trenerach)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;... w ramach obozu bierzemy udział w zawodach Golden Weekend (dwa biegi średnie)... my zawodnicy-trenerzy z polskiej czołówki (w kat.) zgłaszamy się w swoich kategoriach... na starcie przyglądamy się tym leśnym dziadkom oceniając swoje szanse... dawno nie braliśmy udziału w zawodach, w których nie znamy możliwości swoich rywali... jedna wielka zagadka... ale przecież MY jesteśmy nieźli :)))... i... zbieramy baty... średnie na km? żal wspominać... na trasie spotykam jakiegoś faceta w ciąży... wyprzedzam go :))) na ostatnich PK (podejrzewam, że jest z H45 albo 50 a może i starszy)&amp;nbsp; .... szok... na wynikach jestem 5'30" za nim w H40... ??? przecież on ledwie szedł...jest przede mną, a ja jestem w połowie stawki... odejmuję czas swoich błędów i do zwycięzcy brakuje mi już tylko 6' :( załamka... nawet nie wiem jak wygląda, ale też pewnie kulawy i z nadwagą ... jutro się odegram!!!... drugi dzień... facet w ciąży włożył mi kolejne 7 minut... po swoich błędach nawet się tego spodziewam... ale patrzenie na wyniki bardzo mnie boli... inni snujący się powoli w lesie wygrywają ze mną jeszcze więcej... czasu zwycięzcy nie zrobiłbym będąc w najlepszej formie... dobrze, że to podwórkowe zawody ;( ...więcej do wyników nie podejdę, obiecuję sobie...miała być rehabilitacja, a wyszło odwrotnie...na szczęście pozostali znacznie lepiej niż dzień wcześniej... i w takim podłym nastroju bez szans na udowodnienie Szwedom, że jednak umiem biegać... wracam do domku...... to początek pobytu więc z każdym dniem na treningach jesteśmy lepsi...ale kogo to...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... los jest jednak dla mnie łaskawy (czy aby na pewno?)... w poniedziałek podchodzi do nas jeden z Arbogowych trenerów i informuje, że we wtorek jest fajny trening 60km od Arbogi - ful wypas, SI i cała reszta za jedyne 40SEK... nawiasem mówiąc opowiada nam o bno jakbyśmy właśnie zaczęli się nim zajmować, a nie byli trenerami z kilkunastoletnim stażem... wracając do treningu to mówi, że chętnie się z nami pościga... nie przewiduje, że z nami wygra bo ma ponad 60 lat, ale możemy się spróbować (pewnie widział nasze wyniki z weekendu haha)... żartujemy, śmiejemy się, a jak wychodzi siadamy do kompów aby go sprawdzić... najpierw tożsamość... kim on jest do jasne...są zdjęcia... jest... i jest podpis... mamy imię i nazwisko... jakieś wyniki z zawodów?...biega średnio po 10'/km lub trochę szybciej... kurcze... co drugi start by z nami wygrał... wkrada się strach.... nasze uśmiechy coraz bardziej sztuczne... a jak nam sypnie? pada w końcu pytanie...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... dzień walki... nasz rywal przychodzi i pyta czy może się z nami zabrać... Na szczęście nie mamy miejsc :D... więc nie jedzie... ulga... tym razem przynajmniej upokorzenia nie będzie... a trening... super, mapy super, trasy super, mój bieg OK (nie przegrałbym) byłem 4ty ze stratą 8 sekund do drugiego i 2' do pierwszego ... błędów 3,5' ... wyniki pozostałych naszych? ... zasłona milczenia... nawet linka nie podam... ale ja nareszcie poczułem się jak sportowiec ;)... i jeszcze jedno... zawody na SI,... a po zawodach każdy na stronie organizatora może wstawić swoje przebiegi - np. z garmina lub innego wynalazku albo wyrysować je ręcznie... teraz wystarczy tylko kliknąć na wybrane nazwiska i obejrzeć jak wyglądała rywalizacja, gdzie się straciło najwięcej itp, itd... dokładnie jak na mistrzostwach świata,... a to przecież tylko trening był... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-7338159974517378435?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/7338159974517378435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=7338159974517378435' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7338159974517378435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7338159974517378435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/08/60-letni-huragan.html' title='Porażka czai się wszędzie...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-TR3bvHBOMTc/TlV4GZF1b1I/AAAAAAAAAew/Ycmg9zSuhdQ/s72-c/Arboga+OK.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-1211947809788730494</id><published>2011-08-21T00:00:00.003+02:00</published><updated>2011-08-21T16:55:06.475+02:00</updated><title type='text'>Mistrzostwa Świata w BnO 2011 - już były</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mistrzostwa Świata we Francji były (bo się skończyły) dla mnie w tym roku bardzo wyjątkowe i trudne. ...Wyjątkowe bo w 7-osobowej ekipie było 4 zawodników Śląska (Alek, Hanka, Wojtek i Wojtas), oraz przede wszystkim dlatego, że na tych mistrzostwach startowało 4 moich osobistych zawodników (Hanka, Alek, Wojtek i Maria)... Trudne, ... bo po raz pierwszy mięliśmy do czynienia z terenem, do którego nie byliśmy w stanie dobrze się przygotować (chyba - a dlaczego chyba o tym dalej) i to z wielu powodów - począwszy do odległości, poprzez finanse oraz przede wszystkim przez konieczność pogodzenia przygotowań do MŚ z udziałem w Światowych Igrzyskach Wojskowych...&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RmLukFriimg/TlAuWNOwTBI/AAAAAAAAAes/HShqRjrn2NE/s1600/wockowal.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-RmLukFriimg/TlAuWNOwTBI/AAAAAAAAAes/HShqRjrn2NE/s320/wockowal.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wojciech "Kawasaki" Kowalski&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... przygotowania... najwięcej czasu odnośnie przygotowań do MŚ poświęciłem Hance i Marii, z którymi realizowaliśmy bardzo szczegółowo rozpracowany program przygotowań (kondycyjnego i technicznego) i uważam, że dziewczyny były przygotowane bardzo dobrze...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Hanka - WYŚMIENICIE - potwierdziła swoimi startami, że wraca do gry... biorąc pod uwagę fakt, że rusza się od połowy lutego, a trenuje od połowy marca, to jej wyniki były zdecydowanie lepsze niż moje oczekiwania - zresztą bardzo niesprecyzowane, bo dla mnie najważniejsze było, że po półrocznej przerwie Hania wróciła do treningu... i zaczęła się uśmiechać...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. Maria - ostatnie miesiące poświęciła na przygotowania do sprintu, bo tylko w nim brała udział... bardzo ciężki trening i dużo wyrzeczeń niestety nie zapewniły jej upragnionego finału. Ja nadal nie wiem co nie zagrało, a jestem pewien że była w wyśmienitej formie. Na potwierdzenie swoich słów dodam, że na 2,5 tygodnia przed MŚ Maria pobiegła 5km w 18' z małym haczykiem, a 400metrówki na kilka dni przed wyjazdem na WOC biegała z luzem poniżej 72"... do tego zrobiona masa techniki - ciekawych sprintów w trakcie przygotowań nawet nie będę próbował zliczyć... porażka bardzo mnie zabolała... niestety Marię jeszcze bardziej....&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W przygotowaniach facetów to jestem bardziej pomocnikiem... moja rola to przede wszystkim trening biegowy (rozpisywanie treningów) i od czasu do czasu przygotowanie treningu technicznego (w końcu Kowala prawie nigdy nie ma, a Alek jest dosyć daleeeeko). &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3. Kowal... po jego świetnym występie w Rio apetyty urosły wszystkim... czekałem na&amp;nbsp; jego występ na MŚ z dużymi nadziejami jak również z obawami&amp;nbsp; ... bo mogło wyjść super ale mogło i tragicznie... a wyszło średni-słabo, bo taki zawodnik do finałów powinien wchodzić z marszu... czego brakło?... myślę, że przede wszystkim godzin na mapach we Francji i... może jeszcze techniki biegu w takim terenie popartej wytrzymałością siłową... ale poczekam na Wojtka, który oceni to znacznie trafniej ode mnie... a... no i został jeszcze problem odcięcia energii na kwalifikacjach do klasyka - nawet nie będę próbował zgadywać co się stało - nie mam w tej chwili pojęcia!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4. Alek... zawodnik, który nie miał już wyboru jeśli chodzi o konkurencje, w których miał biegać ... dostał mu się klasyk i sprint... kombinacja, której nie da się pogodzić... a my próbowaliśmy... to w moim odczuciu zdecydowanie błąd... jego błąd, że chciał i mój, że mu tego z głowy nie wybiłem, ba... nawet nie próbowałem... jak się skończyło... nie błysnął ani w jednym, ani w drugim... również jemy odcięło prąd...????&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co bym zmienił w przygotowaniach? Przede wszystkim chyba zrezygnowałbym z obozu w Szwajcarii, a zamiast tego zrobiłbym 2x1tydz. treningów we Francji... Czy by to pomogło? Uważam, że tak... bo wyjeżdżając z Francji większość moich zawodników miała przeświadczenie, że teren ich trochę przerasta, a ilość godzin tam spędzonych była duuużo mniejsza, niż ta, którą&amp;nbsp; spędziła tam najgroźniejsza konkurencja. Jaka cena? Mogłoby być gorzej w Rio... czy bym zaryzykował?... nie będę się wymądrzał... to kolejna rzecz, której nie wiem... to wszystko oczywiście znacznie upraszczam, bo każdy wie, że wynik tworzą niuanse, dyspozycje dnia, pogoda i setki innych rzeczy... ale od czegoś trzeba zacząć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak się czuję? Obiektywnie biorąc pod uwagę możliwości dot. przygotowań nie powinienem czuć się specjalnie źle bo wyszło podobnie, a może nawet trochę lepiej jak francuskie testy przed MŚ, ... a jednak tak się chwilami czułem... słabsze występy moich zawodników smuciły mnie nie mniej niż ich... mam świadomość, że ich porażki są również moim udziałem, (na szczęście sukcesy również)... z drugiej strony obserwując ich walkę do samego końca, determinację, pasję i wiarę jestem dumny, że mam z nimi coś wspólnego... to wszystko powodowało, że codziennie z nadzieją zasiadałem do komputera czekając aż się zacznie... na relacje na fb czekali chyba wszyscy... i klikaliśmy na LUBIĘ TO...wywiady, zdjęcia i komentarze pozwalały nam być razem z nimi... dlatego tu przy okazji dziękuję im wszystkim za to, że im się chciało ... bez nich nie byłoby dyskusji, podpalania się, łez ... nie byłoby mnie na tym blogu :) ...&lt;br /&gt;Teraz czas na odpoczynek... analizę... wyciągnięcie wniosków i rozpoczęcie przygotowań do akcji SUISSE 2012... bo na szczęście za rok jest Szwajcaria... tylko czy to na pewno będzie NA SZCZĘŚCIE? ;) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-1211947809788730494?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/1211947809788730494/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=1211947809788730494' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1211947809788730494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1211947809788730494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/08/mistrzostwa-swiata-w-bno-2011-juz-byy.html' title='Mistrzostwa Świata w BnO 2011 - już były'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-RmLukFriimg/TlAuWNOwTBI/AAAAAAAAAes/HShqRjrn2NE/s72-c/wockowal.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-1703031392270806842</id><published>2011-08-08T22:10:00.001+02:00</published><updated>2011-08-08T22:15:20.986+02:00</updated><title type='text'>Czarny poniedziałek ;)</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Ten dzień będę pamiętał długo … ponieważ w mojej trenerskiej (jeszcze niezbyt długiej) karierze nie zdarzył mi się taki trening… &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-272WGc0_Scs/TkBDhzkAhwI/AAAAAAAAAeo/aXegKiWoJwI/s1600/Celestyn+7330.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-272WGc0_Scs/TkBDhzkAhwI/AAAAAAAAAeo/aXegKiWoJwI/s200/Celestyn+7330.jpg" width="147" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pola i pokrzywy to nic złego&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Miejsce – mapa Żaba (Czechy), na której w 2005 roku rozgrywano Mistrzostwa Czech w Sztafetach oraz Klubowe Mistrzostwa Czech… teren bardzo wymagający: góry, ciężko pod nogami, skały, kamienie, pola pokrzyw :( i wiele innych niespodzianek…&amp;nbsp; Zgodnie z obozową tradycją wyjeżdżamy o 10 i przed 11 jesteśmy gotowi do startu… wstążki na PK już wiszą (rozwieszone dzień wcześniej przez reprezentację szkolnictwa wojskowego trenującą do Mistrzostw Wojska Polskiego)… pierwszy wybiega Jańcia (Jasina)… od razu do góry… za chwilę Barka (sprytniej obiegowo), potem Paulina, dalej Jasinka (nasz gość z Łodzi - nie mylić z Jasiną), Dziołcha i Anna … w kolejce czeka Julka… nagle wraca z lasu Ania Donczew w stanie … bez wdawania się w szczegóły – w złym stanie… pięć użądleń os wyjaśnia wszystko… uczulenie? NIE … na szczęście – oddycham z ulgą – na szczęście większość dziur bez żądeł … pozostało tylko jedno … wyjmujemy… wsmarowanie żelu na ukąszenia… Ania cierpi bardzo – użądlone obie nogi (w okolicach kostek) i ręka… Startuje Julka… ja już nie idę do lasu… zostaję z Anią, aby w razie komplikacji móc szybko pojechać do lekarza… mija pięć minut i wraca Julka… bardziej kuleje niż wraca… (tym razem nie osy) silne uderzenie w napięty podczas wbiegu mięsień powoduje potworny ból… kolejna tragedia sportowca… zwykłe chodzenie niemożliwe… mam nadzieję, że to już koniec kłopotów… mijają kolejne niezbyt liczne minuty… widzę Baśkę…??? Co jest? … ból w okolicach nerek i brzucha :( zastanawiam się, co się jeszcze dzisiaj przydarzy… zanim cokolwiek wymyślam zjawia się Dziołcha… ból w łydce, bez szans na bieg… no ładnie … no to zrobiłem trening… Wraca Jasina… cały i z całą trasą :D (moje szczęście nie ma granic), wraca Jasinka… też cały z całą trasą… koniec kłopotów, zwłaszcza że zaraz za nim będzie Paulina, którą wcześniej widział… jest i ona… trasa ukończona :) ale… właśnie nie wygląda tak dobrze jakbym sobie życzył… dwa użądlenia os, kolejne bąble i opuchlizny… wybiegło 7 zawodników, 5 wróciło w gorszym stanie niż wybiegło, 3 trasy ukończono… jakąś pociechą dla mnie jest, że poza nogą Julii pozostałe problemy wydają się bardzo tymczasowe… Julia niestety musi wyjechać… jeszcze dzisiaj kontrola u fizjoterapeuty i będzie wiadomo w czym rzecz…&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uGpXrKkUlQE/TkBCfhDQ9uI/AAAAAAAAAek/DIte-JG2rnc/s1600/Kamenec+9000.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="146" src="http://2.bp.blogspot.com/-uGpXrKkUlQE/TkBCfhDQ9uI/AAAAAAAAAek/DIte-JG2rnc/s200/Kamenec+9000.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Oswajanie długich przebiegów&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Niewtajemniczonych informuję, że jesteśmy w trakcie zgrupowania kondycyjno-technicznego przed drugą częścią sezonu. Mieszkamy w Ostrej Górze, ale treningi techniczne realizujemy w Czechach, za to kondycyjne w polskiej części Gór Stołowych. Do południa trenujemy na mapie (co trzeci dzień nie jeździmy na mapę ale realizujemy trening biegowy), popołudnia zabiera nam trening uzupełniający, a wieczorami wspólnie omawiamy poranną trasę oraz uczymy się i doskonalimy w zakresie taktyki BnO, technik nawigacyjnych i innych bardzo ważnych aspektów, które pozwalają zmniejszyć nasz czas biegu o cenne sekundy bez wkładania w to dodatkowego wysiłku fizycznego. Tematyka jest różna – począwszy od kontroli kątów, ofensywnego BnO, wykorzystania kierunków w sposób niekonwencjonalny,&amp;nbsp; mądrego wybierania punktów ataku, trójkolorowego biegania, a skończywszy na elementach walki sportowej opartych o (niezwracające uwagi) psychologiczne oddziaływanie na najgroźniejszych rywali. Mam nadzieję, że po obozie wszyscy wrócimy mocniejsi nie tylko kondycyjnie… a czy wzrośnie nasza skuteczność przekonamy się już w przyszłym miesiącu podczas nocnych i klasycznych mistrzostw Polski.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;… jeszcze dwa dni obozu… oby bez kolejnych NIESPODZIANEK&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-1703031392270806842?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/1703031392270806842/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=1703031392270806842' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1703031392270806842'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1703031392270806842'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/08/czarny-poniedziaek.html' title='Czarny poniedziałek ;)'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-272WGc0_Scs/TkBDhzkAhwI/AAAAAAAAAeo/aXegKiWoJwI/s72-c/Celestyn+7330.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-8397690545685908504</id><published>2011-07-29T00:16:00.001+02:00</published><updated>2011-07-29T21:59:20.862+02:00</updated><title type='text'>Lipiec 2011</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZmhzJaah-T8/TjHfdIDQWpI/AAAAAAAAAeg/P17NuIZq1o8/s1600/military+orienteering.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZmhzJaah-T8/TjHfdIDQWpI/AAAAAAAAAeg/P17NuIZq1o8/s320/military+orienteering.jpg" width="234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;military orienteering ;)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lipiec 2011 roku to był bardzo dobry miesiąc dla polskiego orienteeringu... Nie można chyba wymarzyć sobie niczego więcej w naszym sporcie niż ZŁOTO MISTRZOSTW ŚWIATA... co dzięki trzem facetom z Warszawy, Łodzi i Pabianic przydarzyło się nam wszystkim... (widzę, że i mi udzieliło się podczepianie pod cudze sukcesy)... W każdym razie lipiec zaczął się wyśmienicie... a dla Śląska również wyśmienicie się skończył... Military World Games 2011 w Rio to był występ, z którym jako trener wiązałem bardzo duże nadzieje... świadomość, że WOC we Francji będzie mistrzostwami bardzo nieprzewidywalnym (spodziewana skala trudności może być dla nas zarówno atutem pozwalającym osiągnąć świetny wynik, jak i miażdżącą przeszkodą nie do przejścia druzgocącą nasze sportowe oczekiwania), na których o świetny wynik będzie bardzo trudno potrzebowaliśmy sukcesu już w Rio. Nasi najlepsi seniorzy są żołnierzami (co chyba nie jest żadną tajemnicą) i do tego aby armia chciała ich nadal utrzymywać, potrzebny jest argument potwierdzający, że to wszystko ma sens... Takimi argumentami są najczęściej dobre wyniki z MŚ lub z najważniejszych imprez wojskowych... Czego oczekiwałem... dobrych biegów: 1 medalu i 2-3 miejsc w top10... medal to była moja cicha nadzieja na świetny bieg Kowala lub dziewczyn (sztafeta lub drużyna)... jak było to już chyba wszyscy wiedzą... cała trójka z blachami... jednak od euforii powstrzymuje mnie świadomość, że w związku z MŚ we Francji (które będą tuż po Rio) nie wszystkie reprezentacje przyjechały swoim najmocniejszym składem... ale nieobecni nie mają racji więc wypiłem za zdrowie swoich zawodników jedno z węgierskich win (które licznie z moją wspaniałą kobietą zakupujemy wędrując po madziarskim kraju)... seniorzy już dzisiaj są we Wrocławiu, ale nie czas na świętowanie, bo w przyszłym tygodniu wyruszają do Francji... co ich czeka przed wyjazdem? kilka spokojnych treningów oraz 2-3 wizyty na Ślęży (tu jeszcze kilka ciężkich treningów), aby przypomnieć nogom o przedsamku francuskiej przygody... no i żeby jeszcze wszyscy byli zdrowi... (bo nie są - tu prośba do Hani - wylecz to gardło!!!)...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Koniec lipca to również prezent jaki piątka naszych zawodników sprawiła na OOM (ostatniej &amp;nbsp;z BnO w programie - przynajmniej na obecną chwilę) wygrywając klasyfikacje klubową... 1 srebrny medal Igi i kilka miejsc w szóstce może nie jest powalającym osiągnięciem, ale oddając sprawiedliwość to od dwóch lat postęp jest bardzo wyraźny i jest to niewątpliwie&amp;nbsp;zasługa&amp;nbsp;zawodników (Igi, Oli, dwóch Weronik i Mateusza) oraz pracujących z nimi trenerów: Kostii i Remka... i tu z przykrością stwierdzam, że nie mam jak się podpiąć pod ten sukces bo wszystko osiągnęli bez mojego wsparcia (... oj jaka szkoda bo tak lubię czuć się potrzebny...)... W tym miejscu BARDZO DZIĘKUJĘ TRENEROM i ZAWODNIKOM, bo choć brzmi to trochę niedorzecznie ich sukces, a zwłaszcza punkciki są ważniejsze dla istnienia sekcji niż medale z Rio czy nawet WOC-u... tak tak... gdyby ktoś z naszych zawodników przywiózł medal z Francji to w przeliczeniu na złotówki które trafiają do sekcji (za które jeździmy na zawody i obozy) byłby to wynik dużo mniej wartościowy niż 7pkt, które zdobyła Iga w biegu klasycznym OOM... kuriozum czy ja zwyczajnie głupi jestem? ... ten temat jednak zostawię na inne okazje...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... nadchodzi sierpień... co przyniesie?... początek sierpnia to dwa równoczesne obozy: jagniątków (KM16,18) i ostra góra (KM20,21)... dalej krótki wypad na GPP i w drugiej połowie sierpnia obóz techniczny w Arboga (Szwecja) - nowe miejsce nowe możliwości... oby wszystko wypaliło :) ale o tym to pewnie w następnym blogu... mam tylko nadzieję, że jest tam net i będziemy mogli śledzić naszych we Francji&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-8397690545685908504?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/8397690545685908504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=8397690545685908504' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8397690545685908504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8397690545685908504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/07/lipiec-2011.html' title='Lipiec 2011'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ZmhzJaah-T8/TjHfdIDQWpI/AAAAAAAAAeg/P17NuIZq1o8/s72-c/military+orienteering.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-1285343001661819109</id><published>2011-07-12T22:30:00.003+02:00</published><updated>2011-07-13T12:29:28.985+02:00</updated><title type='text'>V Światowe Wojskowe Igrzyska</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0K_YSWxABoM/ThysC_IVBsI/AAAAAAAAAec/yNw9Cob0ibE/s1600/RioLogo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="179px" m$="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-0K_YSWxABoM/ThysC_IVBsI/AAAAAAAAAec/yNw9Cob0ibE/s200/RioLogo.jpg" width="200px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Juniorzy i młodzieżowcy mają za sobą najważniejszy start w sezonie więc naturalną koleją rzeczy wydaje się przeniesienie uwagi na seniorów, a jest co obserwować... Najbliższa duża impreza, która może nam dostarczyć emocji to bieg na orientację w programie V Światowych Igrzyska Wojskowych. Tym razem nasi sportowcy walczyć będą o medale w słonecznej Brazylii, w której słynne Rio de Janeiro jest gospodarzem igrzysk. W naszej ukochanej dyscyplinie rozegrany zostanie bieg na krótkim dystansie i klasyk (skrócony) oraz sztafety. Ubiegłoroczne medale Wojtka Kowalskiego i sztafety dziewczyn na Wojskowych MŚ dają nam nadzieję na kolejne emocje, których podczas EYOC i JWOC mieliśmy już bardzo dużo... ale wszyscy chyba chcemy więcej. WKS "Śląsk" reprezentowany będzie przez Hankę Wiśniewską, Wojtka Dwojaka i Wojtka Kowalskiego, którzy wraz ze swoimi kolegami będą rywalizować z zawodnikami z pozostałych 27 państw. W zawodach weźmie udział 209 sportowców, pośród których znajdziemy świetnych biegaczy z takich krajów jak: Szwajcaria, Szwecja, Norwegia, Litwa, Łotwa, Rosja, Francja w których orienteering jest na bardzo wysokim poziomie. Rownocześnie pojawią się zwodnicy z krajów, których próżno szukać na światowych imprezach takich jak: Chile, Korea Północna czy Urugwaj. Impreza swoim rozmachem przypomina Igrzyska Olimpijskie, a rezultaty osiągane na tych zawodach należą do najlepszych wyników w roku. Przypomnę tylko, że Światowe Igrzyska Wojska rozgrywane są co 4 lata, a ostatnie odbywały się w Indiach w 2007 roku (niestety bez bno w programie), w których reprezentacja Polski wywalczyła 13 medali. Zapraszamy na stronę &lt;a href="http://www.rio2011.mil.br/"&gt;5th Military World Games&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-1285343001661819109?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/1285343001661819109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=1285343001661819109' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1285343001661819109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1285343001661819109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/07/v-swiatowe-wojskowe-igrzyska.html' title='V Światowe Wojskowe Igrzyska'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-0K_YSWxABoM/ThysC_IVBsI/AAAAAAAAAec/yNw9Cob0ibE/s72-c/RioLogo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-7729465839397333570</id><published>2011-07-09T10:35:00.000+02:00</published><updated>2011-07-09T10:35:08.638+02:00</updated><title type='text'>No i mamy mistrzów :)))</title><content type='html'>&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-e8IAGBHbIAE/ThgScateBAI/AAAAAAAAAeY/Cvyrl1UU5TY/s1600/Polen-gull.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-e8IAGBHbIAE/ThgScateBAI/AAAAAAAAAeY/Cvyrl1UU5TY/s320/Polen-gull.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Piotr Parfianowicz, Michał Olejnik, Rafał Podziński&lt;br /&gt;Mistrzowie Świata Juniorów w Sztafetowym BnO&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Być Mistrzem Świata Juniorów w BnO.... jakie to jest uczucie? nie mam pojęcia... nie byłem nawet w sytuacji aby miało sens się zastanawiać, ponieważ... po prostu nigdy nie byłem w przybliżeniu tak dobrym zawodnikiem... zresztą nie ja jeden, bo w Polsce do wczoraj znały to uczucie tylko trzy osoby (Janusz Porzycz 1991, Barbara Bączek-Motała 2x złoto 1992 i Robert Banach 1994)... jednak po sztafetach ta liczba się podwoiła :) Piotrek, Rafał i Michał dokonali tego, na co czekaliśmy baaardzo długo... bo ostatnie złoto było w1994 roku... życzę im aby ten sukces był początkiem kolejnych światowych laurów... a poza tym życzę im, aby na tym wielkim sukcesie wygrali coś dla siebie osobiście... aby poczuli, że&amp;nbsp;ciężka praca&amp;nbsp;zwyczajnie opłaca się nie tylko w wymiarze duchowym... Dziękuję&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-7729465839397333570?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/7729465839397333570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=7729465839397333570' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7729465839397333570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7729465839397333570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/07/no-i-mamy-mistrzow.html' title='No i mamy mistrzów :)))'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-e8IAGBHbIAE/ThgScateBAI/AAAAAAAAAeY/Cvyrl1UU5TY/s72-c/Polen-gull.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-51869375453488411</id><published>2011-07-07T21:08:00.000+02:00</published><updated>2011-07-07T21:08:27.158+02:00</updated><title type='text'>... plany, zmiany, wyjścia awaryjne</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... JWOC dobiega powoli końca (zostały jeszcze sztafety), a Polska nadal bez medalu... ja liczyłem na jeden (wiem, że optymizm tym kieruje)... i może męska sztafeta, której tego życzę... spełni swoje marzenie i moje oczekiwanie... nie zamierzam oceniać ani imprezy (bo nie byłem) ani zawodników (bo nie byłem i nie widziałem nic poza cyferkami w necie)... w każdym razie okazuje się, że nie tak łatwo wywalczyć medal, a apetyt po ubiegłorocznym sukcesie był spory... no i warto pamiętać, że przed nim było 8 lat posuchy...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... na JWOC bardzo chciałem dotrzeć... wziąłem dwa dni wolnego w pracy i ruszyłem w podróż w towarzystwie kamyLOO i Barki... niestety koło Jarocina samochód przestał reagować na ruch pedału przyspieszenia i... zmiana kursu... ledwo dotarliśmy do Poznania, gdzie dziewczyny przesiadły się do pociągu... a ja poczekałem do nocy i na tempomacie dotarłem do Wrocławia... a JWOC pozostał mi tylko w internecie...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zależało mi jeszcze na pobycie w Wejherowie aby móc naocznie sprawdzić dyspozycję moich seniorów na &lt;i&gt;Kaszebe&lt;/i&gt;, gdzie na trasach średniodystansowych i przede wszystkim na klasyku mieli sprawdzić swoje możliwości. Niestety Hanka musiała wrócić do Wrocławia i tylko Wojtek Kowalski (z moich podopiecznych) ścigał się w zawodach towarzyszących JWOC). Trochę wystraszyłem się jakością tras po obejrzeniu filmu na kowalowym blogu, ale później uspokoił mnie informując, że pozostałe trasy były OK...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... Powrót Hanki sprawił, że musiałem coś&amp;nbsp;zorganizować&amp;nbsp;aby mogła polecieć coś klasycznego. Bardzo mi na tym zależy, bo uważam, że na WOC powinna biegać middla i klasyk (bez sprintu). Jednak, aby świadomie ją do tego przekonywać muszę mieć pewność, że ten wybór jest uzasadniony nie tylko moim przeczuciem, ale również tym co Hanka prezentuje w lesie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uT742jIDsvA/ThYDiD2qHWI/AAAAAAAAAeQ/tDyAeSqchUg/s1600/hanka06.07.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="224" src="http://2.bp.blogspot.com/-uT742jIDsvA/ThYDiD2qHWI/AAAAAAAAAeQ/tDyAeSqchUg/s320/hanka06.07.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlatego we wtorek popołudniu pojechałem na Ślężę postawić jej trasę na średni... w środę gdy hanka się średniodystansowała ja stawiałem punkty na czwartkowy klasyk.... który hania pokonała dzisiaj... pierwsze wrażenie... jest dobrze. Tempo biegu dobre, brak oznak nieprzepracowania zimy... technicznie coraz lepiej, choć zdarzają się dość proste błędy... i to wszystko daje nadzieję na walkę w Brazylii i we Francji... specjalnie piszę &lt;i&gt;walkę, &lt;/i&gt;&amp;nbsp;bo tego wyłącznie oczekuję od swoich zawodników... walki do samej mety, którą znacznie łatwiej się prowadzi gdy wierzy się w swoje przygotowanie... a to w przypadku hanki i wojtka wydaje się iść w dobrym kierunku...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-S-QHxLNcqos/ThYD6HZoPNI/AAAAAAAAAeU/57o0p7xAxd4/s1600/hanka07.07.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="224" src="http://4.bp.blogspot.com/-S-QHxLNcqos/ThYD6HZoPNI/AAAAAAAAAeU/57o0p7xAxd4/s320/hanka07.07.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dla chętnych zamieszczam mapki z tych dwóch treningów i informuję, że na middlu wiszą niebieskie faworki, a na klasyku czerwone... przynajmniej do pierwszej dużej ulewy... można sobie skorzystać...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Aaa jeszcze jedno... w lesie znalazłem znaczniki z Pucharu Ślęży... nieładnie... nie przypilnowałem tego... ale naprawię to... pamiętajmy aby sprzątnąć po sobie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PS. World Games (z bno w programie) ... Wrocław wszedł do finałowej czwórki... w dn. 20-24.07 będziemy gościć delegatów oceniających miasta... trzymajcie kciuki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-51869375453488411?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/51869375453488411/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=51869375453488411' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/51869375453488411'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/51869375453488411'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/07/plany-zmiany-wyjscia-awaryjne.html' title='... plany, zmiany, wyjścia awaryjne'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-uT742jIDsvA/ThYDiD2qHWI/AAAAAAAAAeQ/tDyAeSqchUg/s72-c/hanka06.07.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-5719603103216823666</id><published>2011-06-30T22:46:00.001+02:00</published><updated>2011-06-30T22:52:42.775+02:00</updated><title type='text'>Imprezy Mistrzowskie czas zacząć...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wakacje to już tradycyjnie sezon mistrzostw świata, Europy, układu słonecznego itd itp... za nami już EYOC... i trzy medale dla Polski&amp;nbsp;- 1 złoto Parfiana (oczekiwane) i dwie niespodzianki w postaci brązowych medali Krzyśka Wołowczyka i Roberta Niewiedziały są oznaką, że .... Polacy mocni są... tak przy okazji wspomnę tylko, że również WKS "Śląsk" zdobył coś na EYOC 2011... Mariya Polishchuk&amp;nbsp;wywalczyła srebro na dystansie klasycznym... a tak ponownie przy okazji... czynimy duże starania aby nasze zawody przyciągały najlepszych zawodników, ba... sami ściągamy ich do Wrocławia ponosząc duże koszty... myślę, że na rywalizacji z taką Mariyą skorzystają inni zawodnicy... niestety nie wszystkim to pasuje... Taki np. Azymut Mochy napisał donos do ministerstwa sportu aby... no i tu mam problem bo nie mam pojęcia po co, na prawdę&amp;nbsp;nie wiem w jakim celu... bo wychodzi na to, że zrobili to dla ewentualnych 3pkt w sporcie młodzieżowym... bo ani na nasz tytuł, ani na nasz medal, które zostały zdobyte zgodnie z&amp;nbsp;Przepisami&amp;nbsp;BnO (obowiązującymi już od wielu wielu lat)&amp;nbsp;nie mają szans... czyli dla 3 punktów w sporcie młodzieżowym (gdy nasza sztafeta nie będzie liczona w systemie Mochy zyskają 15 zamiast 12)... żenujące... wygonić obcokrajowców z naszych zawodów... Polskie lasy dla Polaków... błeee... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracam jednak do mistrzostw wszelakich... Już za chwilę ruszają w Polsce Mistrzostwa Świata Juniorów. Wejherowo, które jest gospodarzem będzie gościło ekipy z całego świata pokazując wszystkim, że w Polsce też dobrze biega się z mapą... Polska ekipa w&amp;nbsp;swoim składzie posiada również jednego "Ślązaka" - Paulina Kołodziej, bo o niej mowa to chyba najbardziej nieobliczalna zawodniczka jaką kiedykolwiek trenowałem... nigdy nie przebiagała całego sezonu bo... ciagle na coś choruje... lub ma kontuzję. Jednak ta dziewczyna pomimo wielu niesprzyjających okoliczności udowadnia, że poza pechem ma duży talent i co dla mnie najistotniejsze ma charakter idealny do uprawiania sportu - uparta, zadziorna i ... walczy do końca... życzę Pałce jak i całej ekipie udanego startu, aby na koniec zawodów mogli powiedzieć, że są zadowoleni z tego co zrobili... a ty Paulina... patrz, ucz się i walcz... doświadczenie przyda się&amp;nbsp; na JWOC 2012 :)... osobiście najbardziej kibicuję (poza Pauliną Kołodziej oczywiście) Michałowi Olejnikowi... przede wszystkim za to jakim jest zawodnikiem (i nie myślę tu bynajmniej o samych wynikach).&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4__pxz5t84I/TgzeDUz59RI/AAAAAAAAAeM/45hMkXmCOLQ/s1600/medalhas_todas-300x225.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" i$="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-4__pxz5t84I/TgzeDUz59RI/AAAAAAAAAeM/45hMkXmCOLQ/s1600/medalhas_todas-300x225.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;JWOC rusza i niewiele tu się już zrobi, dlatego koncentruję się na seniorach. Troje zawodników Śląska (w tym dwoje moich osobistych) już w połowie lipca jedzie do słonecznego Rio de Janeiro gdzie wraz z ponad setką innych sportowców-żołnierzy walczyć będą w Światowych Igrzyskach Wojskowych... o przepiękne medale (patrz foto obok)... Po pobycie w słonecznej Brazylii (mnie niestety nie zabierają) nie będzie czasu na wypoczynek&amp;nbsp;... bo już za chwilę WOC... będę miał tam czworo swoich osobistych zawodników, z których każdy biega co innego ... niektórzy nawet nie wiedzą jeszcze co ... w każdym razie kowal, alek, hanka i maria sa (Portugalka - biega tylko sprint) to moi podopieczni na tegorocznym WOC... podopieczni to może dużo powiedziane, bo opieka bardzo często sprowadza się tylko do planu treningowego, a czasem jedynie do konsultacji... w każdym razie najmocniej współpracuję z dziewczynami, których trening praktycznie w 100% jest kontrolowany przeze mnie... panowie mają&amp;nbsp;zdecydowanie wiecej swobody, z której przede wszystkim korzysta alek ;)... w ekipie jest jeszcze nasz człowiek do wszystkiego - Wojtas (Dwojak), który po świetnym początku sezonu jest jednym z najmocniejszych punktów naszej&amp;nbsp;reprezentacji Polski... jak widać po planach&amp;nbsp;z powodu wielu startów nie ma wiele czasu na eksperymentowanie z szykowaniem formy... jedynie z marią szykującą się tylko do sprintu mamy bardzo jasno i precyzyjnie rozplanowane obciążenia... i mamy to czego brak Polakom - czas na trening...&amp;nbsp;u pozostałych wszystko zależeć będzie od tego w jakiej formnie wracać będą z kolejnych startów...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oglądłaem kiedyś program Marzenia Marcina Dańca... ja też mam swoje... moje marzenie związane z WOC to ... medal w sztafecie mężczyzn z trzema zawodnikami śląska w składzie (przegiąłem???)...&amp;nbsp; bieg hanki, po którym będzie bardzo zadowolona (niczego więcej jej nie życzę ;)... i maria w top20... pożywiom uwidim...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-5719603103216823666?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/5719603103216823666/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=5719603103216823666' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5719603103216823666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5719603103216823666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/06/imprezy-mistrzowskie-czas-zaczac.html' title='Imprezy Mistrzowskie czas zacząć...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-4__pxz5t84I/TgzeDUz59RI/AAAAAAAAAeM/45hMkXmCOLQ/s72-c/medalhas_todas-300x225.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-90170059610191814</id><published>2011-06-30T12:25:00.003+02:00</published><updated>2011-06-30T21:57:58.678+02:00</updated><title type='text'>XXIII Puchar Ślęży i XXX Puchar Wawelu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nXT1UdtKnRM/TgxOO1agOwI/AAAAAAAAAd8/j09IBIM7KIY/s1600/logo_puchar_slezy.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="163" src="http://3.bp.blogspot.com/-nXT1UdtKnRM/TgxOO1agOwI/AAAAAAAAAd8/j09IBIM7KIY/s320/logo_puchar_slezy.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czerwiec 2011 to poza MP w Bochni .... okazja do wystartowania w dwóch imprezach o całkiem dużej historii... XXIII Puchar Ślęży i XXX Puchar Wawelu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;XXIII Puchar Ślęży i poprzedzający go I Puchar Śląska w Sprinterskim BnO to nasze śląskowe dziecko. Podjęliśmy działania, aby impreza w ostatnich latach regionalna wróciła do terminarza centralnego. Zdając sobie sprawę, że trudno kogoś ściągnąć na jednodniowe zawody z drugiego końca Polski, podjęliśmy decyzję o organizacji Sprintu Śląska w przeddzień zawodów na Ślęży. Mam nadzieję, że choć w części udało nam się zaspokoić zapotrzebowanie na produkt świetnej jakości. W naszej klubowej filozofii stawiamy na jakość, a zaczynamy od mapy. Poświęciliśmy dużo pracy i czasu aby mapy przygotowane na sprint i na PŚlęży były nieskromnie mówiąc świetne. Mam nadzieję, że tak było. Mapy zrobione przez Wojtka Dwojaka i Kostię Mayasova stają się firmowym znakiem naszych imprez. Trasy również były autorstwem tego tandemu (Wojtek sprint, Kostia klasyk), co pozwalało oczekiwać na wyciągnięcie z terenu maksymalnych doznań. Mam nadzieję, że mapy i trasy spełniły oczekiwania wszystkich obecnych na zawodach. Pomijając w/w dwa aspekty organizacji imprez chcieliśmy aby uczestnicy odczuwali, że zawody są dla nich a nie odwrotnie. Oczywiście nie udało uniknąć się różnych wpadek (najczęściej wynikających z braku czasu lub ludzi), za które w tym miejscu przepraszam. To dla Was przygotowaliśmy imienne tabliczki potwierdzające ukończenie XXIIIPŚ (warto zgłaszać się w terminie)... i wojskową grochówkę, którą zorganizował Marcin Ciszek - kierownik zawodów. Nie będę więcej pisał o PŚ, bo nie mam pojęcia jak to wyglądało z pozycji zawodnika, a tylko ta jest dla mnie ważna...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9KMlKiuQLZg/TgxPBagS8HI/AAAAAAAAAeI/-P8A9-RlOYc/s1600/logo-2011-ma%25C5%2582e-150x150.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-9KMlKiuQLZg/TgxPBagS8HI/AAAAAAAAAeI/-P8A9-RlOYc/s200/logo-2011-ma%25C5%2582e-150x150.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;XXX Puchar Wawelu to impreza na którą planowałem wyjazd już daaaawno temu... kontuzja achillesa krzyżowała mi plany, jednak inwestycja dużych sum w regenerację pozwoliła mi wziąć udział w zawodach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... jak było?... pierwsze co rzuciło mi się w oczy to... najpierw - piękna strona www zawodów... dalej przyjazna atmosfera - bez względu na problem z jakim się zwracałem, otrzymywałem zawsze pomoc... w dalszej kolejności zwracało uwagę Centrum Zawodów, które było zorganizowane w ulubiony przeze mnie czeski sposób... piękna wykoszona łąka na łagodnie opadającym stoku... i niczego tam nie brakowało. Mapy... hmmm.... to na co jestem szczególnie wyczulony... I dzień - trochę mi "pływała"... II dzień - 15000 - zbyt małe symbole (niezgodne z przepisami), nawet dzisiaj jak patrzę na jeden z PK to nie jestem w stanie odczytać na czym stoi, a wzrok mam doskonały (jeszcze)... III dzień - OK. Trasy - 1e ... ci co byli to wiedzą... rany jeszcze się goją... 2e takie lubię najbardziej... 3e... tu zostałem sfaulowany przez autora... przebieg z 11 na 12 przebiegał idelnie przez 2, który błędnie uznałem za węzłowy... poza tym fajnie... Strasznie podobał mi się pomysł wyróżnienia osób zaangażowanych w tworzenie historii Pucharu Wawelu... i ja się czegoś dowiedziałem :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy coś mi szczególnie przeszkadzało... jeśli miałbym coś wymienić, to chyba lakoniczny komunikat techniczny, w którym nie było nawet info gdzie są CZ poszczególnych etapów. Brak policzonych przewyższeń i jeszcze kilka braków dosyć istotnych wiadomości...był dosyć uciążliwy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakie wnioski? - Impreza bardzo fajna, widać było ogrom pracy i czułem się tam jako zawodnik ważny... za rok chętnie wrócę na XXXI Puchar Wawelu...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-90170059610191814?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/90170059610191814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=90170059610191814' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/90170059610191814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/90170059610191814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/06/xxiii-puchar-slezy-i-xxx-puchar-wawelu.html' title='XXIII Puchar Ślęży i XXX Puchar Wawelu'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-nXT1UdtKnRM/TgxOO1agOwI/AAAAAAAAAd8/j09IBIM7KIY/s72-c/logo_puchar_slezy.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-4258877307467808265</id><published>2011-06-21T21:41:00.000+02:00</published><updated>2011-06-21T21:41:13.812+02:00</updated><title type='text'>Nowy Wiśnicz - Mistrzostwa Polski?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wVvenWgpQVk/TgDzlrjIKfI/AAAAAAAAAd4/WY6FRAhet5o/s1600/mpbochnia.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-wVvenWgpQVk/TgDzlrjIKfI/AAAAAAAAAd4/WY6FRAhet5o/s1600/mpbochnia.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z małym opóźnieniem wracam do Mistrzostw Polski w Nowym Wiśniczu i okolicach. To był bardzo przyjemny czas, przyjemne zawody i ... jedna spora bryndza, ale zaraz dojdę do tego. W każdym razie postanowiłem w swoim blogu pisać trochę więcej o tym co ważne w orientacji i bez względu na towarzyskie konsekwencje ujawniać własny ogląd spraw ... no i wracam zatem do MP. Tu i teraz chylę czoła do samej ziemi przed Witkiem Sochackim, którego ogrom pracy był widoczny przez cały czas trwania zawodów praktycznie na każdym kroku. Oficjele na otwarciu, hymn imprezy, scena, oprawa zawodów, biuletyny, strona internetowa, nagrody... i pewnie jeszcze sporo mógłbym wymienić. I to wszystko z jedną małą wpadką przy dłuuuugiej dekoracji było wyśmienite... i co ważniejsze - godne Mistrzostw Polski. Podsumowując na szybko... wszystko to, czym zajął się Witek oceniam bardzo wysoko... a i jakie piękne medale były :)))... &amp;nbsp;niestety nie cały zespół organizatorów dorósł do jego poziomu... a myślę tu o trasach ... odnoszę wrażenie, że autor tras został gdzieś w latach osiemdziesiątych, no może w dziewięćdziesiątych i chyba już tam zostanie... autor tras nie jest osobą anonimową w świecie orientacji... ba jest nawet uznawany za fachowca i przy okazji jest autorem wielu publikacji m.in. nt. zasad budowy tras powinien być pierwszym, który trasom z biegów indywidualnych MP mówi stanowcze NIE. Biegałem tylko sprint (z racji kontuzji ie dane było mi uczestniczyć w dalszych biegach) i to co zobaczyłem było żenujące. Świadom, że moja kategoria to nie jest oczko w głowie organizatorów przeanalizowałem trasy 18-21 i ... ten sam wniosek - wielowariantowość sporadyczna na mniej niż 50% PK dokładając do tego start na którym wszyscy oczekujący na bieg widzieli, w którą stronę startują poprzednicy... jeśli takie trasy buduje tzw. autorytet to czas na zmianę ... nie chcę słuchać argumentów, że miejsce na więcej nie pozwalało... bo jeśli tak to miejsce trzeba było wybrać inne... zresztą już na OOM dwa lata temu udowodnił, że budowę tras na sprint ma opanowaną tylko w teorii...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trasa middla... skakanie z jednej strony jaru na drugą to kolejny przejaw braku finezji... oczywiście technicznie nie można niczego tym trasom zarzucić, jednak w moim bardzo subiektywnym odczuciu MP powinny mieć swoje wymagania i poziom tras najwyższy z możliwych... dlatego do kolejnych organizatorów apeluję o świetne mapy i super trasy... świadom tego, że na moich zawodach &amp;nbsp;znajdzie się pewnie więcej niedociągnięć... chętnie narażę się na krytykę, a jeśli będzie rzeczowa przyjmę ją z godnością jako wskazówkę do przyszłych działań... zapatrzony w czeską orientację marzę o osiągnięciu ich poziomu i sposobu realizacji imprez opartego na: świetnej mapie, bardzo dobrych trasach i organizacji, która nie przeszkadza zawodnikom... cała reszta jest nieistotna (symboliczne wręcz nagrody - ciasto, owoce itp) i prawie niewidzialna... uwielbiam tam startować.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czego brakowało mi na MP? Dobrych tras... reszta była znacznie ponad poziom... ktoś powie, że się czepiam, moze nawet większość... będę się jednak upierał, ze mapa i trasa jest istotą naszego sportu, a reszta to dodatki...bardzo ważne ale jednak dodatki.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-4258877307467808265?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/4258877307467808265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=4258877307467808265' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4258877307467808265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4258877307467808265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/06/nowy-wisnicz-mistrzostwa-polski.html' title='Nowy Wiśnicz - Mistrzostwa Polski?'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-wVvenWgpQVk/TgDzlrjIKfI/AAAAAAAAAd4/WY6FRAhet5o/s72-c/mpbochnia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-1267354645985822229</id><published>2011-05-25T12:35:00.010+02:00</published><updated>2011-05-25T16:25:21.017+02:00</updated><title type='text'>Udany Baltic Cup... olane KMP ...  cwaniactwo przez duże C</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;﻿﻿ Dawno tak wcześnie nie wstawałem. 4.00 piątek a ja na nogach... podjeżdam pod dom Wojtasa, chwilę później&amp;nbsp;zabieramy Przemka i punktualnie przed 5 jesteśmy na zbiórce przy autokarze. Niestety wszyscy się nie zmieścimy dlatego biorę samochód. Kilka dni przed wyjazdem dowiaduję się, że klubowy autokar, który zamówiłem dwa miesiące wcześniej z nami nie pojedzie... oznacza to przede wszystkim dodatkowy koszt na wynajęcie pojazdy z zewnątrz :((( udaje się wziąć 33 osobowy neoplan po 3,20 za km... ale nas jest 37 sztuk wiec odpalam skodzinę i ... w drogę... jadę z Kowalkiem, Bartkiem i Przemkem... droga ok.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Sprint - wpadamy do CZ i wszystko ładnie sie prezentuje... pobieram koperty na Baltic Cup&amp;nbsp;i na sztafety... pierwsze spostrzeżenie - ładne numery startowe, na których jest wszystko co ma być (no może poza&amp;nbsp;nr wariantu na klasyk w&amp;nbsp;kat 18-21... ale o tym później). Ładna pogoda, strefa startu całkiem wygodna ... jednak organizatorzy nie przewidują większej liczby toalet dla kilku setek oczekujących... mieszkańcy okolicznych bloków mają okazję obejrzeć "dzień świra" na żywo...&amp;nbsp;widok ludzi&amp;nbsp;wkomponowanych tylną częścią w żywopłot&amp;nbsp;- bezcenne... jeszcze trzymanie nas w strefie 2-3 godziny trochę chyba&amp;nbsp;nie ma sensu (cud, że pogoda dopisała)...&amp;nbsp;mapa i trasa w mojej kategorii&amp;nbsp;średnie... ze dwa interesujące przebiegi... do tego sporo osób skaczących przez żywopłoty z wątpliwościami wolno - nie wolno... co przy bardzo słabej jakości druku powodowało dodatkowe&amp;nbsp;komplikacje, bo odczytanie stopnia nasycenia zielonej kreski było znacznie utrudnione.﻿&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VlqwPXuhuaQ/TdzgkjJ-uZI/AAAAAAAAAd0/iXkWvAaiOzg/s1600/DSC_0006.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="214px" src="http://4.bp.blogspot.com/-VlqwPXuhuaQ/TdzgkjJ-uZI/AAAAAAAAAd0/iXkWvAaiOzg/s320/DSC_0006.JPG" t8="true" width="320px" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Paulina Kołodziej na starcie klasyka &lt;br /&gt;fot. magdalena niewiedziała&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;﻿ ﻿Samo centrum zawodów wygląda atrakcyjnie, wszystko działa bez zarzutu, a i sama atmosfera jest fajna. Wyniki moich zawodników&amp;nbsp;są i świetne (np. Męska Elita) i beznadziejne -&amp;nbsp;4xNKL, a swojemu niezadowoleniu daję upust podczas wieczornej odprawy... niestety jestem chyba niezbyt straszny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sztafety. Bieg sztafetowy organizowała inna ekipa. Pomorski Okręgowy Związek Orientacji Sportowej zabrał nas do Nowego Dworu Wejherowskiego. Nasłuchałem się o mapach z ostatniego Pucharu Bałtyku dlatego z dużą rezerwą ruszam na I zmianę sztafety MV... trasa spoko bez szału... kilka biegowych wriantów :( mapa dla mnie OK (miła niespodzinaka). Po biegu mam dużą frajdę z oberwowania rywalizacji pozostałych sztafet. Świetny bieg Wojtasa i Kowalka w I zespole i Jasiny w II zespole seniorów, do tego bardzo dobra postawa juniorek młodszych, które wygrywają i super biegające małe moski w męskich młodzikach - również pierwsi. Kończymy z&amp;nbsp;trzema pierwszymi miejscami - M, KJM,MV&amp;nbsp;trzema piątymi M,KJ,K i dwoma szóstymi K, MJ... rozczrowuje przede wszystkim pierwsza sztafeta seniorek i trochę sztafeta juniorów... pędzimy na obiad, dalej chwila na odpoczynek.... bo już za chwilę start na...średnim. Co mi się nie podoba... - nieprawidłowy kolor nadruku tras - czerwień jest niedopuszczalna&amp;nbsp;przez przepisy :) powinien być fiolet lub purpura.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Średni dystans... krótko - fajna mapa, fajna trasa, świetne Centrum Zawodów - wszystko pięknie wygląda... można zrobić zakupy sprzętowe, zjeść coś dobrego, a przebywanie na tych zawodach sprawia przyjemność. Wyniki ponownie różnorodne... jednak ten bieg wyjątkowo traktuje ulgowo - jeśli chodzi o ocenę postawy zawodników.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bieg ostatni to klasyk - przynajmniej tak miało być... wychodzi jakiś skrócony. Tu wkrada się troche błędów organizacyjnych. Podział na wariant 1 i 2 w kat. KM18,20,21E nie jest do końca oczywisty, a sędziowie startu nie mają pojęcia kto ma co biegać... nie mają nawet listy z rozbiciem... żenada... efekt - sporo NKL za wziecie złej mapy... czyli zawodnicy płacą za błędy organizatora. Sama trasy całkiem fajne, choć jak na klasyk brak długich przebiegów&amp;nbsp;jest sporym minusem... aaa były długie były na końcowych bardzo przełajowych PK. Jeszcze mapy - w skali 1:15000 jakość druku słaba. Organizator powinien coś z tym zrobić - albo lepsza drukarka albo drukarnia... bo tu się organizator nie popisuje - nie wystarczy kupić drukarkę laserową... trzeba jeszcze wiedzieć jaką. Tutaj nie wiedzieli... Wyniki... duży respekt wzbudza wynik Wojtka Dwojaka i Hanki Wiśniewskiej w Elicie i niewątpliwie cieszy świetny bieg Weroniki Cych. Dobra&amp;nbsp;postawa Pauliny Kołodziej daje jej&amp;nbsp;prawdopodebnie kwalifikacje do JWOC więc jest się z czego cieszyć :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zawody Baltic Cup uważam za&amp;nbsp;bardzo udane pod względem organizacyjnym jednak nie podoba mi sie cwaniactwo organizatorów, którzy w moim odczuciu całkowicie&amp;nbsp;olali Klubowe Mistrzostwa Polski robiąc&amp;nbsp;swoje sztandarowe zawody.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie nagrodzono zawodników za bieg klasyczny i sprinterski KMP... zawodnicy otrzymali medale KMP za wynik w Pucharze Bałtyku (w ramach którego był liczony bieg średniodystansowy, który nie jest brany do klasyfikacji KMP). Ja np. otrzymałem brązowy medal KMP nie będąc ani razu trzecim...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trasy były niezgodnie z&amp;nbsp;przepisami, a już pomysł&amp;nbsp;biegania na tych samych trasacj kat. 18 i 21 jest całkiem bez sensu, a&amp;nbsp;zapewnienia organizatora, że&amp;nbsp;miało to miejsce na&amp;nbsp;prośbę trenera kadry&amp;nbsp;&amp;nbsp;są zwyczajnym kłamstwem lub wybiegiem. Trener kadry seniorów nie stawiał takiego wniosku, a nie spodziewam się, że trenerom młodzieżowców i juniorów zależało na połączeniu tras z seniorami...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednym słowem KMP na Baltic Cup to niewypał. Staranie się organizatorów BC o organizowanie na tych zawodach KMP było nastawione na zysk finansowy (w samych KM16 ok 100 uczestników) i inne korzyści jednak bez&amp;nbsp;chęci przeprowadzenia Klubowych Mistrzostw Polski zgodnie z przepisami... takie cwaniactwo, którego nie znoszę i nie toleruję.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uczciwie było zrobić BC i nie ubiegać się o KMP, zwłaszcza że&amp;nbsp;z racji późnego terminu tych zawodów&amp;nbsp;powstała masa innych kłopotów organizacyjnych związanych z eliminacjami do OOM... Panowie z Rumii... tak się nie robi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-1267354645985822229?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/1267354645985822229/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=1267354645985822229' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1267354645985822229'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1267354645985822229'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/05/baltic-cup-kmp-i-cwaniactwo.html' title='Udany Baltic Cup... olane KMP ...  cwaniactwo przez duże C'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-VlqwPXuhuaQ/TdzgkjJ-uZI/AAAAAAAAAd0/iXkWvAaiOzg/s72-c/DSC_0006.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-8947184801852945233</id><published>2011-05-18T00:17:00.002+02:00</published><updated>2011-05-18T00:22:26.062+02:00</updated><title type='text'>Wrocławskie biegi eliminacyjne</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczyna się dosyć dawno temu... w rozmowie z tr. kadry seniorów Januszem Porzyczem dochodzimy do wniosku, że Ślęża ma w sobie to coś co czyni ją wyjątkowo ciężką do biegania... decyzja o rozegraniu tu kwalifikacji była formalnością. Trzy dni, trzy jakże różnorodne biegi, a w każdym jakaś atrakcja. Średni, sprint i klasyk... trzy trasy i trzech różnych autorów tras... mi przypada w udziale klasyk... trasy pokazuję Jachowi już na Bobrach, gdzie przy okazji ustalamy szczegóły organizacyjne... wydaje się, że wszystko powinno zagrać...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-r5nPxbrv7V0/TdLzi852JUI/AAAAAAAAAdo/hJM7j595Bxo/s1600/Resize+of+middle.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="263" src="http://2.bp.blogspot.com/-r5nPxbrv7V0/TdLzi852JUI/AAAAAAAAAdo/hJM7j595Bxo/s320/Resize+of+middle.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czwartek wieczorem (tuż przed eliminacjami) ostatecznie dopinam z Jachem ostatnie szczegóły i... zaczynamy. Piątek - middle... autor tras - Janusz Porzycz; mapa - odświeżona mapa MP z 2008roku; teren - masakra (na górze). Zawodnicy startują co 4' aby jak najbardziej zobiektywizować wyścig... na górze "na piechotę" słyszę z kilku ust... trudno... większość dziewczyn się spotkała pomimo tak dużego interwału... wojtki poza zasięgiem (wojtas pierwszy)... dobry bieg alka i ani koconki... tyle nasi... Na powiększoną dwukrotnie mapę zapraszamy już 19.06 na Puchar Ślęży&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VOLPDIAIKDg/TdLz3lsS1II/AAAAAAAAAds/EPJd_cyNxGQ/s1600/Resize+of+Kuzniki_sprint.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="229" src="http://2.bp.blogspot.com/-VOLPDIAIKDg/TdLz3lsS1II/AAAAAAAAAds/EPJd_cyNxGQ/s320/Resize+of+Kuzniki_sprint.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sprint w sobotę... na 12 godzin przed biegiem zmieniamy miejsce biegu... juvenalia, koncerty, masa szkła, mnóstwo bramek... to wszystko przyczynia się do tego, że zaplanowane miejsce na sprint w ten dzień się całkowicie do tego nie nadaje... jedziemy na kuźnki, na których zawsze da się kogoś zakręcić... dużo wariantów na kolejne PK pozwala na sprawdzenie swoich umiejętności... Wojtki znowu pierwsi (tym razem kowal) i daria (o ile mnie pamięć nie myli)... mam nadzieję, że teren i mapa nie zawodzą uczestników... autorem tras był Kostia co gwarantowało ciekawe i wymagające bieganie... dzięki pomocy śląskowej młodzieży (pilnującej PK) bieg zrobiony wzorcowo... to moja opinia, bo zdania zawodników nie znam. W każdym razie ten teren będzie gościł uczestników SPRINTU ŚLASKA 18.06&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--6iQvKotbJM/TdL0KkatmPI/AAAAAAAAAdw/yesUGTf6BmU/s1600/Resize+of+eliminacje+kasyk75.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="217" src="http://2.bp.blogspot.com/--6iQvKotbJM/TdL0KkatmPI/AAAAAAAAAdw/yesUGTf6BmU/s320/Resize+of+eliminacje+kasyk75.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Niedziela... klasyk... mój dzień. Panowie 13100m i 500m przewyższenia, panie 8 i pół i 300 w górę. Chcę aby zwycięzca biegał 90'(M) i 80'(K)... kalkulowanie, szacowanie i ostateczne poprawki... okazuje się że trasę muszę zmodyfikować bo mi się na kartce nie mieści... sztański pomysł - zmienię skalę... wyszło, że powinienem zrobić jakieś 1:11300... głupi pomysł, a zawodnicy zbyt poważni, aby ich w ten sposób faulować... przestawiam dwa PK. Druk map itd.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;7.30 czekam na kostię... pada deszcz... po 8. zabieramy jacha... podział PK i do lasu... przestaje padać - poczucie ulgi. Moje PK są na samej górze... nogi bolą od patrzenia. Już na pierwszym widzę, że nie ma linii północnych... o zgrozo... &amp;nbsp;na szczęście da się dorysować długopisem :D... rozstawianie zajmuje mi 90' i jeszcze jakieś 20' biegu z góry na start... START... pierwszy rusza Mały... ... podobnie jak w piątek wygrywa wojtas tuż przed kowalem, a u kobiet Hania... czas zwycięzców: niecałe 89' wojtasa i 79' hani... odczuwam satysfakcję z mojego projektu... i chyba wykończyłem zawodników w dobrym tego słowa znaczeniu :)... sporo zeszło z trasy ;(&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Eliminacje są niewątpliwie sukcesem orientacji i dobrym sprawdzianem przed MŚ, niestety kontuzje Ani Koconki i Alka Bernaciaka odbierają mi masę radości... oby był to stan bardzo krótkotrwały...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-8947184801852945233?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/8947184801852945233/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=8947184801852945233' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8947184801852945233'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8947184801852945233'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/05/wrocawskie-biegi-eliminacyjne.html' title='Wrocławskie biegi eliminacyjne'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-r5nPxbrv7V0/TdLzi852JUI/AAAAAAAAAdo/hJM7j595Bxo/s72-c/Resize+of+middle.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-3825923583631048742</id><published>2011-05-09T18:10:00.003+02:00</published><updated>2011-05-09T18:24:04.137+02:00</updated><title type='text'>Zakręcona sobota i … Człowiek Orkiestra...</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;W sobotę „Cała Polska Biega z mapą”… ale po kolei …&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Wstaję 6.30 (jak to w soboty ;) pół litra mineralnej i koktajl… śniadanie zaliczone… o 7.30 wyjeżdżam na transport WKS Śląsk… zaopatrzony w klucze od garaży idę po busa, którego muszę załadować sprzętem do organizacji zawodów szkolnych (taki prolog przed CPBZM)… tknięty złym przeczuciem (dzień wcześniej dostałem info od szefa transportu, że mogą być problemy z akumulatorem) poprosiłem Remka aby liczył się z możliwością przejechania przez magazyn… i dobrze zrobiłem, bo bus nawet nie drgnął, a ja niestety w swoim bagażniku nie posiadam kabli do odpalenia samochodu od innego akumulatora… szybki telefon i odbieram Remkowi możliwość porannego przetestowania świeżo oddanego kawałka obwodnicy autostradowej Wrocławia… jak skończą, to Remek będzie miał autostradę z domu do Lasku Osobowickiego :))) … pakujemy się… zmieściło się wszystko do naszych aut więc śmigamy na zbiórkę… oczywiście spóźnieni ze 20’… wszyscy są już gotowi do pracy… dzisiaj cała rzesza kadrowiczów i medalistów MP oddaje się pracy na rzecz młodszych (w zawodach szkolnych) i na rzecz BnO popołudniem… szybkie rozdzielenie ról i … stawiają namiot, robią karty wzorcowe (jeszcze się zdarza), faworkują dojścia i trasę dla najmłodszych, rozstawiają PK itd… itd… mała mobilizacja aby przeprowadzić półfinały Wojewódzkich Igrzysk Młodzieży Szkolnej, Gimnazjady i Licealiady w BnO… dla tych kilkuset dzieciaków, z których ¾ albo i więcej nie ma pojęcia o co chodzi&amp;nbsp; w BnO… jednak specjalnie dla nich najlepsi z najlepszych z naszej sekcji robią zawody… wszyscy bez wyjątku, chętnie i z uśmiechem… mobilizacja jest pełna, bo za chwilę przegrupowanie i wszyscy będą musieli być na wrocławskim Rynku… dlatego nie ma czasu na obsuwy… na mecie już 300 zawodnik i ciągle wbiegają… a czasy zapisują dwaj medaliści MŚ… kolejna atrakcja? Nie… podczas organizacji zawodów nie ma mistrzów… wszyscy zasuwają tak samo… dochodzi południe. Pierwszy z Osobowicy wyjeżdża Wojtek Dwojak – dyrygent wrocławskiej edycji Całej Polski Biegającej Z Mapą… za chwilę odjeżdżają kolejni zawodnicy zostawiając małą grupkę, która dopilnuje aby szkolne zawody dobiegła spokojnie do końca… i dobiegają z 350 zawodnikami na mecie (trochę mniej niż zwykle 400-500), ale te pewnie efekt zmiany terminu na weekendowy…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-aaeZbFmEhDo/TcgQ25rAjlI/AAAAAAAAAdU/qFb_wykr5z4/s1600/Resize+of+2011_mapa_WROCLAW.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="226" src="http://1.bp.blogspot.com/-aaeZbFmEhDo/TcgQ25rAjlI/AAAAAAAAAdU/qFb_wykr5z4/s320/Resize+of+2011_mapa_WROCLAW.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;CAŁA POLSKA BIEGA Z MAPĄ – nie mam poejcia kto dokładnie jest autorem tego projektu, ale podejrzewam o to kogoś z trójki nawiedzonych (Wojtek, Jacek, Sławek) działaczy Komisji Strategii Rozwoju i Promocji… bez względu na to czyj to pomysł… JEST REWELACYJNY&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;We Wrocławiu dyrygentem jest Wojtek. Z olbrzymim podziwem i zazdrością obserwowałem z jakim zapałem zabrał się do pracy. Z jakim zaangażowanie wkręcił nas do roboty (jednych mniej innych bardziej) i zmobilizował każdego, kogo chciał… nikomu nawet do głowy nie przyszło, że można się nie włączyć… mapa, nagrody, druk, pozwolenie na Rynek – nie było problemu, którego nie potrafiłby rozwiązać… oczywiście umiejętnie rozdzielał zadania na swoich sprawdzonych w organizacyjnych bojach przyjaciół&amp;nbsp; angażując również swoją rodzinę…&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UDhmSa8I940/TcgSsnPMdTI/AAAAAAAAAdg/pSgvUffi3tQ/s1600/cpbzm1.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://2.bp.blogspot.com/-UDhmSa8I940/TcgSsnPMdTI/AAAAAAAAAdg/pSgvUffi3tQ/s320/cpbzm1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;fot. Michał Michalski&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;kopara mi opadła gdy zobaczyłem materiał przygotowany na spotkanie organizacyjne dwa dni przed imprezą… stwierdzam, że ja dotychczas zajmowałem się prowizorkami… kolejne ukłucie zazdrości związane z dokładnością przygotowań i … szybko siebie rozgrzeszam bo (tak sobie tłumaczę) ja przecież nie mam szans na tyle czasu aby tak to wszystko pięknie robić (&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.bno.pl/pliki/CPBZM_organizacja_wro.pdf"&gt;zobacz sam tutaj jest materiał&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;)… wracamy na Rynek&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Efekt… setki osób, które nigdy nie podejrzewały, że wezmą udział w imprezie na orientację skusiły się… nawet moja ukochana pokonała samodzielnie swoją pierwszą trasę… i cieszę się bardzo, że była z nami i swoją obecnością wsparła nasze działania…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tpNeTSMQHJM/TcgTfpZPRfI/AAAAAAAAAdk/tsZ57NrUWJo/s1600/cpbzm2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://2.bp.blogspot.com/-tpNeTSMQHJM/TcgTfpZPRfI/AAAAAAAAAdk/tsZ57NrUWJo/s320/cpbzm2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;fot. Michał Michalski&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;… Akcja jest na pewno sukcesem w aspekcie pokazania się na zewnątrz, fakt uczestnictwa kilkuset osób potwierdza atrakcyjność naszej oferty jaką jest BnO… oferty, która dla szarego przechodnia jest bardziej atrakcyjna niż mi się wydawało… bo ja uważając się za orientacyjnego świra w swojej ograniczonej wyobraźni odbierałem prawo innym do bycia tak samo zwariowanym… na szczęście się myliłem, a to oznacza, że jest szansa przed BnO … i potwierdza to słuszność drogi obranej przez KSRiP. Dziękuję Wam ksripy, dzięki Wojtas i Marta. Dziękuję wszystkim z WKS Śląsk, którzy się włączyli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;A TO NASZA DRUŻYNA - PRAWIE W KOMPLECIE&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-oGbtp7wCsoU/TcgRw6dkoEI/AAAAAAAAAdY/RFliFNAQ4kc/s1600/CPBZM_organizacja.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-oGbtp7wCsoU/TcgRw6dkoEI/AAAAAAAAAdY/RFliFNAQ4kc/s1600/CPBZM_organizacja.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: center;"&gt;To był dobry dzień dla orientacji sportowej&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-3825923583631048742?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/3825923583631048742/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=3825923583631048742' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3825923583631048742'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3825923583631048742'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/05/zakrecona-sobota-i-czowiek-orkiestra-w.html' title='Zakręcona sobota i … Człowiek Orkiestra...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-aaeZbFmEhDo/TcgQ25rAjlI/AAAAAAAAAdU/qFb_wykr5z4/s72-c/Resize+of+2011_mapa_WROCLAW.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-1047495552858513521</id><published>2011-05-02T10:53:00.000+02:00</published><updated>2011-05-02T10:53:33.628+02:00</updated><title type='text'>Czeskie bieganie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vuFJ6WIJZq4/Tb5wcQLhHWI/AAAAAAAAAdQ/bnWjLDLrZSI/s1600/Resize+of+IMG_0563.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-vuFJ6WIJZq4/Tb5wcQLhHWI/AAAAAAAAAdQ/bnWjLDLrZSI/s320/Resize+of+IMG_0563.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czechy to nasza najświeższa przygoda, która zaczyna się w Lany Poniedziałek... 11.00 zbiórka... wszystkie dziewczyny dojeżdżają na zbiórkę suche (to chyba nie najlepsza rekomendacja). Jeszcze tylko rozlokowanie po samochodach i ponad dwudziestoosobowa grupa młodzieży oraz naszych najlepszych seniorów wyrusza na południe. Cel: Ostra Góra... nawet na mapie trudno znaleźć, bo Ostra Góra to trzy lub cztery domy... i to wszystkie wojskowe. Pokoje wygodnę, kuchnia kompletnie wyposażona... jest super, no może poza drogą dojazdową w Polsce, która jest "nieprzejezdna", dlatego od teraz&amp;nbsp;wjeżdżamy tylko&amp;nbsp;z czeskiej strony...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Treningi... bo to w tej eskapadzie było najważniejsze zaplanował Kostia. Wszystko idzie zgodnie z planem, no może poza faktem, że dojazdy na treningi okazują sie znacznie bardziej czasochłonne niż zakładaliśmy... szybka decyzja... nie wracamy do Polski między treningami... kanapki na drogę, a w drodze powrotnej czeska kanjpa i jakaś obiadokolacja.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie treningi są celowane w rozwój konkretnych umiejętności, głównie z ukierunkowaniem na czytanie rzeźby skał, ale są również na doskonalenie biegu kierunkowego, wyczucia odległości czy choćby wyboru wariantu.&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9FDo6IdGnfA/Tb5maCKZ4xI/AAAAAAAAAc0/DpEHr7vWC0Y/s1600/0426warianty.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-9FDo6IdGnfA/Tb5maCKZ4xI/AAAAAAAAAc0/DpEHr7vWC0Y/s200/0426warianty.jpg" width="151" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;warianty&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GXJ_IcYr05U/Tb5oUNBTepI/AAAAAAAAAc8/xzkU0RQtl5s/s1600/0427_2tren.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-GXJ_IcYr05U/Tb5oUNBTepI/AAAAAAAAAc8/xzkU0RQtl5s/s200/0427_2tren.jpg" width="193" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;szwajcarka nr 2&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wybór wariantu trenujemy na mapie Kamenec, gdzie w terenie z bogatą rzeźbą decyzji o obiegnięciu lub wspinaczce nie brakuje, a dyskusjom, którędy szybciej nie ma końca. Zakończenie tego treningu ma miejsce wieczorem, gdzie przy komputerowej analizie oraz multimedialnemu pokazowi przebiegów seniorów wszyscy mogą ocenić co dla nich jest optymalnym rozwiązaniem. Dzięki technice (GPS, komputery) ocena, który wariant jest lepszy, o ile dłuższy, czy krótszy jest coraz bardziej obiektywna, a porównanie wniosków z własnymi wyborami jest niezwykle wartościowym materiałem do układania indywidualnych modeli taktycznych. Tak kompleksowo realizowany trening wydaje się w tych czasach jedynym właściwym kierunkiem przygotowania zawodników.&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-fBtSEe7KMsU/Tb5oHKQ1DcI/AAAAAAAAAc4/eV9jwqAS0Ew/s1600/0425szwajcarka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="154" src="http://3.bp.blogspot.com/-fBtSEe7KMsU/Tb5oHKQ1DcI/AAAAAAAAAc4/eV9jwqAS0Ew/s200/0425szwajcarka.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Szwajcarka nr 1&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-aES29J-JTZU/Tb5qBWVdWYI/AAAAAAAAAdA/xaAKp_x_Gg0/s1600/0428korytarz-M.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-aES29J-JTZU/Tb5qBWVdWYI/AAAAAAAAAdA/xaAKp_x_Gg0/s200/0428korytarz-M.jpg" width="178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Korytarz + zbieg i wbieg&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Realizacja treningów azymutowych i doskonalących wyczucie odległości, które świetnie doskonalą radzenie sobie z sytuacją terenową przy zminimalizowanej ilości informacji jaką dysponuje zawodnik odbywa się na szwajcarkach i treningu korytarzowym. Korytarzówka zakończona jest krótkimi trasami, których celem jest między innymi doskonalenie umiejętności zbiegu w terenie kamienistym, a każda z tras kończy się dynamicznym (informujemy o tym zawodników) podbiegiem do mety. Mapa Ciżkowy Kamen to jedno wielkie kamienisko, które dokładnie poznajemy na treningu wejście-wyjście, który pomimo krótkiego dystansu dostarcza wszystkim wielu niezwykłych doświadczeń. Oczywiście nie obywa się bez błędów, które są niezwykle istotne w omawianiu poczynań naszych zawodników.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-67gFrqCqn9Q/Tb5qqu46-AI/AAAAAAAAAdE/mD7DfHS33Ds/s1600/0428wyjscie-w.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="151" src="http://1.bp.blogspot.com/-67gFrqCqn9Q/Tb5qqu46-AI/AAAAAAAAAdE/mD7DfHS33Ds/s200/0428wyjscie-w.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wejście-Wyjście&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xWHKziJggZg/Tb5s5jijM7I/AAAAAAAAAdI/NgNR5V2Oamo/s1600/0429ostas.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-xWHKziJggZg/Tb5s5jijM7I/AAAAAAAAAdI/NgNR5V2Oamo/s320/0429ostas.jpg" width="223" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;skały na mapie Ostas&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IKax7MQWPZs/Tb5t84UvsFI/AAAAAAAAAdM/MsGUitqUVLU/s1600/0426Warstwicowka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="174" src="http://1.bp.blogspot.com/-IKax7MQWPZs/Tb5t84UvsFI/AAAAAAAAAdM/MsGUitqUVLU/s200/0426Warstwicowka.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Rzeżba&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Orientację w skałach kontynuujemy na kolejnej mapie - niezwykle ciekawej - o nazwie Ostas... ciekawostką tej mapy są skały pomiędzy którymi ścieżki zaznaczono na czerwono, aby &amp;nbsp;mieć szansę je odnaleźć... ale my tą część mapy tylko zwiedzamy, a biegamy trochę bardziej na południe. Skały w niektórych miejscach wręcz gigantyczne, te w zielonym trudne do znalezienia - zwłaszcza PK nr 12 sprawił wielu zawodnikom sporo kłopotu - kwintesencja orientacji. Trening ten biegamy w piątek i jest on raczej nastawiony na spokojny bieg, bo przecież w sobotę mamy dwa starty w czeskich zawodach. &amp;nbsp;Poza skałami ciągle pamiętamy o rzeźbie, która przecież będzie bardzo ważna w nadchodzących MP, dlatego jeden z treningów był ukierunkowany na jej czytanie... bieganie na okrągłej mapie bez północy, bez kompasu... zawodnik i warstwice mają stanowić jedność ;). Niestety nie mam w tej chwili mapy z treningu, podczas którego realizowaliśmy trening interwałowy, ale realizacja odbywała się na krótkich dosyć technicznych trasach, na których zawodnicy ścigali się. Obóz w moim odczuciu (ale nie byłem na całym) był efektywny i dał zawodnikom wiele możliwości do uświadomienia sobie swoich słabych i mocnych stron, które ułatwią im wybory nad czym pracować i jak biegać aby z tego co wiedzą najlepiej korzystać. Chętni uzyskali również kilka informacji jak pracować ze swoim&amp;nbsp;mózgiem, jak go przygotować do walki sportowej i jak... nie marnować czasu w oczekiwaniu na start, a co ważniejsze... jak to zrobić lepiej od innych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Korzystając z okazji dziękuję w tym miejscu Marcinowi Ciszkowi za świetną bazę, Kostii za bardzo dobre trasy, Piotrowi Cychowi za zorganizowanie map, Remkowi za nadzór nad organizacją, kierowcom (Wojtki, Jasina, Remek, Piotr, Cichy) za bezpieczną jazdę i udostępnienie samochodów, zawodnikom za poczucie, że warto z nimi pracować no i tym wszystkim którzy perfekcyjnie stawiali PK i zbierali je o żadnym nie zapominając... Kolejny Czeski obóz 1-10.08, ale wcześniej jeszcze wiele konsultacji i startów kontrolnych.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-1047495552858513521?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/1047495552858513521/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=1047495552858513521' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1047495552858513521'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1047495552858513521'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/05/czeskie-bieganie.html' title='Czeskie bieganie'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-vuFJ6WIJZq4/Tb5wcQLhHWI/AAAAAAAAAdQ/bnWjLDLrZSI/s72-c/Resize+of+IMG_0563.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-2212276322302309267</id><published>2011-04-24T20:50:00.000+02:00</published><updated>2011-04-24T20:50:12.194+02:00</updated><title type='text'>Sezon pędzi coraz szybciej</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3bzsdgxCpRI/TbRvnEmzFLI/AAAAAAAAAcw/jh_DHi2YANg/s1600/Resize+of+ostas_h21a.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-3bzsdgxCpRI/TbRvnEmzFLI/AAAAAAAAAcw/jh_DHi2YANg/s320/Resize+of+ostas_h21a.jpg" width="228" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;przedsmak czeskiej zabawy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie da się ukryć, że sezon nie tyle co się zaczyna, ale pędzi już niemiłosiernie... pędzi i to jak, aż miło popatrzeć. Startowo ruszyliśmy całkiem sprawnie, choć niedosyt będzie zawsze odczuwalny. Zaczęło się przedwiośniem, dwa starty w Czechach, kilka treningów na Ślęży i osławione już Bobry. O Bobrach nie będę pisał, bo już wiele o nich było w necie... ja byłem zachwycony poziomem, rozmachem i zaangażowaniem organizatorów... więcej chyba pisać nie muszę... życzę wszystkim innym organizatorem podobnych efektów pracy i ... nie będziemy musieli martwić się zawodami w Polsce... damskie dwudziestki zaliczyły jeszcze kilka startów w Nałęczowie ... i to chyba tyle na początek... o zielonym&amp;nbsp;Wrocławiu, wimsie i całej Polsce co biega z mapa nawet nie wspominam (i wspomniałem)... no i jeszcze portugalka też śmiga, a "szwed" coraz zdrowszy... choć ostatnio się poobijał :(&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... już jutro ruszamy do Ostrej Góry (której próżno&amp;nbsp;szukać&amp;nbsp;na mapach) gdzie czeka nas 9 bardzo ciekawych treningów technicznych i dwa starty (middle i sprint) w Trutnovie oraz sporo zajęć teoretycznych, które&amp;nbsp;(podobnie jak treningi w lesie)&amp;nbsp;będą miały ogromne znaczenie w przyszłych biegach po zwycięstwa :) . Nasze treningi będą tym razem "podglądane", bo zabieramy ze sobą Witka Jasińskiego. Mam nadzieję, że trenowanie z nami da mu to czego oczekuje ( a jeśli nie, to może przynajmniej dobrze będzie się bawił). Do tego jeszcze "szesnastki" po powrocie z ostrej wysyłamy do Kliczkowa na pobieganie po mikrorzeźbie i wypłaszczeniach, których po Czechach będzie nam brakowało...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... praca treningowa rozkręca się we właściwym kierunku i poza (mam nadzieję) drobnymi i chwilowymi kłopotami zdrowotnymi kilku kluczowych zawodników wszystko będzie OK... mam nadzieję, że powrót Hani do trenowania będzie dobrym omenem dla wszystkich... bo dla mnie jest...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-2212276322302309267?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/2212276322302309267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=2212276322302309267' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2212276322302309267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2212276322302309267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/04/sezon-pedzi-coraz-szybciej.html' title='Sezon pędzi coraz szybciej'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-3bzsdgxCpRI/TbRvnEmzFLI/AAAAAAAAAcw/jh_DHi2YANg/s72-c/Resize+of+ostas_h21a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-2871500816032090911</id><published>2011-04-12T16:16:00.000+02:00</published><updated>2011-04-12T16:16:46.031+02:00</updated><title type='text'>... zmęczony...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AkCZX97UaDQ/TaReiGVbZdI/AAAAAAAAAcs/Sh5oFaByecM/s1600/zielony_wroclaw_baner_duzy.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="113" src="http://4.bp.blogspot.com/-AkCZX97UaDQ/TaReiGVbZdI/AAAAAAAAAcs/Sh5oFaByecM/s320/zielony_wroclaw_baner_duzy.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jestem zmęczony... wziąłem na siebie trochę za dużo zobowiązań, co przy moim wrodzonym lenistwie doprowadza mnie do frustracji ... bo się nie wyrabiam... i tak mi się nic nie chce... chwilami wydaje mi się, że coś będzie działać i łapie się za to, aby po chwili rzucić wszystko bo dopadają mnie bieżące sprawy... ale kiedyś się wezmę... jak śpiewały Elektryczne Gitary.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co u nas ostatnio? Zdążyliśmy wystartować w dwóch rundach Vychodoczeskiego Pucharu w Czechach, nawiązaliśmy kontakt z klubem w szwedzkim regionie, który jest regionem partnerskim &amp;nbsp;Dolnego Śląska i pojedziemy do nich na obóz w sierpniu, dopinamy szczegóły kwietniowego obozu w Ostrej Górze (na czeskich mapach), a tu już mijają terminy zgłoszeń na kolejne imprezy... a budżet wciąż nie jest zapięty :( i jeszcze wisi regulamin Pucharu Ślęży (będzie za chwilkę) ...i dla PZOS kilka prac do zrobienia .... ratuuunku!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... do tej całej machiny wrzucamy &lt;a href="http://www.bno.pl/index.php?w=zielony_wroclaw"&gt;ZIELONY WROCŁAW&lt;/a&gt;, na który wszystkich gorąco zapraszamy...i idę już bo nie zdążę dojechać na trening... i Natali chce pogadać przed treningiem o organizacji Otwartych Mistrzostw Wrocławia w BnO, którymi dowodzi.... - czyżby kolejne czarne chmury? ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PS. Odkupie trochę wolnych godzin... choćby po to aby sobie coś tu wypisywać&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-2871500816032090911?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/2871500816032090911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=2871500816032090911' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2871500816032090911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2871500816032090911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/04/zmeczony.html' title='... zmęczony...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-AkCZX97UaDQ/TaReiGVbZdI/AAAAAAAAAcs/Sh5oFaByecM/s72-c/zielony_wroclaw_baner_duzy.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-3122355722222589496</id><published>2011-03-23T16:24:00.000+01:00</published><updated>2011-03-23T16:24:03.007+01:00</updated><title type='text'>Puchar Przedwiośnia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W ostatnią sobotę nie mogłem uczestniczyć w zawodach na orientację Puchar Przedwiośnia zorganizowanych przez KS Artemis... pojechałem na zebranie Zarządu PZOS do Warszawy. Po 12 godzinach w pociągu (6 tam i 6 powrót i 5 godzinach obrad dotarłem do domu... styrany i ściorany (Pociąg do Warszawy miałem o 4.13). Już w domu rozważyłem czy odespać, czy może przetrzymać ponownie niedobory snu i w niedzielę pojechać na zawody... Zwyciężyła II opcja... niestety, bo może bym miał spokojny dzień bez nerwów. Ale do początku...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wstaję przed siódmą, pakowanie (dzień wcześniej po prostu padłem na twarz),śniadanie i co tam jeszcze rano się robi i wyjazd. Korzystamy z gościny MOSu, który zabiera nas swoim autokarem. Tu przyznaję, że nie zapoznałem się z biuletynem nr 2 wiec wiedzę mam niepełną. Dojeżdżamy, wysiadamy z autokaru... i trafiamy do bardzo smutnego Centrum Zawodów (Meta)... leśna droga, siedzimy w lesie jak dzicy... żadnej fajnej polanki... sędziowie się krzątają ... poza tym smutkiem (znam przynajmniej 2 fajne miejsca na centrum sztafet na tej mapie) wszystko wydaje się OK. Jest toi-toi wiszą numery startowe, widać zegar... poza wrażeniem artystycznym trudno narzekać... No to co - idziemy po numery... i nie wolno!!! zabroniono nam je wziąć... jak się później okazało, miało to sens, bo numery sztafet &amp;nbsp;które mieliśmy na arkuszach do zgłaszania składów miały się nijak do tych na listach startowych... jeszcze mały pokaz jak robić zmiany i ruszamy... start masowy pierwszych zmian. Dziewczyny Śląskowe wystartowały w kategoriach, a facetów wszystkich zgłosiliśmy do M (pięć sztafet) rozkładając tak siły, aby mogły się ze sobą ścigać - i tu chyba wyszła nam fajna zabawa :). Moja trasa... słaba, a pozostałe, które próbowałem analizować z zawodnikami też niespecjalnie ciekawe (w przeciwieństwie do tych z dnia poprzedniego, na których coś się działo)... nie było specjalnie gdzie zrobić błędu, ale wszystko stało dobrze, a mapa została przed zawodami odświeżona. Niestety zawodnikowi z I zmiany mojej sztafety sprawiła trudność dlatego ruszałem bardzo późno. Jak skończyłem swoją (drugą) zmianę zacząłem się interesować tym co się dzieje... strasznie długo biegają młodzicy... chyba wszyscy z drugiej i trzeciej zmiany wyszli w masówce...??? aż tak trudno w tym w sumie prostym lesie... no mieli trudno - trasy trudne tak jak seniorów i jeszcze od nich dłuższe!!!... no to teraz zacząłem się martwić o młodego czy wróci ;) W każdym razie budowniczy tras i sędzia główny się nie popisali... znaczy dupy dali, bo żadne z nich nie sprawdziło map!!! Oczekiwanie na biegających młodzików przeciągało się strasznie uniemożliwiając organizatorom przeprowadzenie o czasie zakończenie. Mam niestety duży niesmak po zawodach... zwłaszcza irytujący jest dla mnie fakt, że wiele osób zaangażowało się w tą imprezę, a przez dziadostwo innych zupełnie to zginęło. Uważam, że jeśli wszystko jest dobrze z mapami i trasami to zawody się wybronią... nawet te biedne, bez fajnych nagród itp. Tym razem mieliśmy nową mapę i dwie odświeżone, fajne nagrody, wszystkie PK działały, była gratisowa kawa (ja akurat nie pijam ale zauważyłem), jakieś słodkości na mecie i jeszcze wiele innych miłych rzeczy, które znikły przykryte błędem, który stał się najważniejszą informacją z zawodów... i ciągle gdzieś tam krąży...bo przysłuchując się rozmowom zawodników, pomiędzy informacjami o mapie, o chipach w nagrodę, o zimnie ciągle na pierwszy plan wychodził fakt, że młodzicy mieli dłuższe trasy niż seniorzy, juniorzy i inni... zanosi się na to, że za kilka miesięcy ktoś zapyta... A byłeś na tych zawodach z zamienionymi trasami? bo tylko to się będzie pamiętać... W czym tkwi tajemnica sukcesu i porażki... dobór ludzi - odpowiedzialnych i przygotowanych o swojej roli...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-3122355722222589496?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://esc.artemis.wroclaw.pl/' title='Puchar Przedwiośnia'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/3122355722222589496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=3122355722222589496' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3122355722222589496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3122355722222589496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/03/puchar-przedwiosnia.html' title='Puchar Przedwiośnia'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-6091261099792875528</id><published>2011-03-16T11:38:00.001+01:00</published><updated>2011-03-16T13:22:13.801+01:00</updated><title type='text'>Treningi, zawody, zaczyna się...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-BYp-l16iqZg/TYCSVcC39VI/AAAAAAAAAck/kSbaPXSOj9g/s1600/trening+13032011.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="216" src="https://lh5.googleusercontent.com/-BYp-l16iqZg/TYCSVcC39VI/AAAAAAAAAck/kSbaPXSOj9g/s320/trening+13032011.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnia niedziela to trening na Ślęży :) w dużej (7 samochodów) i ogólnopolskiej grupie... Tym razem z tego co mamy najlepsze postanowili skorzystać również zawodnicy z Gdyni w sile 5 sztuk i jeden przedstawiciel Poznania. Piękna pogoda, brak śniegu, ciekawy teren i tłumy w lesie sprawiają, że atmosfera której doświadczamy to prawdziwe święto orientacji. Trasa, którą pokonują zawodnicy składa się z 4 części. Pierwsza, to bieg kierunkowy i na rzeźbę w części wyczyszczonej z dróg, druga część rozgrywa się na warstwicówce w terenie z mikrorzeźbą, a trzecią pokonujemy w korytarzu. Na koniec kawałek normalnego - bez udziwnień - biegu na orientację. Korzystając uprzejmości trenerów z Gdyni uruchamiam ich (Jachu i Oluś) do postawienia faworków na PK dlatego organizacji przebiega bardzo sprawnie. Jeszcze tylko kilka PK stawia Kowal i ja ... i już wszyscy wybiegają... tym razem zabawa odbywa się na mapie Sobótka Zamek, której autorem jest Cichy - nawet się przyłożył ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W poniedziałek nic istotnego się nie dzieje, no może poza faktem, że kolejne dwie zawodniczki trafiają w ręce Artura, który naprawia nasze kolana i inne ważne dla biegaczy części.&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-8KLuvfW-GG8/TYCSlZlJnYI/AAAAAAAAAco/py5OM62I8ow/s1600/Cs_Seniorzy+40.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh3.googleusercontent.com/-8KLuvfW-GG8/TYCSlZlJnYI/AAAAAAAAAco/py5OM62I8ow/s320/Cs_Seniorzy+40.jpg" width="229" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;seniorzy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nam natomiast najwięcej czasu w pierwsze dwa dni tego tygodnia zajmuje organizacja ostatniego etapu WNOFu. W poniedziałek ostatnia narada - kto, co i kiedy _ i do dzieła. Mnie przypada niewiele do zrobienia, jak się później okazuje niewiele nie znaczy łatwo i spokojnie. Druk... to moja działka... mapy, piktogramy, ankiety... Druk map&amp;nbsp;stresuje mnie&amp;nbsp;przez kilka wtorkowych godzin, a wszystko przez to, że postanowiliśmy zaszaleć i wydrukować mapy w skali 1:5000 w formacie A3 no i musiało to być wykonane we wtorek (aby znać już ostateczną ilość zgłoszeń). od 9.00 wiszę na telefonie i wydzwaniam impulsy (6 dni wcześniej wynotowałem sobie namiary na kilka punktów drukarskich z kolorową laserową drukarką A3). Kilka pierwszych telefonów jakie wykonuję trochę mnie szokuje... ceny jakie słyszę w słuchawce lub odbieram w mailach z wycenami kształtują się w przedziale 8-12 zł za sztukę. Szok... to wychodzi ok 1000 zł za druk... minę mam nieciekawą... zastanawiam się jak wybrnąć z lekko patowej sytuacji, a opcje są dwie - zmiana skali mapy lub małe bankructwo. Kowal przekonuje mnie, że małe bankructwo jest lepsze, bo dobra marka nie ma ceny... wreszcie jednak słyszę w słuchawce 2,70 za sztukę (rozmawiam, z panią która ogląda mój wysłany do niej wcześniej plik)... dwa razy pytam, czy na pewno rozmawiamy o A3... TAK!!! RObię szybki zrzut map na pendrive i pędem do drukarni... oglądam próbny wydruk (6 godzin do zawodów) i rzeźnia :((( odkrywam tajemnicę niskiej ceny ... w akcie desperacji proszę aby spróbowała wydrukować mapy z TIFFa, które przezornie też wziąłem (wcześniej był JPG) i... wyszło dobrze... poczucie ulgi, które spływa na mnie oglądając mapę jest przeogromne (o druku z OCADa można zapomnieć - w żadnej z firm nie wchodzi w grę druk z własnego kompa, lub chwilowe instalowanie u nich programu)...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Same zawody to już tradycyjnie pełen profesjonalizm - podium podświetlone z lampy halogenowej, ogrom nagród za które chciałbym tu podziękować Bartkowi Pyrze i Danielowi Krasulakowi oraz pracownikom Biura Promocji Miasta, które&amp;nbsp;obdarowało&amp;nbsp;nas niezwykle hojnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trasy tym razem trochę dłuższe, frekwencja nieco mniejsza, a zawody zakończone bardzo przyjemną dekoracją najlepszych i losowaniem dziesiątków upominków.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyniki już za chwilę będą dostępne na stronie WNOFu,&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;co dalej? ... najbliższy łykend to start w Pucharze Przedwiośnia, a tydzień później wyjazd na zawody do czeskiego Hradca Kralove... czas wolny praktycznie już się skończył...... i zaczyna się młyn :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-6091261099792875528?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/6091261099792875528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=6091261099792875528' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/6091261099792875528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/6091261099792875528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/03/treningi-zawody-zaczyna-sie.html' title='Treningi, zawody, zaczyna się...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-BYp-l16iqZg/TYCSVcC39VI/AAAAAAAAAck/kSbaPXSOj9g/s72-c/trening+13032011.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-8135581222556088828</id><published>2011-03-02T22:44:00.002+01:00</published><updated>2011-03-03T14:49:44.758+01:00</updated><title type='text'>przyspieszenie...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-Iu0G_aS_Zy4/TW601Z_STYI/AAAAAAAAAcY/8ZYloe_6Ik0/s1600/trasacross.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="222" src="https://lh6.googleusercontent.com/-Iu0G_aS_Zy4/TW601Z_STYI/AAAAAAAAAcY/8ZYloe_6Ik0/s320/trasacross.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...nadszedł czas przyspieszenia... i w pracy i w treningu ... dlatego już po obozie wyjechaliśmy do Leszna na bieg górski... tak wiem, że brzmi to dosyć niedorzecznie, ale faktycznie biegaliśmy w górach i w Lesznie... ba, widziałem takich co nawet wchodzili pod górę (fakt, że ich widziałem, nie świadczy o mnie najlepiej) zamiast biec... dla potwierdzenia tego co tu wypisuje zalecam obejrzenie mapki z trasą i wczytanie się w warstwice... ale wracając do tematu... wyjeżdżamy w 14 osób (sami chętni oczywiście) o 8.30 z Wrocka... i dojeżdżamy do centrum zawodów ok 10tej. Centrum to 3 samochody, w których organizator obsługiwał zgłaszających się zawodników... atmosfera iście biegowa (już zapomniałem jak to bywa). Trasa 10 km jest całkiem długa (jak na mnie) i wysoka (jak na mnie), ale właśnie o to chodziło, bo w końcu kto z nas ściga się na asfalcie. Właśnie ta specyfika trasy i dobra dyspozycja orientalistów powoduje, że dominują oni w tym wyścigu. Pierwszy Kowal, przed Bananem i Bigosem (niezła mieszanka) nie dali szans pozostałym. Gdy kowal kończy ja plączę się gdzieś koło 8km... w sumie to przykre, że gość ma mniej czasu na radowanie się tym co robi... za to ja w takim razie powinienem uważać się za szczęściarza...w każdym razie na mecie jestem 22 i mój wynik daje mi sporo satysfakcji zwłaszcza, że udaje mi się wyprzedzić tych, których (obiektywnie oceniając) nie powinienem... organizator zadbał o ciepłą herbatę, słodka bułkę i extra czapeczkę i wypuścił nas do domu... najtrudniej było przejechać koło McDonalda i nie wejść... z crossem radzę sobie lepiej, ale tym razem sukces był i w tej dziedzinie...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po tym sobotnim ściganiu niedzielę spędziłem plątając się po szkole oficerskiej, a raczej jej terenie rekreacyjnym próbując zaktualizować mapę... prawie się udało, choć nastroju nie poprawiało ciągłe odnajdywanie dowodów postępującej dewastacji tego niezwykle przyjemnego miejsca...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poniedziałek ... sala i duuuuużo rozciągania i ... oczekiwanie na wtorek. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-ZJUpGcVnjOY/TW66OIHHTpI/AAAAAAAAAcc/fb8VoNPLuH8/s1600/wnof5.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="192" src="https://lh6.googleusercontent.com/-ZJUpGcVnjOY/TW66OIHHTpI/AAAAAAAAAcc/fb8VoNPLuH8/s320/wnof5.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;5 etap to dziecko Wojtka Dwojaka, który przy wsparciu Marty, Agaty, Kostii i Wojtka Kowalskiego stworzyli nam wspaniałe widowisko. Ja pozostawiłem sobie tym razem tylko wystartowanie w biegu... zresztą niewiele mogłem zrobić z racji uczestnictwa w tym dniu od 16tej w walnym nadzwyczajnym zjeździe delegatów WKS "Śląsk" (razem z remkiem i romkiem) - cud, że zdążyliśmy...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-r6xVcAEVbfI/TW67W5rb6EI/AAAAAAAAAcg/mRef5H4019Y/s1600/WNOF11_E5_A5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="137" src="https://lh5.googleusercontent.com/-r6xVcAEVbfI/TW67W5rb6EI/AAAAAAAAAcg/mRef5H4019Y/s200/WNOF11_E5_A5.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;O biegu pisał nie będę... no może tyle, że było super... a kto nie był niech żałuje. Dodam tylko, że wygrał Kuba Drągowski (OKS Otwock) przed Robertem Banachem (WKS Grunwald), czyli było ogólnopolsko... a ja nie dostałem dyska... czyżby szantaż kostiowego kompa zadziałał?... Gratuluję decyzji wszystkim, którzy przyszli i wystartowali.... a przypomniało mi się... chciałem napisać, że w czasie biegu prawie starciłem palce u rąk. Było mi w nie tak zimno, że już od 3 PK ich nie czułem... po 10PK postanowiłem zdjąć kompas z kciuka (i niosłem w ręku) w obawie, że jak mi odpadnie odmrożony palec to zgubi mi się kompas...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapraszam do obejrzenia relacji telewizji internetowej &lt;a href="http://www.wroclaw24.tv/Sport/5.-etap-Wroclaw-Night-O-Fight"&gt;&amp;gt;&amp;gt; tutaj&amp;lt;&amp;lt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;oraz ciekawych &lt;a href="http://www.facebook.com/album.php?aid=48541&amp;amp;id=100000255745925&amp;amp;fbid=197756343576222"&gt;&amp;gt;&amp;gt;fotek&amp;lt;&amp;lt;&lt;/a&gt; na facebooku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-8135581222556088828?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/8135581222556088828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=8135581222556088828' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8135581222556088828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8135581222556088828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/03/przyspieszenie.html' title='przyspieszenie...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-Iu0G_aS_Zy4/TW601Z_STYI/AAAAAAAAAcY/8ZYloe_6Ik0/s72-c/trasacross.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-4681805814389901640</id><published>2011-02-24T13:56:00.005+01:00</published><updated>2011-02-25T12:35:34.311+01:00</updated><title type='text'>Teamwork - samemu trudniej... tym razem nie o zawodnikach</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-nn_vIvMOa0c/TWZQxSxJgMI/AAAAAAAAAcU/DOY5X75NpN4/s1600/teamwork.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" j6="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-nn_vIvMOa0c/TWZQxSxJgMI/AAAAAAAAAcU/DOY5X75NpN4/s1600/teamwork.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio zajrzałem sobie na te moje posty i czytam o tych wszystkich działaniach, które podejmujemy,&amp;nbsp;terningach i tym wszystkim w co się pakuję walcząc o nasze śląskowe bno. Jednak rzadko piszę o tym, że ta moja walka to praca wielu... bardzo wielu ludzi, bez których pewnie wszystko wyglądałoby inaczej,... szarzej, ciszej ... o ile wogóle by wyglądało. Dlatego dzisiaj z racji tego, że poraz kolejny rozmawiał ze mna ktoś z mediów - tym razem Radio ESKA - o tym co sie dzieje... uświadomiłem sobie, że bez tych ludzi nic by się nie działo&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlatego dzisiaj o nich... o tych znanych i mniej rozpoznawalnych, bez których sekcja bno WKS "Śląsk" byłaby&amp;nbsp;jedną z wielu małych grupek pasjonatów i niczym więcej...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Promocja, która ostatnio ruszyła to dzieła zainspirowane głównie przez WNOF a dokładniej &lt;strong&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Wojtasa&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; i &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Kostię&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;, dzielnie wspieraych przez &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Kowala&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; i &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Remka&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;.&amp;nbsp; &lt;strong&gt;WROCŁAW NIGHT O-FIGHT&lt;/strong&gt;... dziś trudno nam ustalić, kto to właściwie wymyślił i pewnie każdy z nas widzi to trochę inaczej, ale wiemy kiedy to się zaczęło... to był trening na którym gościliśmy Szwedów z Rehns BK i łącząc nasz trening z czymś, w co chcielismy ich właczyć wyszły zawody... dalej jakaś luźno rzucona uwaga i kolejna i ... zaczęło kiełkować... jak już zakiełkowało to dalej było z góry... idea prosta - każdy robi jedną z rund ... sam wymyśla formułę (często możliwości ogranicza miejsce czy mapa) a na koniec ... praca zbiorowa przy finale. Nad tym wszystkim nie pracujemy oczywiście tylko w piątkę, ale pomagaja m.in &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Agata&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; Karwatka i &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Marta&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; Dwojak... Do pełnego obrazu tego co się dzieje brakuje tu informacji o działaniach &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Agnieszki&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; (żony Kowala), która znalazła &lt;strong&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Mateusza&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;... magika od promocji w sieci (wroclaw.pl itd to jego zasługa)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. Nowe mapy... Tu pole do popisu mam Ja (szukacz i znajdowacz kasy) oraz &lt;strong&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Wojtas&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;, &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Kostia&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; i &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Cichy&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;, którzy przerabiają tą kasę na kilometry kwadratowe map w jakości, do której (tu bardzo nieskromnie) polska orientacja szybko nie dojdzie... za cenę znacznie niższą niż wiele bohomazów polskich.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;REKLAMA: Przyjedźcie na Puchar Ślęży, a sami się przekonacie :)... ścieżki z GPS nie trzeba będzie modyfikować... wszystko iealnie :D&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3. Zawodnicy (to&amp;nbsp;oczywiście powinno być na pierwszym miejscu)... nasi zawodnicy to w większości "produkt" działań &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Aśki&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; i &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Romana &lt;/strong&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Wysockich,&lt;/span&gt;&lt;strong&gt; &lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Marcinów&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; (Szczygiełek i Cichy) i &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Wojtka&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; (Piroga oczywiście), którzy jako &lt;span style="color: blue;"&gt;&lt;strong&gt;M&lt;span style="color: red;"&gt;K&lt;/span&gt;S M&lt;span style="color: red;"&gt;O&lt;/span&gt;S&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; praktycznie całkowicie wzięli na siebie ciężar organizowania naborów, szkolenia tych maluchów i przygotowania ich do dalszej walki sportowej juz w barwach WKS "Śląsk"... bez nich nie mielibyśmy ani czasu, ani ochoty na robienie tego co powyżej... i to dzięki nim Ja, Kostia i Remek mamy z kim pracować na treningach, obozach i zawodach... w końcu ponad 90% zawodników Śląska to wychowankowie MOS-u. Tu teraz bardzo głośno DZIĘKUJEMY!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4. Strona bno.pl... zaczęło się od&lt;span style="color: black;"&gt; skooot'a, dalej był sojka&lt;/span&gt;, a wyklarował wszystko &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Alek &lt;/strong&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Bern&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;... wielki szacun dla all...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;5. Wspieracze... tu pewnie powinienem wymienić całą masę ludzi, których życzliwość i pozytywny stosunek do naszej pracy jest wspaniałym sygnałem, że nasze działanie jest ważne dla innych, przydatne i ... warte tego aby stać się częścią zjawiska... wspomnę&amp;nbsp;tylko o naszym &amp;nbsp;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;strong&gt;Romku&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; z kat M55, który zawsze chce pomóc... i co ważniejsze zawsze to robi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;6. Organizatorzy zawodów... poza tym co my sami, to jeszcze jest wielu innych, którzy robią to z niemniejszym zapałem... MKS MOS, Paulinum, Tukan i Artemis to nasza dolnośląska I liga... bez nich to też by nie żarło...&lt;br /&gt;I co z tego?... ano to, że&amp;nbsp;dobry zespół i kilka trafionych rozwiązań potrafi zdziałać wiele, nawet&amp;nbsp;w tym dzisiejszym maraźmie gospodarczym i ciągłych cięciach środków... jeśli o kimś zapominam, to bardzo przepraszam i w ramach zadośćuczynienia osobny akapit obiecuję&amp;nbsp;... no to spadam...&lt;br /&gt;PS. pominąłem wszystkie postacie historyczne z racji tego, że ten post jest o Śląski dziś i to właśie dziś ci &lt;span style="color: red;"&gt;ludzie na czerwono &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;pracują dla nas, dla wrocławskiej śląskowo-mosowej orientacji.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-4681805814389901640?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/4681805814389901640/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=4681805814389901640' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4681805814389901640'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4681805814389901640'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/02/team-work-samemu-trudniej-tym-razem-nie.html' title='Teamwork - samemu trudniej... tym razem nie o zawodnikach'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-nn_vIvMOa0c/TWZQxSxJgMI/AAAAAAAAAcU/DOY5X75NpN4/s72-c/teamwork.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-2648559881153796852</id><published>2011-02-22T14:24:00.008+01:00</published><updated>2011-02-24T14:06:49.654+01:00</updated><title type='text'>bieg na orientację - powiedz o tym wszystkim</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Wzc-X0qGWgQ/TWO4QeJjaRI/AAAAAAAAAcQ/QXakLL-xEc4/s1600/Herb_wroclaw.svg.png" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-Wzc-X0qGWgQ/TWO4QeJjaRI/AAAAAAAAAcQ/QXakLL-xEc4/s200/Herb_wroclaw.svg.png" width="168" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;herb Wrocławia&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bieg na orientację jest ELITARNĄ dyscypliną sportu!!!... to właśnie niedawno uświadomił mi jeden z nowych miłośników BnO... którą uprawiają NIELICZNI i wspaniali ludzie... stąd m.in. jego elitarność i w przeciwieństwie do innych POSPOLITYCH sportów (goszczących w prawie każdym domu, pubie i gazecie), które są znacznie częściej oglądane niż praktykowane, winien być znany wszystkim, którzy mają ochotę być z nami w lesie czy parku. Niestety ciągle mamy kłopot z dotarciem do ludzi, którzy chcieliby spróbować swych&amp;nbsp;możliwości&amp;nbsp;z mapą i kompasem, ale zwyczajnie nie wiedzą gdzie i kiedy...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...dlatego we Wrocławiu korzystamy z każdej możliwości aby zawołać do ludzi... PRZYJDŹCIE DO NAS!!!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym razem z pomocą przyszedł nam wrocławski Poseł RP - Michał Jaros... w związku z tym, że BnO jest apolityczne (choć jako zielony sport mogłoby się nieźle sprzedawać w jednej partii) chętnie skorzystamy z pomocy każdej formacji politycznej (od prawa do lewa i z góry na dół) i to tylko pod jednym warunkiem - mówienie lub pisanie o BnO ma być życzliwe i rzetelne...i z tego właśnie powodu niezwykle miło zaskoczyła mnie prośba z biura poselskiego dot.umieszczenia info o nas na blogu... zatem zajrzyjcie na &lt;a href="http://michaljaros.pl/blog/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: red;"&gt;post o bno na blogu Michała Jarosa&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, a potem napadnijcie kogoś, kto też może zostać naszą youtubą ;) ... jednocześnie zachęcam&amp;nbsp;was przyjaciele orienteeringu do wejścia na wspomniany blog i wpisywanie w komentarzach co myślicie o biegu na orientację, dlaczego lubicie biegi z mapą, co wam dają przyjazdy na zawody, jak wasze życie kręci się wokół bno (żadnej polityki tylko o naszym sporcie), aby moje zapewnienia o wspaniałości orienteeringu znalazły tam jakieś potwierdzenie :)... no i niech w tym sejmie ktoś zauważy, że my ISTNIEJEMY.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A tak przy okazji to właśnie wróciłem ze spotkania dot. organizacji World Games 2017 we Wrocławiu. Do końca maja Wrocław złoży odpowiednią aplikację i będzie starał się o przyznanie nam tej wielkiej imprezy (szanse są całkiem spore)... a dla nas najważniejsze jest to, że BnO jest tam jedną z bardziej wyróżniających się dyscyplin :))) zatem trzymajmy kciuki!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... za tydzień kolejna runda WNOFu (szczegóły już na www.bno.pl) - ze startu masowego :))) czyli to co tygryski lubią najbardziej... a gościnnie wystąpią zawodnicy Grunwaldu Poznań...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-2648559881153796852?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/2648559881153796852/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=2648559881153796852' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2648559881153796852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2648559881153796852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/02/bieg-na-orientacje-powiedz-o-tym.html' title='bieg na orientację - powiedz o tym wszystkim'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Wzc-X0qGWgQ/TWO4QeJjaRI/AAAAAAAAAcQ/QXakLL-xEc4/s72-c/Herb_wroclaw.svg.png' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-7855462880040076329</id><published>2011-02-14T21:34:00.004+01:00</published><updated>2011-02-21T19:24:18.240+01:00</updated><title type='text'>Promujemy orientację... idziemy za ciosem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-i3KDmK_Obd4/TVmMxYQNN-I/AAAAAAAAAcM/BsVKV1B3dNc/s1600/tede1.GIF" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" h5="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-i3KDmK_Obd4/TVmMxYQNN-I/AAAAAAAAAcM/BsVKV1B3dNc/s1600/tede1.GIF" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... jak wskazuje tytuł, treścią tego jak i poprzednich postów będzie promocja biegu na orientację we Wrocławiu... Dzisiaj TELEWIZJA DOLNOŚLASKA. Jak przystało na sportowców działania są szybkie i pełne zaskakujących zwrotów akcji... jak to poszło tym razem? ... ano tym&amp;nbsp;razem to ja zacznę od końca. Dzisiaj o godzinie 17 w Telewizji Dolnoślaskiej znanej szerzej jako TEDE wyemitowano program, w którym prowadzący rozmawiał o biegu na orientację z Wojciechem Dwojakiem, Hanną Wiśniewską i ze mną. Program jeszcze przez tydzień można (dodane 21.02.2011 - już niestety nie&amp;nbsp;można)&amp;nbsp;obejrzeć &lt;a href="http://www.tede.pl/online/"&gt;tutaj&lt;/a&gt; klikając na&amp;nbsp; &lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;strong&gt;SPORTGAME+&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;, a my jednocześnie poczynimy dodatkowe starania aby mieć lepszy dostęp do wyemitowanego materiału na stałe. O czym była rozmowa? Była sympatyczną, niestety ograniczoną w czasie, ogólną rozmową o BnO - żadnych profesjonalnych i naukowych teori, a jedynie kilka drobazgów przybliżających naszą dyscyplinę telewidzom i zachęcającą do spróbowania swoich sił ... sama audycja była dla nas ciekawym doświadczeniem i co ważniejsze dzięku dłuższej rozmowie z redaktorem przed nagraniem mieliśmy okazję opowiedzieć znacznie więcej pokazując prawdziwą twarz naszego sportu... przygoda, wyzwanie, rywalizacje itd.&amp;nbsp;Dzięki tej przesympatycznej rozmowie&amp;nbsp;zyskaliśmy bardzo cenny kontakt, gotowy i co ważniejsze chętny do dalszej współpracy z nami przy realizacji kolejnych sportowych projektów. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tempo oczywiście iście sportowe bo nagranie zakończyliśmy o 16.30 czyli jakieś 30' przed emisją (o tym, że program będzie dzisiaj o 17 dowiedzieliśmy się dopiero po nagraniu)... i nawet trudno było zadziałać w kwesti wypuszczenia informacji do zainteresowanych obejrzeniem&amp;nbsp;... idąc dalej za tym&amp;nbsp; szybkim działaniem, to dzisiaj jeszcze&amp;nbsp;o11tej&amp;nbsp;byliśmy na zgrupowaniu w jagniątkowie skąd w trybie przyspieszonym jechaliśmy błyszczeć w świetle kamer... to wszystko dzisiaj... a wczoraj?... wczoraj&amp;nbsp;były szybkie dyskusje co zabrać, co pokazać, co to wogóle będzie, czy ktoś widział ten program, o boże, żeby się tylko&amp;nbsp;nie zbłaźnić... &lt;br /&gt;Sobota... odbieram telefon "Dzień dobry,&amp;nbsp;tu&amp;nbsp;Telewizja Dolnoślaska się kłania. Panie Kalikście chcielibyśmy z panem porozmawiać na na antenie o biegu na orientację, który nocami odbywa się we Wrocławiu&amp;nbsp;..." "yyyyy..." odpowiedź była szybka ;)...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... i wiecie co? teraz zrobimy wszystko aby to się ciągnęło za nami... żeby każdy we Wro wiedział co to BnO... i niech to idzie dalej w Polskę... Może też to zrobicie? - Nowa Miejska Gra Terenowa - tak to się świetnie sprzedaje u nas :))) ... może właśnie trafiliśmy w samo sedno...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec chcę coś dodać od nas (od Śląska) do wszystkich, którzy też tak chcą... Tajemnica tkwi w&amp;nbsp;JAKOŚCI produktu, który mamy do zaoferowania... gdyby produkt był bylejaki, gdyby mapy byłe złe, uczestnicy nie byli najważniejsi... nikogo byśmy nie interesowali.&amp;nbsp;Tylko wtedy,&amp;nbsp;gdy bierzesz udział w czymś świetnie zrobionym, to chcesz się tym pochwalić innym i&amp;nbsp; jeszcze zachęcasz ich, żeby następnym razem byli w tym razem z tobą... pewnie to dla wszystkich oczywiste, ale ważniejsze, że niektórzy wzięli to sobie do serca - myślę tu o OKS Otwock, Tukanie Iwiny, Orientusiu Łódź i jeszcze kilku innych klubach czy związkach, które pokazały w 2010 roku, ze zawody w Polsce mogą być naprawdę fajne... &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-7855462880040076329?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/7855462880040076329/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=7855462880040076329' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7855462880040076329'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7855462880040076329'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/02/promujemy-orientacje-idziemy-za-ciosem.html' title='Promujemy orientację... idziemy za ciosem'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-i3KDmK_Obd4/TVmMxYQNN-I/AAAAAAAAAcM/BsVKV1B3dNc/s72-c/tede1.GIF' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-4719110653107274275</id><published>2011-02-13T00:26:00.004+01:00</published><updated>2011-02-13T00:40:18.979+01:00</updated><title type='text'>Wykombinuj coś ekstra :)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Uh2cYUYU3gM/TVcWt4RsNiI/AAAAAAAAAcI/dA_gx_c7E68/s1600/konkurs.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" h5="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-Uh2cYUYU3gM/TVcWt4RsNiI/AAAAAAAAAcI/dA_gx_c7E68/s1600/konkurs.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapraszam do konkursu na &lt;span style="color: blue;"&gt;&lt;strong&gt;nazwę&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: blue;"&gt;&lt;strong&gt;cyklu imprez&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; na orientację, które będziemy organizować&amp;nbsp;wiosną i jesienią.&amp;nbsp;Dzięki&amp;nbsp;nim&amp;nbsp;chcemy dać szansę wszystkim miłośnikom BnO &amp;nbsp;(a w szczególności pasjonatom bno z WNOFu)&amp;nbsp;na kontunuację przygody z mapą&amp;nbsp;i kompasem we Wrocku.. Imprezy, podobnie jak WNOF, będą organizowane we wrocławskich parkach i laskach w&amp;nbsp;dniu roboczym (pewnie wtorek, ale moze być i inny dzień).&amp;nbsp;Rozważana jest również późniejsza godzina STARTU (cieplej, dłużej widno i łatwiej zdążyć z pracy i szkoły). &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Propozycję proszę składać do 28.02.2011 na adres &lt;a href="mailto:kajo@bno.pl"&gt;kajo@bno.pl&lt;/a&gt;. O zwycięstwie zdecyduje głosowanie uczestników biegu finałowego WNOF dnia 15.03.2011. W zimie mamy Wrocław Night O-Fight, a na wiosnę.........&amp;nbsp;tu możemy wpisać Twoją propozycję!!! Czekam również na Wasze opinie dotyczące waszych oczekiwań odnośnie nowego cyklu wydarzeń sportowych&amp;nbsp;- czego wam brakuje, co chcielibyście zmienić w porównaniu do WNOF, na co czekacie... wszystko wysyłajcie do mnie (adres kilka linijek wyżej).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nagroda - dożywotni bezpłatny udział w zawodach&amp;nbsp;tego cyklu, oraz zwolnienie z opłaty startowej ze wszystkich imprez organizowanych przez sekcję BnO WKS Śląsk w latach 2011-2012 (a szykuje się sporo).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-4719110653107274275?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/4719110653107274275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=4719110653107274275' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4719110653107274275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4719110653107274275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/02/konkurs.html' title='Wykombinuj coś ekstra :)'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Uh2cYUYU3gM/TVcWt4RsNiI/AAAAAAAAAcI/dA_gx_c7E68/s72-c/konkurs.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-7770790476420362585</id><published>2011-02-12T12:41:00.001+01:00</published><updated>2011-02-13T00:02:48.608+01:00</updated><title type='text'>WNOF we wroclaw24.tv</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JtiNnJao3eM/TVMJgnJDVRI/AAAAAAAAAb4/XpvrOhbhQ5s/s1600/logo_WNOF11_duze_8.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" h5="true" height="104" src="http://1.bp.blogspot.com/-JtiNnJao3eM/TVMJgnJDVRI/AAAAAAAAAb4/XpvrOhbhQ5s/s320/logo_WNOF11_duze_8.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wrocław Night O-Fight powoli zaczyna budzić zainteresowanie mediów jak wspomniałem wcześniej i oby ta tendencja została zachowana. Jest to duża szansa dla naszej dyscypliny sportu aby wyjść z mroku choćby w półmrok. Więc pomóż nam (Ty co&amp;nbsp;teraz to czytasz), bo do podtrzymania tego zainteresowania potrzebna jest Twoja obecność na zawodach. Jeśli masz do nas mniej niż 2 godziny to przybądź na kolejną rundę WNOFu i wystartuj w jeszcze liczniejszym gronie, a przy okazji zrobisz coś dla siebie (pobiegasz na fajnych trasach, z dobrą mapą i w świetnym towarzystwie) i zrobisz coś dla BnO (pokażesz innym, że tym sportem można świetnie się bawić). Start masowy, który będzie na kolejnej rundzie&amp;nbsp;zapewni świetną zabawę, zastrzyk adrenaliny&amp;nbsp;i start bark w bark&amp;nbsp;z mistrzami Polski... czego więcej trzeba???&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A już teraz&amp;nbsp;zapraszam Cię do obejrzenia pierwszego z efektów medialnego szumu - krótkiej relacji z naszej imprezy, którą dzięki telewizji &lt;a href="http://wrocław24.tv/"&gt;wrocław24.tv&lt;/a&gt; znajdziesz &lt;a href="http://www.wroclaw24.tv/Sport/Nocne-biegi-na-orientacje"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-7770790476420362585?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/7770790476420362585/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=7770790476420362585' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7770790476420362585'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7770790476420362585'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/02/wrocaw-night-o-fight-powoli-zaczyna.html' title='WNOF we wroclaw24.tv'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-JtiNnJao3eM/TVMJgnJDVRI/AAAAAAAAAb4/XpvrOhbhQ5s/s72-c/logo_WNOF11_duze_8.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-291167311162265046</id><published>2011-02-09T22:41:00.003+01:00</published><updated>2011-02-10T09:42:58.451+01:00</updated><title type='text'>WNOF 2011 vol. four – media... i ponowne upokorzenie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TVMJgnJDVRI/AAAAAAAAAb4/x1RUahd18GU/s1600/logo_WNOF11_duze_8.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" h5="true" height="104" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TVMJgnJDVRI/AAAAAAAAAb4/x1RUahd18GU/s320/logo_WNOF11_duze_8.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wrocław Night O-Fight wreszcie wychodzi z cienia&amp;nbsp;... o ile bieg nocny może wyjść z cienia :) ... nawet do końca nie wiem jak to się wszystko zadziało... w każdym razie moja pamięc widzi to tak... jesteśmy na comiesięcznym spotkaniu "uzdrawiaczy" naszej sekcji... tym razem w domu&amp;nbsp; kowala&amp;nbsp;(uzdrawiacze to: Wojtki dwa, Kostia, Remek i Ja) i cały czas kombimujemy co zrobić, aby o bno było głośniej i więcej... w tej chwili opracowujemy projekt ze stałym polem treningwym w Lasku Osobowickim... ale o tym jeszcze będzie w kolejnych postach...&amp;nbsp;w każdym razie&amp;nbsp;w trakcie spotkania pada pytanie o WNOF na oficjalnych stronach Wrocławia... następuje wymiana maili... między Kowalem i... fajnym gościem z miasta...trach pach i jesteśmy na &lt;a href="http://www.wroclaw.pl/_185,.dhtml"&gt;wroclaw.pl&lt;/a&gt; , a zaraz na kolejnych bardzo odwiedzalnych portalach :))) łącznie z maratony.pl&amp;nbsp;... i dopiero się zaczyna.... telefon z portalu mojemiasto.pl i szybki wywiad, zachwilę dzwoni radio trafik i umawia się na spotkanie... nawet się uczesałem do wywiadu&amp;nbsp;(człek nieobyty z mediami to nie wie, że w radiu nie widać), mija raptem kilka godzin i...&amp;nbsp;mail z teliewizji internetowej wroclaw24.tv (gdy rozmawiali ze mną na zawodach nie byłem uczesany)&amp;nbsp;, od kosti dowiaduję się, że jeszcze jedna tv też się zapowiada... i wszyscy chcą rozmawiać o WNOF!!!... jak? skąd pomysł? czy chętni? a co z bezpieczeństwem? Wszyscy są zachwyceni, albo tak udają...itd itd...&amp;nbsp;&amp;nbsp;aż się serce raduje... efekt taki, że na zawodach pojawia sie kolejne 10 osób, które nigdy nie biegały na orientację no i oczywiscie dwie ekipy z kamerami... ludzi ok 100 ... a park najmniejszy ze wszystkich które wybraliśmy na WNOF (choć chyba większy od górki kilimandżaro z 3 etapu, ale tam było micro-o). &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzień przed startem drukuję mapy z trasami, które od tej chwili nie stanowią dla mnie tajemnicy. Swoją trasę nawet obejrzałemm uważniej niż zwykle... jeszcze tylko zabezpieczam dodatkowe chipy, bo tych&amp;nbsp;których używamy do WNOFu zaczyna brakować&amp;nbsp;:)))&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TVMJ021Gm2I/AAAAAAAAAb8/_NxJmP8WWjI/s1600/Cs_A.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" h5="true" height="224" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TVMJ021Gm2I/AAAAAAAAAb8/_NxJmP8WWjI/s320/Cs_A.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;małe niebieskie kropki to miejsca z lampionami&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczynamy zawody...stoję na starcie... wydaję mapy... wcześniej rozmawiam z dawno niewidzianymi znajomymi (romek, marcin, jacek i wielu innych), zamieniam parę&amp;nbsp;słów z jedną całuśną suką (cocer spaniel chyba) ... prawdziwy orientacyjny piknik... trasa D cieszy się umiarkowanym, ale jednak&amp;nbsp;zainteresowaniem :) wydaliśmy chyba 6 map... następny krok dla tej D-grupki to zgłosić się na C... do czego usilnie, aczkolwiek po cichu namawiam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Startuję ostatni... na pierwszy szybko (bo znam skoro mapy wydawałem, a wczesniej je drukowałem) i bez błędów... dopiero po odbiegnięciu od 3PK zatrzymanie... analiza i powrót na 3... stoję i gapię się na mapę i stojaki, gdy mija jakaś trzecia sekunda tego niekończącego się wahania podbijam ten drugi i lece dalej (właśnie wymyśliłem sposób na mylne&amp;nbsp;- teraz gdy piszę,&amp;nbsp;a nie na zawodach&amp;nbsp;- dobiegasz do dwóch sąsiadujących PK i zamiast zastanawiać się który jest dobry podbijasz oba i lecisz dalej... system elektroniczny zaliczy taka trasę)&amp;nbsp;...dalej bez błędów, aż do mety... gdzie ten beznadziejny, beznamiętny i wogóle&amp;nbsp;tragiczny&amp;nbsp;komputer Kostii znowu pokazał mi środkowy palec komunikując MP (missing point)... 15PK zły... Sparawdziłem prawie wszystkie opisy (zwłaszcza na PK punktowych typu ławka, drzewo itd) aby podbić ten z właściwej strony... biegnąc na 15 byłem pewien, że właściwie wyczytałem mapę i nie ma tam&amp;nbsp; innej możliwości ustawienia stojaka niż ta którą założyłem... założyłem jak się okazało&amp;nbsp;błędnie... drugi dysk z rzędu... w tym roku mam już więcej dysków niż w ostatnich 5 latach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za to na&amp;nbsp;następnej rundzie się odegram... ale czy ja już tego nie pisałem wcześniej???&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-291167311162265046?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/291167311162265046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=291167311162265046' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/291167311162265046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/291167311162265046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/02/wnof-2011-vol-four-media-upokorzenie.html' title='WNOF 2011 vol. four – media... i ponowne upokorzenie'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TVMJgnJDVRI/AAAAAAAAAb4/x1RUahd18GU/s72-c/logo_WNOF11_duze_8.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-1318134185359726832</id><published>2011-01-19T16:26:00.004+01:00</published><updated>2011-01-19T21:35:22.381+01:00</updated><title type='text'>WNOF 2011 vol. three – upokorzenie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczyna się przyjemnie. 17.00 wybiegamy na trening… rozbieganie, rytmy, trochę gibkości, a wszystko po to aby przez WNOF (który jest 90’ później) nie stracić treningu… pakowanie sprzętu i przejazd na zawody, który zajmuje nam ok. 3 minut… rozglądam się, bo nie ma gdzie zaparkować… powoli na naszych zawodach robi się tłumnie… niby nie powinno być to dla mnie zaskoczenie, bo przecież rano drukowałem mapy (dla 95 zawodników)… kolejnym zaskoczeniem jest to, że ok. 1/3 uczestników nie znam… ja? … Przecież to ja jestem wrocławska orientacja… kieruję sekcją w Śląsku, przewodzę dolnośląskiemu związkowi więc powinienem znać wszystkich, a tu co? … wspaniała niespodzianka… właśnie o to nam chodzi… wyjść na zewnątrz naszego bagienka, do ludzi, do miasta… WNOF zaczyna stawać się tym, czego chcemy od samego początku… to się dziej dzięki Dwojadżerowi, Kowalowi, Kostii, Remkowi, Agacie i mnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;… atmosfera przed startem przyjazna, wesołe rozmowy, dawno niewidziani znajomi… jedna z mam (podpowiedź... syn wszedł właśnie do M-14)&amp;nbsp;obiecuje, że wystartuje gdy zrobimy kat. D... już tu obiecuję, że na 4 rundzie będzie :D, a słowo się rzekło (kat. D – dla rodziców towarzyszących)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TTcCLDg0wNI/AAAAAAAAAas/hzOqFr3qVUs/s1600/Cs_A1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="141" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TTcCLDg0wNI/AAAAAAAAAas/hzOqFr3qVUs/s200/Cs_A1.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TTcCXY0xc-I/AAAAAAAAAaw/hGjd_tpF5rE/s1600/Cs_A2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="141" n4="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TTcCXY0xc-I/AAAAAAAAAaw/hGjd_tpF5rE/s200/Cs_A2.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;… start… startuję 1 min. za tr. Marcinem.. doganiam go na 2 PK… chcę uciec i wtopa przy pk w dżungli… biegnę niesłychanie skoncentrowany… mapa w końcu 1:750, łatwo coś przelecieć… jest tylko jeden moment gdy daję głowie odpocząć – zmiana mapy – rozluźnienie trwa jakieś 10 sek i ponownie mocno… mijam Grzecha… to chyba jedyny moment, gdzie mam na to szansę, bo na ulicy, czy przełajach i pewnie normalnym BnO zmieliłby mnie błyskawicznie… meta 14’50” i komunikat od Kostii „Missing Piont”… Niemożliwe – zapewniam… byłem pewien, każdego PK (mimo, że biegamy bez kodów)… porównuję kody z wydruku międzyczasów… i… PK podczas którego zmieniałem mapę… moja jedyna chwila rozluźnienia… 13PK… podbiłem ten który był później jeszcze 24tym… przegrywam… mój czas przestaje być ważny… Kostia mnie pokonuje, a ja… samobiczowanie, zdegustowanie swoją postawą i … pokonała mnie moja zbytnia pewność siebie… świetna lekcja. Dzięki Kostia za trasę, na której musiałem bardzo uważać!!! Wracam do domu skopany... długo będę pamiętał tę srogą lekcję... zwłaszcza, że straciłem jedną z nielicznych szans na pokonanie swoich zawodników :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-1318134185359726832?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/1318134185359726832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=1318134185359726832' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1318134185359726832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1318134185359726832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/01/wnof-2011-vol-three-upokorzenie.html' title='WNOF 2011 vol. three – upokorzenie'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TTcCLDg0wNI/AAAAAAAAAas/hzOqFr3qVUs/s72-c/Cs_A1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-7890011709276209955</id><published>2011-01-16T16:47:00.003+01:00</published><updated>2011-01-16T20:27:02.753+01:00</updated><title type='text'>Noc, mgła i ...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W ostatni czwartek przeprowadziliśmy trening z mapą w formie kombinowanej (korytarz, szwajcarka, azymutówka), w ramach którego moi zawodnicy mieli zrobić II zakres... i nie wypaliło. Sam trening był bardzo interesujący, ale warunki atmosferyczne (zamglenie) uniemożliwiło wejście na właściwą intensywność biegu. Przynajmniej tak to oceniam po tym, co sam robiłem w parku. DOdam tylko, że autorem tego fajnego treningu był Kostia, który również wcześniej rozstawił punkty.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TTMS5K6HHPI/AAAAAAAAAag/fX8_wHgiTwc/s1600/noc_13-01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TTMS5K6HHPI/AAAAAAAAAag/fX8_wHgiTwc/s320/noc_13-01.jpg" width="221" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Wystartowałem, a już na 2 PK stwierdziłem, że im mniejsze światło tym łatwiej się biegnie, bo odbicie od mgły jest mniejsze. Pod koniec treningu światła używałem tylko do czytania mapy, gdyż w czasie biegu świeciłem w niebo,&amp;nbsp;a lampa służyła mi jedynie do znalezienia wstążki (która wisiała w miejscu PK). Ostatnie punkty to była już prawdziwa loteria - przejście 1-2m obok wstążki praktycznie uniemożliwiało jej znalezienie. Hmm.... nie będę ukrywał, że pokonywanie trasy sprawiło mi bardzo dużo frajdy. Ponieważ trening przybrał formę przygodową ukończyłem bieg zadowolony z tego w jaki sposób spędziłem ostatnią godzinę. Jako trener jednak muszę przyznać, że trening nie spełnił swojego zadania i wniosek jaki należy z tej sytuacji wyciągnąć jest następujący: "Fakt, że mapy są wydrukowane, PK stoją, a zawodnicy chcą wystartować nie powinien być czynnikiem decydującym o przeprowadzeniu konkretnego treningu... a tylko efekt treningowy powinien się liczyć" ... ale to chyba dla wszystkich oczywiste.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-7890011709276209955?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/7890011709276209955/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=7890011709276209955' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7890011709276209955'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7890011709276209955'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/01/noc-mga-i.html' title='Noc, mgła i ...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TTMS5K6HHPI/AAAAAAAAAag/fX8_wHgiTwc/s72-c/noc_13-01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-7688638081232544286</id><published>2011-01-12T21:42:00.003+01:00</published><updated>2011-01-17T17:41:42.685+01:00</updated><title type='text'>Jazda szybka na lodzie - reklama</title><content type='html'>&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Ostatnie dni to prawdziwy treningowy survival. Wszyscy trenujący w miastach pewnie zauważyli, że odwilż oznacza ni mniej ni więcej tylko lodowisko na wszystkich rodzajach parkowych alejek, ścieżek itp. Tylko swojej sprawności zawdzięczamy, że się nie łamiemy, nie leżymy co drugi krok, nie zamawiamy wizyty o protetyka i jako tako trenujemy. Bo trening w takich warunkach często jest właśnie jako taki... a cel treningu zmienia się&amp;nbsp;Z wywołania odpowiednich zmian adaptacyjnych NA przeżyć i nic sobie nie zrobić. I ja doświadczam podobnych trudności. Przewidując taki stan rzeczy pozwoliłem sobie zamówić buty do&amp;nbsp;biegania po lodzie i dzisiaj je przetestowałem. I sprawdzian ten był o tyle istotny, że miałem świeżo w pamięci wczorajszą walkę o utrzymanie ciała w pionie i próby ratowania się przed spontanicznym szpagatem... ale to już za mną :))) &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TS4Qy_SLJ1I/AAAAAAAAAaY/PLv9YpSYhpk/s1600/Icebug1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TS4Qy_SLJ1I/AAAAAAAAAaY/PLv9YpSYhpk/s400/Icebug1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Odebrałem dzisiaj świeży model butów Heros BUGrip firmy Icebug i od razu założyłem na treningu... biegłem po oblodzonych alejkach, przyspieszałem, zwalniałem&amp;nbsp; (trochę ściemniam z tym przyspieszaniem) zrobiłem kilka rytmówek, brałem ostre zakręty... niech się schowają nowe opony Roberta Kubicy, bo ja byłem jak na szynach... ZERO poślizgu. Oczywiście można uzyskać podobny efekt biegając w naszych butach z kolcami, w których startujemy w lesie... można, ale ci, którzy tych kilometrów robią naprawdę dużo wiedzą, że systemy amortyzujące w butach przeznaczonych do biegania po lesie są niewystarczające na twarde oblodzone trasy i mają niżej piętę co również sprzyja przeciążeniom achillesów... &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TS4Q7ibbO0I/AAAAAAAAAac/JcrbQDsMM6w/s1600/icebug2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="175" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TS4Q7ibbO0I/AAAAAAAAAac/JcrbQDsMM6w/s400/icebug2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;Dlatego z czystym sumieniem polecam ten model, który poza tym, że jest zbudowany jak zwykłe obuwie biegowe to jest z wodoodpornych materiałów utrzymujących dobrze temperaturę stopy. Wg producenta można w nich spokojnie biegać po asfalcie (kolce się chowają), a już na śliskiej drodze są super efektywne. Zdaję sobie sprawę, że jest to dosyć ekstrawagancki wydatek i że będziemy&amp;nbsp; tych butów używać 2-4 miesiące w roku. Jednak uważam,&amp;nbsp;że zawodnicy (młodzieżowcy, seniorzy), którzy bardzo poważnie traktują trening w zimie przy bardzo dużych obciążeniach objętościowych powinni zastanowić się czy nie sprawić sobie takiego&amp;nbsp;prezentu. Sam osobiście w ciągu ostatnich 2 dni zmieniałem swoim zawodnikom trening w związku z warunkami w jakich nam przyszło trenować... a tu się okazuje, że jest na to sposób...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-7688638081232544286?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/7688638081232544286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=7688638081232544286' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7688638081232544286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7688638081232544286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/01/jazda-szybka-na-lodzie-reklama.html' title='Jazda szybka na lodzie - reklama'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TS4Qy_SLJ1I/AAAAAAAAAaY/PLv9YpSYhpk/s72-c/Icebug1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-9043267387557754685</id><published>2011-01-09T18:30:00.001+01:00</published><updated>2011-01-09T18:34:20.954+01:00</updated><title type='text'>ZAPROSZENIE NA ŚLĘŻĘ</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;WKS "Śląsk"&amp;nbsp;postanowił nadać organizownemu przez nas Pucharowi Ślęży odpowiednią rangę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;XXIII Puchar Ślęży w 2011 roku będzie imprezą CTZ - docelowo w kolejnych latach ma być wielodniowy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlatego zapraszamy Was do udziału w Pucharze Ślęży 19.06.2011 (niedziela) i w Sprincie Śląska 18.06.2011 (sobotnie popołudnie).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Co Wam gwarantujemy?&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;1. mapy doskonałej jakości;&lt;br /&gt;2. wymagające trasy;&lt;br /&gt;3. świetną organizację;&lt;br /&gt;4. niezapomniane wrażenia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dlaczego poza tym warto do nas przyjechać?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;bo...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;1. bedziemy starali się o przyznanie MP w 2012 i chcemy je zrobić na Ślęży,&lt;br /&gt;2. specjalnie dla Was&amp;nbsp;w przeddzień XXIII PŚ&amp;nbsp;w sobotnie&amp;nbsp;popołudnie zorganizujemy we Wrocławiu zawody sprinterskie w jakich jeszcze nie biegaliście,&lt;br /&gt;3. EYOC 2011 jest w Czechach, a JWOC 2012 jest na Słowacji - a możliwości biegania po kamlotach w Polsce niestety nie ma zbyt wiele...&lt;br /&gt;4. jeśli się nie zdecydujecie, to bedziecie wściekli słuchając opowiadań tych co byli...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TSnv6Zk05FI/AAAAAAAAAaU/CHaFqCY0FtI/s1600/PS_zaproszenie_wzor.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TSnv6Zk05FI/AAAAAAAAAaU/CHaFqCY0FtI/s400/PS_zaproszenie_wzor.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;Projekt plakatu reklamowego - autor Wojciech i Marta Dwojak&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-9043267387557754685?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/9043267387557754685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=9043267387557754685' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/9043267387557754685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/9043267387557754685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/01/zaproszenie-na-sleze.html' title='ZAPROSZENIE NA ŚLĘŻĘ'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TSnv6Zk05FI/AAAAAAAAAaU/CHaFqCY0FtI/s72-c/PS_zaproszenie_wzor.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-2611332248765491244</id><published>2011-01-09T17:58:00.003+01:00</published><updated>2011-01-10T12:29:01.535+01:00</updated><title type='text'>Chwilowe ocieplenie ... to do lasu :)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TSnpD-GYjmI/AAAAAAAAAaQ/_oJ8Ytr0-dQ/s1600/smoczy.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TSnpD-GYjmI/AAAAAAAAAaQ/_oJ8Ytr0-dQ/s320/smoczy.jpg" width="280" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Temperatura trochę skacze w górę i parkowe alejki zmieniają się w lodowisko... sobotę spędziliśmy biegając zakres, a trening skończyliśmy na basenie... po wczorajszej jeździe figurowej podchwyciłem pomysł Kostii na sprawdzenie jego ostatniej mapy (aktualizacja grudzień 2010), którą zrobił dla nas w Smoczym Lesie... bo i miejsce niezbyt odległe i dawno nas tam nie było&amp;nbsp;. Spotykamy się dzisiaj rano&amp;nbsp;na końcu Wrocławia - w Wojnowie tuż przy Smoczym. Mamy przygotowane dwie trasy: dłuższa pow 8km (na obrazku obok) i krótsza ok 5,5 km, która jest drugą częścią dłuższej ( od 13PK do końca). Pierwszy biegnie Kostia i rozwiesza faworki... 5' później ruszają ci z dłuższej trasy, a 20' po Kostii zawodnicy z krótkiej... na końcu ja ... na krótką ale jakże przyjemną i pokręconą. Z moich podopiecznych na długą biegnie Bartek, Przemek i Ania Koconka, która szybko uwija się z 8km trasą, a pozostałe dziewczyna (baszu, pałka i kamaloo) precyzyjnie "wchodzą i wychodzą" :)... pałka była tak szybka, że kostia nie zdążył z faworkami i dłuuugo ją gonił... poszło sprawnie, mapa bardzo dobra i... zdążyłem na końcówkę Tour de Ski... jak tak sobie patrzę na Justynę Kowalczyk to coś mi w duszy rośnie...&lt;br /&gt;Na treningu było dosyć kameralnie, ale to raczej z powodu wyjazdu seniorów&amp;nbsp;na obóz. Muszę przyznać, że Kowal będzie miał do zrobienia w Zieleńcu (tam jest obóz)&amp;nbsp;bardzo duże obciążenia, które są pewnym testem możliwości treningowych... ale co to za test, skoro wiem, że da radę... a ja? ja to dzisiaj znowu spedzę wieczór na pisaniu planów na kolejny tydzień... hmmm był czas przywyknąć :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-2611332248765491244?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/2611332248765491244/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=2611332248765491244' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2611332248765491244'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2611332248765491244'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/01/chwilowe-ocieplenie-to-do-lasu.html' title='Chwilowe ocieplenie ... to do lasu :)'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TSnpD-GYjmI/AAAAAAAAAaQ/_oJ8Ytr0-dQ/s72-c/smoczy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-8655879287532603504</id><published>2011-01-05T22:20:00.000+01:00</published><updated>2011-01-05T22:20:00.703+01:00</updated><title type='text'>WNOF 2011 vol. two - zakręcony motyl</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TSTgM4Rj69I/AAAAAAAAAaM/4A7-bKtTEoM/s1600/Cs_A4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TSTgM4Rj69I/AAAAAAAAAaM/4A7-bKtTEoM/s200/Cs_A4.jpg" width="137" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Trasa A wariant 4&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wtorek. Od 15tej drukuje mapy z trasami na WNOF'11. Staram się nie oglądać tras, ale oczywiście nie jest możliwe abym nic nie dostrzegł - tak wiec mój udział w cyklu jest PK. W każdym razie drukję, opisuję rozbicia, pakuję się i wyjeżdżam na zawody. Po drodze zabieram dwie sierotki, które nie wiedzą jak dojechać do CZ. Dojeżdżamy... na razie tłumów nie ma... ale z każdą minutą pojawiają się kolejni złaknieni kontaktu z mapą. Opłata startowa i już mogę biegać... ale aby zasłużyc na ten zaszczyt pomagam Wojtkowi Kowalskiemu ogarnąć start, bo idzie szybko (zawodnicy startują co 30") a i map trzeba pilnować, bo są motylki. Oooo tak kowal kręci nami strasznie na trasie... ale o tym za chwilę... w każdym razie start się kończy... szybko zmieniam buty, zrzucam kurtkę, parę skłonów (o rozgrzewce można zapomnieć)...START... ruszam, patrzę na mapę, znajduję 1 PK, dopadam go i ... nie moge znaleźć na mapie 2 ... o jest, trochę mi zeszło... no to lecę na niego wpadam na miejsce i nie widzę lampionu... szlag by to... mija 10-15" ja się plączę i... jest 2m ode mnie... dalej jakoś poszło... dopiero&amp;nbsp;przed 15tym kolejna konsternacja, bo nie mogłem znaleźć na mapie 16tego... ślepne na starość? jakoś poszło... czas słaby, ale zabawa świetna i w życiu bym tego nie odpuścił... I chyba nie tylko ja tak myślę... bo pomimo, że to środek tygodnia, późne popołudnie to wystartowało ponad 70 osób...&amp;nbsp;i chyba wszyscy zadowoleni... tak przynajmniej wygląda. Dzięki Kowal!!!!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyniki i mapy znajdziecie na &lt;a href="http://www.bno.pl/"&gt;http://www.bno.pl/&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-8655879287532603504?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/8655879287532603504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=8655879287532603504' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8655879287532603504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8655879287532603504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2011/01/wnof-2011-vol-two-zakrecony-motyl.html' title='WNOF 2011 vol. two - zakręcony motyl'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TSTgM4Rj69I/AAAAAAAAAaM/4A7-bKtTEoM/s72-c/Cs_A4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-8717752811935862544</id><published>2010-12-30T00:33:00.001+01:00</published><updated>2010-12-30T00:34:13.519+01:00</updated><title type='text'>Halowe inwencje</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo lubię, gdy któryś z Wojtków lub Kostia coś wymyślają... zawsze gwarantuje to świetną zabawę...&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;W ostatni przedświąteczny poniedziałek Kowal zaproponował nam wyśmienitą rywalizację. Przedświąteczna gorączka co prawda przetrzebiła nam szyki ale i tak było z kim się pościgać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A było to tak:&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TRvEPsmmoiI/AAAAAAAAAZ8/iRPul9yGmp8/s1600/ElimA.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TRvEPsmmoiI/AAAAAAAAAZ8/iRPul9yGmp8/s200/ElimA.jpg" width="132" /&gt;&lt;/a&gt;ELIMINACJE - my do szatni, a Kowal rozstawia&amp;nbsp;PK (lampion naciągnięty na piłkę lekarską ze stacją SI na górze przyklejoną taśmą).&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Chwila na wyjaśnienie zasad. Na mapie (troche nazwa na wyrost) poza PK (kółko i nr kolejny) i liniami je łączącymi NIE MA NIC. Start co 30" (motylki na trasie w celu rozbicia tramwajów) ... wynik decyduje o kolejności startu w finale (handicup)... ciekawostka: Dwojadżer podbił zły PK.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TRvEfb6q6GI/AAAAAAAAAaA/j9K8ft0bSXA/s1600/Final.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TRvEfb6q6GI/AAAAAAAAAaA/j9K8ft0bSXA/s200/Final.jpg" width="132" /&gt;&lt;/a&gt;Eliminacje wygrał Chimek, dalej Iga, ja, Baszu ... Dwojadżer pod koniec.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;FINAŁ... szybko przeskoczyłem Igę i siedziałem na plecach Chimka... wyczekałem aż się pomyli i pomknąłem (o ile 75kg żywej wagi może gdziekolwiek pomknąć) do METY... ostatnia kontrola i ZWYCIĘSTWO!!! famfary ;) - to chyba najcenniejsze zwycięstwo w tym sezonie (pokonałem 3-krotnego mistrza polski seniorów z tego roku - w finale też podbił jeden zły)...&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Im więcej takich pomysłów i tym więcej radości z tego co robimy :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-8717752811935862544?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/8717752811935862544/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=8717752811935862544' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8717752811935862544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8717752811935862544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/12/halowe-inwencje.html' title='Halowe inwencje'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TRvEPsmmoiI/AAAAAAAAAZ8/iRPul9yGmp8/s72-c/ElimA.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-6762095615551518637</id><published>2010-12-29T23:51:00.002+01:00</published><updated>2010-12-30T00:11:07.611+01:00</updated><title type='text'>Obóz w domu?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sekcja BnO WKS "Śląsk", której mam niesłychaną przyjemność przewodzić, odczuwa bardzo dotkliwie kryzys światowy, baa&amp;nbsp;mniemam że znacznie bardziej (a wynika to z moich własnych obserwacji nie potwierdzonych badaniami OBOPu ani innych CEBOPów) niż inne sekcje I-ligowe... (już od kilku lat nie jeździmy na obozy świąteczno-noworoczne bo zwyczajnie nie mamy pieniędzy)... Czytając inne blogi wiem, że ci już byli tam, tamci za to pojechali tam, a ci to już w ogóle prawie nie wracają z obozów... trochę mnie to boli, bo widocznie są dużo lepsi od nas (ode mnie) w organizowaniu środków na szkolenie... itd itp...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... siedząc i dumając doszedłem do wniosku, że dość tej niesprawiedliwości (niesprawiedliwością nazwam fakt, że moi zawodnicy nie mogą tak wyjechać na obóz jak ich rywale, bo sekcja biedna, a sami kasy też nie mają, żeby za siebie wszystko płacić)... i podjąłem decyzję o górskim obozie domowym w okresie 27.12-02.01. Jak to się je... ano idea jest prosta.... zawodnik ma zrobić dwa treningi i ... i odpocząć przed kolejnym dniem...&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TRu21zfR3iI/AAAAAAAAAZ4/-WV8Akj8oXU/s1600/Resize+of+sleza.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TRu21zfR3iI/AAAAAAAAAZ4/-WV8Akj8oXU/s200/Resize+of+sleza.jpg" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Prawdopodobnie największa&lt;br /&gt;mapa w Polsce&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... dlatego codziennie rano wyjeżdżamy samochodami (15-17 osób) na Ślężę, po treningu wracamy na obiad do klubu (co znacznie przyspiesz mozliwość zrobienia drugiego treningu). Po obiedzie zawodnicy wracają do domu, skąd sami wychodzą na trening popołudniowy wg wskazówek trenera... Treningi na Ślęży są faktycznie górsko obozowe, a wszystko w uproszczeniu wygląda tak:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pn. wycieczka (Ślęża)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wt. cross2 (Ślęża)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;śr. zabawa biegowa - trzyminutówki pod górę (Ślęża)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;cz. wycieczka (Ślęża)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pt. wyjątkowo w Trzebnicy - Bieg Sylwestrowy na 10km (kto był to wie, że płasko nie będzie)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sb. wyjątkowo lekki trening tylko popołudniu (po balach Sylwestrowych)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;nd. super wycieczka (Ślęża)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Koszty takiego przedsięwzięcia?... 25zł x 4 dni&amp;nbsp;x 16 obiadów plus 600 zł na paliwo do samochodów. Razem ok. 2200 zł&amp;nbsp;(7 dni obozowych dla 16 osób)...oczywiście prawdą jest, że śniadanie trzeba zjeść wcześniej, niektórzy mają kawałek drogi&amp;nbsp;na miejsce zbiórki, a po obiedzie trzeba jeszcze&amp;nbsp;wrócić do domu... ale alternatywą nie było jechać czy nie jechać na obóz tylko trenować jak na obozie czy nie trenować... dlatego trenujemy i to&amp;nbsp;całą paką począwszy od zawodników, którzy wchodzą do 16tek a skończywszy na Wojtkach. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A tak w ogóle to marzę o tym, abym nie musiał zajmować się takimi sprawami, ale czy to jest możliwe...(tak... tylko wystarczyłaby mała kumulacja w lotto)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracając do organizowania&amp;nbsp;szkolenia moim zawodnikom to udało mi się załatwić obóz techniczny w kwietniu (25-30) z bezpłatnymi :)))))&amp;nbsp;noclegami w ośrodku 250 metrów od granicy z czechami (obóz będzie na mapach w czechach) oraz w tym samym miejscu na początku sierpnia (1-14)&amp;nbsp;- to informacja dla moich zawodników, którzy czasem tu zaglądają... a i mi sprawia przyjemność pisanie o tym, bo od wczoraj mi się micha cieszy z tego powodu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I jeszcze jedno - Uwaga seniorki!!! Ania Koconka wraca do gry&amp;nbsp;... wnioskuję z tego, co widzę na treningach :)))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-6762095615551518637?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/6762095615551518637/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=6762095615551518637' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/6762095615551518637'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/6762095615551518637'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/12/oboz-w-domu.html' title='Obóz w domu?'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TRu21zfR3iI/AAAAAAAAAZ4/-WV8Akj8oXU/s72-c/Resize+of+sleza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-1022649408124522236</id><published>2010-12-15T14:47:00.004+01:00</published><updated>2010-12-15T14:52:59.206+01:00</updated><title type='text'>Trener młodzieżowców - czyżby strzał w kolano?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sprawa wyboru przez Zarząd PZOS (którego członkiem jestem) trenera kadry narodowej młodzieżowców przeciąga się niebezpiecznie... co będzie dalej?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozwiązanie kadry juniorów działającej w 2010 roku miało miejsce w dosyć nieprzyjemnych okolicznościach, które nie miały w moim odczuciu nic wspólnego z cywilizowanym załatwieniem nurtujących problemów... daleki jestem od polemiki czy zawodnicy mieli racje czy nie... bo to (mimo że ważne) jest w moim odczuciu&amp;nbsp;nieistotne dla formy, którą wybrali. Ale taką podjęli decyzję, co jest ich niezbywalnym prawem i szanuję to nawet jeśli się nie zgadzam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sytuację mamy teraz jednak taką, że nie ma trenera. Związek ogłasza konkurs, wpływają oferty... jakie...hmmm. W moim odczuciu jedna świetna (niestety z przyczyn formalnych w aktualnych okolicznościach bez dalszych zmian nie jest możliwa do przyjęcia), druga... merytorycznie dobra, jednak trener z&amp;nbsp;ZEROWYM doświadczeniem... trzecia... nie było trzeciej. &amp;nbsp;Czy chciałbym będąc na miejscu zawodnika z szansą na medal być prowadzony przez trenera, który nigdy nikogo odpowiedzialnie nie trenował (poza sobą)... ja na pewno odpowiedziałbym NIE, ale nie jestem takim zawodnikiem więc powinienem się zamknąć, bo może wola większości jest inna... czy będąc trenerem klubowym, który robi wszystko aby przygotować swojego zawodnika do startu głównego&amp;nbsp;najlepiej jak potrafi chciałbym wysłać tego zawodnika na konsultacje czy obóz kadry z takim trenerem... tu odpowiadam za siebie i to bardzo głośno&amp;nbsp;NIE!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... tu chcę dodać, że bardzo lubię osobiście tego człowieka, a moje NIE dot. tylko i wyłącznie braku doświadczenia. Ja jako trener mogę czekać latami na utalentowanego zawodnika i osiągnąć wreszcie upragniony sukces... zawodnik nie ma tego komfortu... on nie będzie mógł za 5 lat znowu wystartować w JWOC... dlatego już teraz powinien mieć to, co możliwie najlepsze...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... więc co można zrobić? Z rozbrajającą szczerością odpowiadam: Nie mam pojęcia. Ci najodpowiedniejsi do tej roli trenerzy (w moim odczuciu) nie specjalnie są zainteresowani (inne obowiązki, brak czasu&amp;nbsp;itd). Kadra jest dla mnie bardzo ważna, dlatego nie czekając na nikogo (zanim zakończyły się sprawy związane z protestem zawodników) obdzwoniłem osobiście kilku świetnych szkoleniowców.&amp;nbsp;Odpowiedź była&amp;nbsp;zawsze negatywna. I ja&amp;nbsp;odebrałem kilka telefonów z zapytaniem dot. mojej osoby.&amp;nbsp;Jednak nie jestem w stanie (z racji&amp;nbsp;obowiązków zawodowych oraz działań dot. odbudowy wielkości naszej sekcji) podjąć się tego wyzwania w tym momencie... Trochę ta sytuacja ułatwia mi podejmowanie decyzji, bo&amp;nbsp;inaczej&amp;nbsp;musiałbym sobie odpowiedzieć na pytanie "czy chciałbym pracować z kimś, kto obrzucił błotem trenera, który poświęcił mu kilka lat pracy"... być może pracy chaotycznej, nieskutecznej, złej, nieprzemyślanej, nieefektywnej... być może... Jeśli tak było, to zmiana była konieczna, ale czy konieczne było poniżanie człowieka wobec całego naszego środowiska... &amp;nbsp;Używam słowa poniżanie bo tak odebrałem kilka argumentów w proteście - prośbie zawodników... a wystarczyło kilka akapitów usunąć, coś zmienić i efekt pewnie byłby ten sam - ZMIANA szkoleniowca - ale niesmaku by nie było... a może nie było, tylko ja się czepiam... może... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... a trenera dalej nie ma ...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ps. Nie potępiam protestu zawodników, ani tym bardziej samych zawodników, bo rozumiem, że skoro poświęcają swoje życie, to mają prawo oczekiwać poświęcenia i jakości również od innych... ale jeśli chciałbym zmiany trenera, to zrobiłbym to inaczej... mam nadzieję, że szybko dostaną nowego, lepszego z którym świetnie będzie im się pracowało... oby jak najszybciej.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-1022649408124522236?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/1022649408124522236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=1022649408124522236' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1022649408124522236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1022649408124522236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/12/trener-modziezowcow-czyzby-strza-w.html' title='Trener młodzieżowców - czyżby strzał w kolano?'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-1130153495725562528</id><published>2010-12-15T13:40:00.002+01:00</published><updated>2010-12-15T13:49:24.527+01:00</updated><title type='text'>WNOF 2011 vol. one - otwarcie prawdziwie zimowe!!!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyobraźcie sobie zimę, -7st.C, opady śniegu i silny porywisty wiatr, ciemność ok godz. 19-tej, nieoświetlony park, śniegu wszędzie po kostki - a w tej scenerii zawody na orientację. Tak było wczoraj i pomimo tak niesprzyjających warunków na starcie stanęło 61 zawodników. Byłoby więcej ale śnieg uniemożliwił dotarcie grupce z Twardogóry...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz trochę o WNOF (Wrocław Night O-Fight) - to już druga edycja imprezy którą wymyśliliśmy w zeszłym roku (Wojtki, Kostia i Ja) i jak wskazuje frekwencja zapotrzebowanie na tą imprezę jest spore. W tym roku zawody składają się z 6 rund i praktycznie każdą robi jeden z nas (dołączył Remek). Pięć z nich to biegi eliminacyjne o bardzo zróżnicowanej formie rozgrywania zawodów, a szósty bieg jest finałem na przepięknej mapie wrocławskich Szczytnik. Więcej o imprezie (regulamin, biuletyny, wyniki) znajdziecie na stronie &lt;a href="http://www.bno.pl/"&gt;http://www.bno.pl/&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TQi2St04ndI/AAAAAAAAAZs/5G4aWF07WNg/s1600/trasaA.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TQi2St04ndI/AAAAAAAAAZs/5G4aWF07WNg/s320/trasaA.jpg" width="230" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracam zatem do dnia wczorajszego, którego byłem autorem. ETAP 1. Start masowy, kolejność potwierdzania punktów (SI) dowolna z dwoma zastrzeżeniami... I część punktów została połączona w pary (zobacz zał.&amp;nbsp;mapę) i potwierdzenie jednego z PK z pary związane było z obowiązkiem potwierdzenia w następnej kolejności tego na drugim końcu linii&amp;nbsp;łączącej...&amp;nbsp;II każdy musiał zacząć od PK przy którym znajdowała się 1 (jedynka) więc od początku rozdzieliłem zawodników (na załączonej mapie akurat tej jedynki brak, ale była po drugiej stronie mapy patrząc od startu). Najlepsi zgłaszali się na trasę A z 25 PK, większość dziewcząt wystartowała na trasie B z 20 PK, a najmłodsi i początkujący w przeważającej części wybrali trasę C, która miała jedno ułatwienie (podane na mapie kody PK). Trasa A została dodatkowo utrudniona przez wycięcie mapy w środkowej części (obwiedzionej czerwoną linią) z pozostawionymi jedynie w tym miejscu elementami na których stał PK.... Po chwilowym zamieszaniu na starcie... (było trochę spóźnień zawodników z powodu korków - śnieżyca)... wydaniu folii na mapy, wyczyszczeniu chipów, i wydaniu map... PARK SKOWRONI ożył ferią światełek :))) ... na mecie pierwszy zameldował się Jasina tuż przed Kowalkiem... itd... to na razie tylko kolejność bo sprawdzić trzeba jeszcze czy wszystko potwierdzone zgodnie z zasadami biegu... wyniki powinny być jutro na stronce Śląska...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czas na podziękowanie...Dziękuję Kostii, który zrezygnował z biegania, aby pomóc mi przy kompie, dziękuję Wojtkowi Kowalskiemu, który po zawodach zebrał większość PK i odwiózł sprzęt do magazynu, dziękuję Remkowi, który specjalnie przyjechał dużo wcześniej, aby pomóc mi w centrum, dziękuję Agacie, która wraz z Remkiem starała się opanować przyjmowanie zawodników i Wojtasowi, który zabrał maleństwo do domu... a przedewszystkim dziękuję WAM uczestnicy, bo&amp;nbsp;bez&amp;nbsp;WAS ta zabawa nie miałaby sensu,&amp;nbsp;szczególnie dziękuję&amp;nbsp;trenerom z MKS MOS: Marcinowi i Romkowi, którzy odważnie przywieźli swoje dzieciaki na nocną zabawę w śniegu i na mapie w terenie, gdzie...... ścieżki zniknęły pod śniegiem... &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-1130153495725562528?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/1130153495725562528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=1130153495725562528' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1130153495725562528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1130153495725562528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/12/wnof-2011-otwarcie-prawdziwie-zimowe.html' title='WNOF 2011 vol. one - otwarcie prawdziwie zimowe!!!'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TQi2St04ndI/AAAAAAAAAZs/5G4aWF07WNg/s72-c/trasaA.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-5748384700507121214</id><published>2010-12-07T23:07:00.000+01:00</published><updated>2010-12-07T23:07:26.144+01:00</updated><title type='text'>Welcome back</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wchodzę tu po długiej nieobecności i widzę, że była to nawet bardzo długa nieobecność... czy coś sie wydarza w czasie mojej tu absencji ? I dużo i mało... ale kolejno...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Kowal ma wakacje i zwiedza wielki świat... ale wraca i od tygodnia trenujemy... żeby mu sie nie nudziło i musiał trochę pokombinować to od razu planuję mu w tym tygodniu 10' podbiegi... każdy kto próbował robić podbiegi we Wro wie,&amp;nbsp;że 10-minutowy to da się zrobić... za jakiś czas gdy powstanie Sky Tower... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. Hanka... na razie Hanki nie ma...i oby to było "na razie" a nie "już". :(&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3. Maria... nareszcie biega... ostatni weekend spędza w Szwecji... bo śnieg (jak mawiał żółty M&amp;amp;M)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4. Wraca "marnotrawna córka" Ania - bójcie się&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;5. KM 20 - wzięli się do roboty - poza tymi co chorują&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;6. K 18 - trenuje i choruje...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;7. Weteran - zamiast odpocząć ... GEZNO i inne pomysły&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;8. Alek - ma pracę czyli koniec kłootów????&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wpisy dot. zawodników będą miały więcej sensu trochę później gdy już bedzie mocne trenowanie i wyjdzie czyja słabsza kość pęknie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W każdym razie treningi ruszyły pełną parą, a kto zaspał to jeszcze zapraszam...&amp;nbsp;ciągle jest czas na to, aby zdążyć z formą na przyszły sezon. Dla tych co nie wiedzą gdzie poniżej małe przypomnienie (trening które sam prowadzę):&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P. SP93 ul. Niemcewicza 19.00-20.30 - sala/ daję upust swoim sadystycznym zapędom&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W. ul. Parkowa 17.00-18.30 - trening krosowy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ś.&amp;nbsp;ul. Parkowa 17.00-18.30 - trening tempowy &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;C. ul. Parkowa&amp;nbsp; 17.00-19.00 - nocne ściganie i inne wariacje (np. tempo)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P. trening indywidualny &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;S. ul. Racławicka - cross lub zakres + basen&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;N. ul&amp;nbsp; Racławicka długo lub BNO w lesie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja, coraz częściej... z trenera staję się urzędnikiem... ostatnie dni w pracy to ciągła walka z dokumentacją WCSS Wrocław za które odpowiadam (dla niewtajemniczonych Wojskowe Centrum Szkolenia Sportowego finansowane przez MSiT)... dużo kasy ale tylko dla... olimpijskich :(&amp;nbsp;- więc rozliczam i patrzę jak się żyje tym "lepszym". Za osobę płacą w osrodkach treningowych tyle co ja na naszych obozach za całą grupę... lepiej się czułem jak tego nie wiedziałem. Ostatni tydzień walczę w imieniu klubu z konkursami ofert na programy sportowe... startujemy w 6 konkursach Urzędu Miasta i kilku Marszałkowskich... kto wie co to jest, to zrozumie mój stan przygnębienia... Właśnie mi się przypomniało jak mój serdeczny kolega z sekcji pływackiej polecał mi jakiś fajny ośrodek pod Krakowem (jakbyśmy potrzebowali noclegu w okolicy) za jedyne 160 zł os/dzień... i mówił to bardzo poważnie... po chwili jeszcze dodał, że to ze śniadaniem... aaaa ze śniadaniem to faktycznie tanio... nie zapytałem czy trzeba mieć śpiwór...&amp;nbsp; mina pływaka, który słyszy, że na zawody zabiera śpiwór i materac... bezcenne :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na szczęście jest jeszcze trening który pozwala cieszyć się pracą, a do tego zaczynamu kolejny WNOF więc powodów do radości jest jeszcze więcej... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nic sensownego tu dziś nie napiszę, a tekst ten ma na celu tylko rozruszanie maszyny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... aaa jeszcze jedno. Byłem w niedzielę w wawie na konferencji organizowanej przez nasz Związek i miałem okazję wysłuchać bardzo fajnego wykladu o "treningu funkcjonalnym". Niezłe... kto myśli o trenowaniu poważnie powinien się zaznajomić z tym tematem... dobre i skuteczne...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam nadzieję, że niedługo to napiszę coś sensowniejszego dla odmiany... a Wam życzę przyjemnego trenowania...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PS. zapomniałem napisać o WKS Flota... może jutro? smutne to.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-5748384700507121214?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/5748384700507121214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=5748384700507121214' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5748384700507121214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5748384700507121214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/12/welcome-back.html' title='Welcome back'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-556280149369830398</id><published>2010-09-29T23:30:00.002+02:00</published><updated>2010-09-29T23:52:29.092+02:00</updated><title type='text'>Poważne rozmowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten dzień musiał kiedyś przyjść... fajnie jest pisać na blogu o sukcesach podopiecznych, chwalić się i dzielić z innymi własną radościa... być dumnym,&amp;nbsp;czasem zadufanym&amp;nbsp;itd...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W pracy trenera jednak są i zgoła inne doświadczenia... tak jak i u mnie...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten dzień musiał kiedyś nadejść... i pech (w dalszej części wyjdzie, że to nie pech zawinił) chciał, aby to stało się na mistrzostwach Polski w klasycznym i nocnym bno...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... wyniki juniorów i młodzieżowców, których trenuję to była dla mnie masakra, cios w tył głowy, coś bardzo osobiście przykrego... coś, co spowodowało bezsenność... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... wszyscy, nawet niezbyt wnikliwi obserwatorzy zauważyli, że śląsk w kat. 18 i 20 nie istniał (no poza Pauliną, która naprawdę bardzo chora dokonała cudu)... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... wściekły na zawodników, na ich niemoc, na braki treningowe, na siebie, na ich i własną bezsilność, na słabość charakteru niektórych, na brak zaangażowania, na... na wszystko co nie wyszło... musiałem zmierzyć się z PORAŻKĄ. Gdybym był trenerem piłki nożnej pewnie właśnie straciłbym pracę, no ale nie jestem (ale Tarasiewicz był i już nie jest)... wiec miałem trzy wyjścia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. tkwić w tym stanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. zrezygnować.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3. naprawiać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Postawiłem na pkt. 3.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj spotkałem się ze swoimi zawodnikami. Podczas spotkania przedstawiłem im swoje zarzuty wobec postawy moich niektórych zawodników. Moi zawodnicy pokazali, mi gdzie w ich opini popełniłem błędy i czego nie zrobiłem choć powinienem. Przyznam, że wypunktowany zostałem bezbłędnie... nawet nie zdawałem sobie sprawy ile ważnych spraw odpuściłem... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... i&amp;nbsp;żadną pociechą nie jest fakt, że seniorów i weteranów prowadzi mi się świetnie (to moja opinia... i kto wie co by wyszło przy podobnym spotkaniu).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... czego mi brakło? Niestety mało w nich samokrytyki... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracając do problemu... dałem zawodnikom kilka dni na zastanowienie się czy chcą pracować, ile są w stanie zrobić aby osiągnąć swoje cele&amp;nbsp;i czy chcą nadal ze mną trenować... układ ma być prosty MAKSYMALNE ZAANGAŻOWANIE i MAKSYMALNE&amp;nbsp;WYMAGANIA i dotyczy obu stron - zawodników i trenera.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... w przygotowaniu mam kontrakt ZAWODNIK - TRENER, nie będzie następnej szansy... wyjść musi już w następnym sezonie!!!&lt;br /&gt;... czy się uda?... bardzo tego chcę :D&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-556280149369830398?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/556280149369830398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=556280149369830398' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/556280149369830398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/556280149369830398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/09/powazne-rozmowy.html' title='Poważne rozmowy'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-4479460775195016937</id><published>2010-09-15T14:38:00.001+02:00</published><updated>2010-09-15T14:54:15.817+02:00</updated><title type='text'>Bang!!! ... a trening był taki przyjemny</title><content type='html'>﻿ &lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TJC8sJlF2TI/AAAAAAAAAZk/lbDx8BGP3Is/s1600/kajoszwy.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" qx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TJC8sJlF2TI/AAAAAAAAAZk/lbDx8BGP3Is/s200/kajoszwy.jpg" width="181" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;młody frankenstein&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;﻿ &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... to był moment... w każdym razie bardzo dziekuję Julii i Kostii za wczorajszą pomoc i opiekę... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... a Was drodzy czytelnicy moich wypocin proszę, uważajcie na pasach... fakt, że jeden samochód staje przed pasami nie oznacza, że ten obok niego też stanie&amp;nbsp;(nawet jeśli powinien), a&amp;nbsp;moja "przyozdobiona" głowa i złamana ręka&amp;nbsp; są tego najlepszym dowodem... a takie fajne miałem plany na zawody... no i na dodatek nie wgram w tym roky z Filipem Liborem w VcP&amp;nbsp; :(&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... moich zawodników informuję, ze nic sie nie zmienia... trenujemy i walczymy... do boju WKS&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Hej Śląsk, hej Śląsk, hej WuuKaeS :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-4479460775195016937?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/4479460775195016937/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=4479460775195016937' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4479460775195016937'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4479460775195016937'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/09/bang-trening-by-taki-przyjemny.html' title='Bang!!! ... a trening był taki przyjemny'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TJC8sJlF2TI/AAAAAAAAAZk/lbDx8BGP3Is/s72-c/kajoszwy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-8456349409534600278</id><published>2010-09-13T22:20:00.002+02:00</published><updated>2010-09-13T23:02:11.794+02:00</updated><title type='text'>Portugalski epizod</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TI6GxS8Na4I/AAAAAAAAAZM/EDoRBZV7ZI8/s1600/park-world-tour200.gif" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TI6GxS8Na4I/AAAAAAAAAZM/EDoRBZV7ZI8/s200/park-world-tour200.gif" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasie gdy emocjonowaliśmy się występami Polaków na światowych imprazach biegowych i rowerowych (&lt;em&gt;muszę tu przyznać, że jako niesympatyk rjno w tym roku zaglądałem na rowerowe strony i biję pokłony przed osiągniciamizawodników i ich trenerów&lt;/em&gt;) realizowałem ze swoją portugalską podopieczną specjalny plan przygotowań do zawodów World Park Tour w szkockim Perth. Maria, bo o niej mowa właśnie kończy studia medyczne i z racji ogromu nauki do ostatniego krajowego egzaminu&amp;nbsp;zrezygnowała z przygotowań i startu w WOC. Trenowaliśmy sobie tylko do mistrzostw Portugalii... taka mała sielanka. Jednak organizator WPT w Szkocji, który miał być przeprowadzony w 800-letnim Perth zapraszał zawodników z całego świata aby jak najbardziej uświetnić to imprezę rozgrywaną w cyklu imprez uświetniających święto miasta. ...zaprosił również Marię... zaproszenie otrzymała na 8 tygodni przed startem i... odpisała "TAK:... a za chwile i ja otrzymałem maila z pytaniem, co da się z nią (Marią) zrobić, aby coś nabiegać... nastpiła wymiana maili i.... podjąłem się przygotować ją do tego biegu. Zadanie wydało mi się bardzo interesujące, bo nigdy wcześniej nie trenowałem nikogo tylko i wyłączne pod sprint... Zabrałem się z zapałem do planowania treningu... układ obciążeń był najważniejszy, żeby w ciągu tych 8 tygodni wejść na szczyt po okresie "udawania trenowania". &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TI6MMBO3SaI/AAAAAAAAAZU/NO2T01yWr3E/s1600/mariawpt.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="208" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TI6MMBO3SaI/AAAAAAAAAZU/NO2T01yWr3E/s320/mariawpt.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Zmieściliśmy tam 5 bardzo mocnych tygodni, 1 średni i 2 lekkie. Po zaplanowaniu szkieletu przyszedł czas na dobór środków treningowych... i to muszę przyznać sprawiło mi najwięcej przyjemności. Od interwałów z 5-sekundową przerwą, przez dynamiczne podbiegi z chipowaniem po drodze stacji SI aż do klasycznych interwałów typowych dla biegów na 5km. Zresztą starsznie dużo czasu poświęciliśmy (znowy liczba monoga... ona poświęciła, bo ja to szybko wymyślałem i wysyłałem tylko) na pracę z chipem... stojak przy ścianie z prawej strony, z lewej strony, z góry, z dołu i jeszcze mnóstwo innych kombinacji... w końcu przy oszczędności 0,5-1sekundy na każdym PK można tego uzbierać i ze 20 sekund :)... praca z mapą to kolejny ważny element, który dopracowywaliśmy (zanalizowaliśmy ok 50 tras) ... anliza wariantów... szybkie wybieranie wariantów - decyzja max&amp;nbsp;w 5"... do tego wplanowaliśmy 5 startów sprinterskich (2 w ramach zawodów i 3 które sam zaplanowałem, na których&amp;nbsp;Maria ścigała się z siostrą)... chwilami bywało ciężko... kilka maili z iformacją "I'm dead", "I can't run fast"... powodowały, że maria chwilami wątpiła, że da radę...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TI6M3-IS-6I/AAAAAAAAAZc/4hBfMalIVCw/s1600/mariawptpudlo.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TI6M3-IS-6I/AAAAAAAAAZc/4hBfMalIVCw/s320/mariawptpudlo.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;Sprawę komplikował również fakt, że na WPT rozgrywane były dwa biegi. Pierwszy półfinałowy biegany był w parku przy zamku (typowy park z mnóstwem krzaczków itd), a drugi finałowy to typowy bieg miejski. W związku z tym, ze zaproszeni goście mieli awans do finału zapewniony (nawet bez biegania kwalifikacji)&amp;nbsp;odpuściliśmy przygotowania do parku koncentrując się tylko na mieście... na 4 dni przed zawodami otrzymałem maila z wiele mówiącą informacją "kajo I'm exhausted, what's going on"... przyznam, ze lekko wymiękłem... niby wszystko wyliczone, ale pewnych rzeczy nie da się zaplanować...&amp;nbsp;wiedziałem, że&amp;nbsp;Maria to taki robot (troche jak Hanka), który robi wszystko idealnie i precyzyjnie, a każdą zmianę konsultuje ze mną... więc... za dwa dni powinno być ok... i było... dalsze pytania to czy biegac półfinał, jeśli tak to jak szybko itd... decyzja: biegać, mocno... przetrze się... w półfinale maria była ostatnia... hmm... gdy dostałem w piątek smsa z tym info przyznam, że się nawet nie zmartwiłem... to wróżyło tylko maksymalną koncentrację w finale, bo znałem jej możliwości i o nic się nie bałem... na miasto byliśmy przygotowani :D... w biegu finałowym Maria zrobiła to co trenowała przez ostatnie półtora miesiąca... pobiegła szybko i bez większych błędów taktycznych i technicznych zajmując 6 miejsce...tuż po biegu zadzwoniła do mnie i była bardzo szczęśliwa mogąc wystąpić na scenie w TOP 6, zwłaszcza, że komentator co chwila podkreślał, że była to najwieksza niespodzianka tych zawodów... :))) I'm happy too. Więcej o zawodach na stonie &lt;a href="http://www.scottish-orienteering.org/pwt2010/"&gt;PWT Scotland&lt;/a&gt;. Zwyciężyła świetna Helena Jansson 7-krotna medalistka WOC, czyli sam szczyt światowy... A dla mnie było to dla bardzo ważne doświadczenie,&amp;nbsp;które przy okazji&amp;nbsp;pozwoliło Marii spełnić swoje małe marzenie. To wszystko powoduje, że po raz kolejny na moje blogowe tytułowe pytanie odpowiadam YES, TO BE.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.scottish-orienteering.org/images/pwt/Perth-course-maps.pdf"&gt;Mapa z finału&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-8456349409534600278?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/8456349409534600278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=8456349409534600278' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8456349409534600278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/8456349409534600278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/09/portugalski-epizod.html' title='Portugalski epizod'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TI6GxS8Na4I/AAAAAAAAAZM/EDoRBZV7ZI8/s72-c/park-world-tour200.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-2876032642291090714</id><published>2010-08-25T16:39:00.000+02:00</published><updated>2010-08-25T16:39:55.913+02:00</updated><title type='text'>Czas spokojnej pracy...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/THUn_ohpWNI/AAAAAAAAAZE/zHB_OPQjE18/s1600/polskaflaga.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/THUn_ohpWNI/AAAAAAAAAZE/zHB_OPQjE18/s320/polskaflaga.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po sportowych emocjach na światowym poziomie (juniorzy, weterani, seniorzy, wojsko) przyszedł czas na zadbanie o wyniki sportowe na własnym podwórku. Zawodnicy z kat KM18,20 przebywają w tej chwili na zgrupowaniu technicznym, gdzie przygotowują się do wrześniowych MP. Te krótkie przygotowania zakończymy startem w GPPomorza... te kilka dni, które spędzamy na kaszubach (w Dębogórzu) zagospodarowaliśmy typowymi biegami klasycznymi, korytarzami, warstwicówkami itp... pierwsze sprawdzenie podstawowych umiejętności przeprowadzimy na GPPom. gdzie nacisk będziemy kładli nie na wynik, a na właściwe decyzje podejmowane przez zawodników. Nasza mała grupka pracuje ciężko i zakładam, że zdążymy z przygotowaniami... zwłaszcza, że główne przygotowania realizować będziemy we Wrocku...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracając do ostatnich MŚ (w Trondheim) to na prośbę jednego z zawodników (czytelników) przedstawiam jak wyglądał układ obciążeń&amp;nbsp;na tydzień przed mistrzostwami i w trakcie zawodów. Rozpiska dot. Wojtka Kowalskiego i Hanny Wiśniewskiej... Plan Wojtka jest praktycznie jego autorstwa,&amp;nbsp;a ja&amp;nbsp;dokonałem w nim jedynie kosmetycznych korekt. Plan Hanki jest oparty na tym samym szkielecie z uwzględnieniem różnić startowych... zapis jest oryginalny ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kowal&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;1.07 owb 20';wyjazd z wrocka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.07 karlskrona-trondheim&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.07 trening mapa long 40-60'ALE BARDZO SPOKOJNIE!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4.07 sciganie 30'(lub 2x15' z dluzszym odpoczynkiem)na mapie long 1:15000 (odpoczynek powyżej 8')&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5.07 truchtanie/mapa long 30'&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6.07 4x1,5' na mapie sprintu (trudna decyzja wariantu,a potem latwo pod noga) ZMIEŚĆ NA TYCH odcinkach ze 2-3PK i nie zaczynaj przyspieszenia do PK tylko na jakieś 50-80m przed nim i bez wariantu na następny!!!!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7.07 trening mapa sprint 20' + rytmy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8.07 sprintQ ; sprintF&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9.07 trening mapa model long Q 30'&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10.07 long Q&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11.07 model long F 30'+rytmy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12.07 long F&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13.07 trening mapa relay/truchtanie po drogach 30'&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14.07 trening mapa relay 30 +rytmy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15.07 relay&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.07 owb 20';wyjazd z wrocka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.07 karlskrona-trondheim&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.07 rozbieganie spokojne 30' na mapie model middle Q&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4.07 trening mapa middle Q - 30' 80-90% prędkości startowej middla (pełna koncentracja - tolerancja 2' błędu)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5.07 truchtanie 30' mapa middle&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6.07 4x1,5' na mapie sprintu (trudna decyzja wariantu,a potem latwo pod noga) ZMIEŚĆ NA TYCH odcinkach ze 2-3PK i nie zaczynaj przyspieszenia do PK tylko na jakieś 50-80m przed nim (i żebyś jeszcze nie miała wariantu na następny!!!!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7.07 model sprint + 2x po 3PK (max do 4' każde 3PK) na trudnych wariantach, na koniec rozciąganie i krótkie szybkie rytmy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8.07 sprintQ ; sprintF&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9.07 middle Q&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10.07 wolne lub rozbieganie 20' w truchcie i rozciąganie NIC WIECEJ!!! lub WOLNE (masaż)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;11.07 rozbieganie na mapie model middle Finał spokojnie 35-40' w tm 2-3 przyspieszenia w prędkości startowej po 4-5' - jeśli nie ma kwalifikacji do finału to na mapie model relay&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12.07 r. long - kibicowanie (jeśli masz ochotę) - popołudnie rozbieganie 15' + 3-4x1' żywo p.4' tr lub spaceru (jeśli nie kibicujesz to trening zrób rano)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13.07 trening mapa model middle F (do 20' biegania w tym 2-3 x 4'II po punktach) jeśli brak finału to relay/potruchtanie po drogach 30'&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;14.07 middle F (jeśli nie to model relay z przyspieszeniami jak w planie na wczoraj)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15.relay &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;... to tyle ... co do MŚ wojska... to po tylu ważnych biegach zaplanowane były tylko starty i odpoczynek :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-2876032642291090714?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/2876032642291090714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=2876032642291090714' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2876032642291090714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2876032642291090714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/08/czas-spokojnej-pracy.html' title='Czas spokojnej pracy...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/THUn_ohpWNI/AAAAAAAAAZE/zHB_OPQjE18/s72-c/polskaflaga.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-727621058911099058</id><published>2010-08-20T19:07:00.002+02:00</published><updated>2010-08-20T19:22:46.757+02:00</updated><title type='text'>Przegapiłem ;) BRĄZ dziewczyn</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczorajsze zawody w biegu klasycznym z racji przeprowadzki (klub się przeprowadza, a z nim moje biuro) oglądałem na telefonie komórkowym (nie miałem jeszcze netu)... i wiele rzeczy wyjaśniło się już na początku... myślę w tym miejscu o Hani, która już w pierwszej części trasy nie uniknęła poważnego błędu co praktycznie pozbawiło jej walki o czołowe lokaty. Na szczęście najrówniej i najlepiej biegający nasz zawodnik, jakim jest Wojtek Kowalski ponownie udowodnił, że wszyscy muszą się z nim liczyć i że medal zdobyty dwa dni wcześniej nie był przypadkowy :). Wojtek zajął bardzo wysokie 5 miejsce czym po raz kolejny sprawił mi wielka radość... Bardzo dobrze w klasyku pobiegła Paulina Faron z Wawelu Kraków, która zajęła wysoką (najwyższą wśród Polek w biegach indywidualnych) 9 pozycję... był to niesłychanie ważny sygnał przed dzisiejszymi sztafetami, że Pałka ma moc... :) Po rozmowie z Hanką, która zdała mi relacje z biegu i poinformowała, że biega następnego dnia na ostatniej zmianie wiele mi się wyjaśniło i dało równocześnie do myślenia. Po raz kolejny zrobiła na trasie jeden ważny błąd i coś musimy z tym zrobić... Błąd jest ewidentnie wynikiem utraty koncentracji spowodowanej zmęczeniem... myślałem, myślałem i wymyśliłem co zrobić aby koncentrację była kontrolowana do granic możliwości, kontrolowana w stanie zmęczenia daleko większym niż ten który teraz doprowadza do błędu... ale o tym napiszę dopiero jak sprawdzę czy ten trening zadziała :))) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TG65vOr-NCI/AAAAAAAAAYs/l8s6sCWmmiQ/s1600/sztafeta+od+prawej+I,II,III+zmiana.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TG65vOr-NCI/AAAAAAAAAYs/l8s6sCWmmiQ/s400/sztafeta+od+prawej+I,II,III+zmiana.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;brązowa sztafeta&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... Dzisiejsze sztafety oglądałem już w swoim nowym ślicznym biurze nowowyremontowanego pietra w budynku klubowym WKS Śląsk... łącze działało, nikt mi nie przeszkadzał i tak zadowolony po dobrym biegu Pałki, świetnym biegu Darii gdy wystartowała Hanka zostałem wezwany do dyrektora klubu... masa spraw (bo szef od jutra się urlopuje i zostaję jedyny na pokładzie, a i jeszcze na obóz wyjeżdżam więc zarządzanie telefoniczne pozostaje głównie)... telefon... dzwoni moja ukochana i krzyczy, ze Hanka wyciągnęła na brąz... Dyrektor przez chwilę patrzył na mnie dziwnie (chyba oczekując, że zakończę rozmowę rozpoczętą od słów "tak kochanie?"), ale gdy mu zdałem relacje miłym słowom nie było końca... po powrocie do kompa ... bo faceci dalej w lesie... nie czekały na mnie kolejne super niusy... no nic nie zawsze wychodzi... trochę mi było szkoda, ze Wojtek Dwojak nie biegał w I sztafecie, ale oni tam daleko wiedzą generalnie lepiej co i jak... o 11.00 mieliśmy trening więc kontynuacja kibicowania trochę się nam upośledziła ... pozostało nam jedynie sprawdzenie wyników po powrocie do szatni... Kowal to jest gościu... nareszcie wracają do domu... będzie okazja ich wyściskać :))) więc do zobaczenia w niedzielę na terminalu w Gdyni :) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-727621058911099058?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/727621058911099058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=727621058911099058' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/727621058911099058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/727621058911099058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/08/przegapiem-braz-dziewczyn.html' title='Przegapiłem ;) BRĄZ dziewczyn'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TG65vOr-NCI/AAAAAAAAAYs/l8s6sCWmmiQ/s72-c/sztafeta+od+prawej+I,II,III+zmiana.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-1589664579507726625</id><published>2010-08-17T16:48:00.007+02:00</published><updated>2010-08-18T20:05:33.993+02:00</updated><title type='text'>Wojskowe Mistrzostwa Świata w BnO ... SREBRO KOWALA!!!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Siedzę i się denerwuję... Kowal pobiegł rewelacyjnie, ale jeszcze kilku niezłych gości w lesie... na razie... i jest 2-gi!!!!! DRUGI :))) SREBRNY :))))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... ale od początku... dzisiaj w robocie ciężka fizyczna praca... wracamy na stare śmieci... czyli przeprowadzka z hotelu do budynku klubowego... mój dział szkolenia pomagał mi przenosić Remek, Kostia i Mateusz... i udało się... potem już z młodzieżą z innych sekcji walczyłem z innymi pomieszczeniami... i tak zciorany wróciłem do domu...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGrD3cWHa4I/AAAAAAAAAYQ/pWRqxdR-dK0/s1600/cism+b.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="198" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGrD3cWHa4I/AAAAAAAAAYQ/pWRqxdR-dK0/s200/cism+b.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Wpadam do chaty ok 15tej i ... odpalam kompa... czy to już jest nawyk, nałóg, uzależnienie??? Pierwsze sprawdzam dziewczyny... Daria jest na razie pierwsza z Polek, chwile za nią Paulina (to pierwsza super wiadomość - cały czas nie wiedziałem, czy zdążą ją wcielić) i już trochę dalej Marlena... Hanka jeszcze nie wystartowała... sprawdzam facetów... widać już wszystkich poza Kowalkiem i Banim... ci dopiero sie grzeją... męskie wyniki chwilowo bez fajerwerków... wrzuciłem sobie śledzenie Hanki (follow runner) i czekam... jest na pierwszej radiokontroli 5-ta ale co najważniejsze z mała 40 sekundową stratą :) no to czekamy na następną, która jest jakieś 2 min przed metą więc tam praktycznie jest wiadomo jaki wynik... ech szkoda, że nia ma gps-owych glizd... jest już na mecie... chwilowo&amp;nbsp;7 bo jeszcze trochę lepiej biegnących dziewczyn (jak pokazują radiokontrole)... Koniec kobiecego biegania. Hania na świetnym jak na początek zawodów 10 miejscu. Z rozmowy z Hanką wiem, że zrobiła błąd taktyczny - rozluźniła się przed ponownym wejściem na punkt węzłowy, na którym była wcześniej i.... wtopa.... niech to będzie nauczka dla wszystkicg... - nie ma łatwych PK!!! Kobiet jest w sumie niewiele bo 58, ale i wśród nich jest kilka dziewczyn, które przyjechały prosto z MŚ... miejsca pozostałych Polek to: 19 Daria (Flota), 22 Paulina (Wawel)&amp;nbsp;i 48 Marlena (Flota)... mam nadzieję, że dziewczyny powalczą w drużynie i przede wszystkim w sztafecie... przypomne tylko, że klasyk jest w czwartek, a sztafety w piątek... a wszystko znajdziecie na stronie &lt;a href="http://www.moc2010.no/"&gt;http://www.moc2010.no/&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGwgLCCmISI/AAAAAAAAAYY/vPBPEm7esLU/s1600/kowalCISMmiddle.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGwgLCCmISI/AAAAAAAAAYY/vPBPEm7esLU/s400/kowalCISMmiddle.jpg" width="205" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wojtek biegnie po srebro&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;... wracam do facetów ... jest i Kowal... pierwsza radio i w czubie z minimalną stratą.... sikam po nogach kolejne 15 minut i ... (w tzw. międzyczasie podjadam i popijam może i dlatego sikam)... jest prowadzi :) byle sie nie wysypał w te ostatnie 2' ... jest&amp;nbsp;i też&amp;nbsp;prowadzi!!.... pędzę na liste startową ... kurde jeszcze trochę słąwnych nazwisk za nim startuje... Dzwonie&amp;nbsp; do Agnieszki (żony Wojtaka) i relacjonuję....na&amp;nbsp;pierwszym radio ciągle 3, na drugim 1 i na mecie 1... pstryk spadł na pierwszej radiokontroli na 4... kto mi go strącił? aaa... latający Thierry (może znowu czegoś nie podbije ;) żart, żart... to geniusz ale ma prawdziwego pecha w sztafetach)... czekam jego 3 km i...wpada na drugą radiokontrolę i ....prowadzi 1'6"... no jemu wybaczamy... za chwilę meta i przewaga Francuza nad Wojtkiem stopniała do 1'2" (szybki ten nasz polski gepard)... ale jeszcze paru gości w lesie więc ja szybko zabieram się za liczenie... skaczę tylk do listy startowej i na radiokontrole... ten juz nie da rady, ten też bez szans, ale ten może... czekam więc na&amp;nbsp;&amp;nbsp;Carla Waaler Kaas z Norwegii, który startował przedostatni... jest na 4.4km sporo za wojtkiem... nikt już nam nie odbierze srebra (znowu dzwonie do Agi)...Hurrrrra!!! Ja skaczę, moja Aneta prawie płacze&amp;nbsp;ze szczęścia.... tak dla porządku podaję jeszcze miejsca pozostałych Polaków: Bani 26, Wojtas 35, Mateusz 48, Rychu 51, Jachu 69 (trener reprezentacji Polski seniorów),&amp;nbsp;Jańcia 73, a wszystkich facetów startowało 147.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z przyjemności to jeszcze chwila rozmowy z Hanka (to stąd wiem o błędzie), ustalenie co ma zrobić jutro w wolny dzień... na taktyke przyjdzie czas jutro... kowal ciągle nie odbiera... ale teraz to ma pewnie lawine telefonów i sms-ów... no i dzięki jego wynikowi i na mnie spływa mała cząstka chwały... również odbieram gratulacje (nawięcej z Krakowa :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest i sms od Wojtka... pozwolę sobie zacytować:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Hurra.swietny bieg i jest srebrny medal.jest sens w tym co robimy:)"&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... jak tak teraz w spokoju (hehe), oglądając po raz setny wyniki,&amp;nbsp;patrzę na nazwiska zawodników&amp;nbsp;(pośród których nie brak medalistów zakończonych właśnie MŚ) ze światowego orientalistycznego szczytu, którzy musieli uznać dzisiaj wyższość Wojtka... to też widzę sens w tym co robimy...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGrCi5okiNI/AAAAAAAAAYA/BaCURZY5jH8/s1600/naklauto.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="126" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGrCi5okiNI/AAAAAAAAAYA/BaCURZY5jH8/s200/naklauto.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... jak wspomniałem kilka dni wcześniej, zrobiłem naklejkę na samochód, która na moim prezentuje się&amp;nbsp; w sposób&amp;nbsp;widoczny&amp;nbsp;na zdjęciu obok... mam ich trochę wiecej&amp;nbsp;więc jeśli ktoś jest zainteresowany "oszpeceniem" swojego wehikułu proszę o kontakt. Naklejka ma wymiary 146mm wysokość i 86mm szerokość ... mogę zabrać na GPPomorza, Lige czy MP... cena 3 zł&amp;nbsp;lub mniej :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-1589664579507726625?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/1589664579507726625/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=1589664579507726625' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1589664579507726625'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1589664579507726625'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/08/wojskowe-mistrzostwa-swiata-w-bno.html' title='Wojskowe Mistrzostwa Świata w BnO ... SREBRO KOWALA!!!'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGrD3cWHa4I/AAAAAAAAAYQ/pWRqxdR-dK0/s72-c/cism+b.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-2803972556828783025</id><published>2010-08-15T23:05:00.002+02:00</published><updated>2010-08-15T23:21:42.967+02:00</updated><title type='text'>Sztafety... pesymizm czy rzeczowa analiza.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sztafety to moja ulubiona konkurencja, zresztą chyba jak większości, bo niby skąd ta wielka popularność biegów sztafetowych w Skandynawii...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj się nie denerwowałem... ale od początku...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...wstaję skoro świt (po 9tej) i włączam kompa... chwila dylematów moralnych typu "jechać do rodziców i odpuścić śledzenia sztafet czy... znaleźć czas dla rodziny KIEDYŚ ;)" ... zostaję... robię sobie śniadanko, bo kto zniesie takie "napięcie" na głodnego i... START. Dziewczyny ruszają o 11.30. Wkurzam się, że nie mogę włączyć glizd na gpsie (dopiero podczas biegu facetów załapuje, że to sztafety i dalsze zmiany by wszystko widziały... o ja głupi) więc zostaje mi tylko relacja TV...Zaczyna moja Hanka i już na pierwszym pomiarze czasu (1,3km) są 2' starty i 24m.&amp;nbsp; ... no nic leć dalej spokojnie ... pozostałe 3km biegnie ładnie tracąc tylko dodatkową minutę... i wypuszcza Monikę do lasu na 13 pozycji 3' po prwadzących. Monika ma ponad 1,5km dłuższą trasę od Hanki... i kończy na 14 pozycji ze stratą ok 13'... następnie do lasu wbiega Daria... trasę ma długą jak Monika... utrzymuje 14 lokatę wbiegając na metę ponad 27' po Finkach, które zwyciężyły przed Norweżkami i Szwedkami... Nasza sztafeta to dwie 20-latki i jedna 21-latka... Cała przyszłość przed nimi. Zaprezentowały się nieźle w swoim debiucie,... bo był to dla nich wszystkich pierwszy w życiu start na MŚ Seniorów w biegu sztafetowym. Oglądałem to spokojnie bo i szans na 10 specjalnie nie było... a nasze dziewczyny ... jestem pewien, że już za kilka lat będą nam dostarczały niezapomnianych emocji...&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;... 13.15 to start masowy facetów...tłumaczę sobie, aby nie liczyć na cud, bo wcześniejsze biegi na taki nie wskazują. Na pierwszej zmianie Jacek ... od samego początku świetnie biegnie i potwierdza, że w sztafecie jest niesamowity. Jak sie domyśłam jego zadaniem jest przyjść w pierwszej grupie i... przychodzi w pierwszej grupie jako 9-ty&amp;nbsp;ze stratą 36" do pierwszego&amp;nbsp;&amp;nbsp;Robi rewelacyjną robotę, a jedyne co mu zostaje to patrzeć, czy wojtki tego nie skopcą. Przyznam, że gdy Jacek wbiega na metę zaczynam i ja się rozkręcać - jak człowiekowi niewiele potrzeba, aby zrodziła się nadzieja. Po cichu zaczynam liczyć na pierwszą ósemkę. Rusza Dwojadżer... po 1,5 km pierwsza kamera, pierwszy pomiar czasu i... 10-ty, ale tylko 33" do pierwszego... ciągle w grze :) ... gęba mi się śmieje... drugi pomiar po kolejnych 2km ... 11m i 2' do prowadzących... 9-osobowa pierwsza grupa wsiadła do szybszego pociągu, a wojtek? TLK?&amp;nbsp; nie ma glizd więc nie mam pojęcia co się stało (dopiero wieczorem po przejrzeniu zapisu gps wychodzi, że wojtas naprawdę jechał nie w tym tramwaju do 5PK... dlaczego nie poszedł z lewej drogą???)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGhWK2VLjGI/AAAAAAAAAXw/s8vM_AlmrCE/s1600/2leg5control.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="266" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGhWK2VLjGI/AAAAAAAAAXw/s8vM_AlmrCE/s400/2leg5control.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;czołówka&amp;nbsp;odjeżdża (2 zmiana)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;... dalsze pomiary...to tylko coraz większa strata do prowadzących... i nadzieja jak się pojawiła tak poszła w pieron (a podobno umiera ostatnia). Wojtas wpada na metę na 18m. z blisko 10' stratą do prowadzących... Startuje Kowal... Ostatnia zmiana... włączyli glizdy na mapie więc już tylko bawię się obserwacją walki o medale (sory Kowal)... oglądam świetny bieg ... wygląda na to, że walkę o złoto stoczą Francuzi z Rosjanami... myślę, że po ostatnich dwóch przygodach we francuskiej sztafecie (osa w 2008 i ratowanie kolegi w 2009), przez które nie ukończyli biegu medal im się należy... Los jednak nie zna taryf ulgowych... Gueorgiou omija17 PK ... zawraca dopiero po 20tym i juz bez szans na oczekiwany medal biegnie na 8 pozycji (nadal wyższej niż Polaków)... Gdy walka o medale się rozstrzyga wracam do Wojtka... Biegnie z Bułgarem, gonią Duńczyka i uciekają Estończykowi... zbliża się finisz... relacja TV mi nie działa więc szybko przeskakuję na szwajcarską stronę gdzie działa (i to za darmo... dzięki za linka na forum)... Bardzo chcę widzieć bezpośrednią walke Wojtka z Nikolovem... jakaś minuta do mety... szwajcarzy kończą transmisję!!! (dają reklamy) Szlag by ich... zostaje mi gapić się w glizde POL i glizde BUL. Która kropka pierwsza na mecie? BUL... ból... &lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGhYk6Weu0I/AAAAAAAAAX4/wThbTCowzIs/s1600/fra3leg17.bmp" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGhYk6Weu0I/AAAAAAAAAX4/wThbTCowzIs/s320/fra3leg17.bmp" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;król middla - omija 17PK&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;... sprawdza się moja teoria, że na MŚ na 3 zmianie sie nie odrabia do prowadzących... można tylko mniej stracić... myślę, że nasza Polska sztafeta męska zajęła pozycję na jaką aktualnie jest przygotowana... to gdzieś 10-15 miejsce. Nie mamy 3 zawodników, którzy biegaję zawsze równo i pewnie... Jacek -&amp;nbsp;najmłodszy, dzisiaj świetny... dotychczas na WOC nie miał świetnego biegu, Wojtas (dzisiaj jego błędy pozbawiły nas walki o dychę) poza bardzo dobrym biegiem w kwalifikacjach do finału middla też bez szaleństw i jedynie Kowal... może bez fajrwerków, ale zawsze bardzo dobrze i równo... bez zawodników, którzy za każdym razem wchodzą w 30tkę możemy zapomnieć o wejściu&amp;nbsp;w TOP6, a nawet TOP10... &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;... czy ktoś wie jak to zrobić?&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;... a Francuzów mi żal :(&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-2803972556828783025?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/2803972556828783025/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=2803972556828783025' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2803972556828783025'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2803972556828783025'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/08/sztafety-pesymizm-czy-rzeczowa-analiza.html' title='Sztafety... pesymizm czy rzeczowa analiza.'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGhWK2VLjGI/AAAAAAAAAXw/s8vM_AlmrCE/s72-c/2leg5control.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-3889390656303095420</id><published>2010-08-14T20:11:00.008+02:00</published><updated>2010-08-14T20:32:27.452+02:00</updated><title type='text'>Middle - finał... siwy, bardziej siwy, trener</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moja więź z bno jest chyba z każdym rokiem większa... radość jaką daje poczucie sensu w pracy poparte dobrymi jej wynikami działa jak narkotyk... Już od wczoraj przygotowywałem się na ten bieg... ostatni test, na to jak dużo pracy bedziemy musieli wykonać z Hanną, aby jechać na kolejne WOC z przekonaniem, ze medale są w zasięgu... dodatkowo świetny bieg Dwojadżera w eliminacjach&amp;nbsp;dawał&amp;nbsp;nadzieje na super emocje w finale... &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGbNQH-YxZI/AAAAAAAAAXg/Sjc1oavzot0/s1600/Resize+of+runner+naklejka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGbNQH-YxZI/AAAAAAAAAXg/Sjc1oavzot0/s320/Resize+of+runner+naklejka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;moja naklejka&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W związku z tym, że jestem dumny z tego co robię postanowiłem zamanifestować to na swoim samochodzie. Wczorajszy wieczór spędziłem projektując naklejkę na samochód i z dumą przyznaję, że jestem zadowolony z efektu jaki uzyskałem :)))). Teraz jedynie pozostaje mi oddać plik do firmy wycinającej naklejki i przykleić na klapę bagażnika...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...Ale mamy już sobotę i zaczynamy zabawę... powtarzam zatem cały rytuał... odpalanie kompa, logowanie do servisu (videolive i gpsmap), coś do picia, ciacha ... poszło. Najpierw Daria... niestety już na drugi wpadka... i kończy się dalszym miejscem (44m.). Czekam na Hankę - przepraszam pozostałych kadrowiczów, ale największe emocje i zainteresowanie wzbudzają we mnie moi właśni, osobiści zawodnicy (czyt. Hanka i Wojtek Kowalski), których wydaje mi się trenuję i inni zawodnicy Śląska (Wojtek Dwojak)... ale do rzeczy... Hanka rusza spokojnie, dobiega do kolejnych PK... dogania Kanadyjkę i po chwili już jest sporo przed nią... i... 8PK... przebiega drogę, której nie powinna i ... prawie 3' wtopa... wstałem od kompa nie mogąc na to patrzeć, jedynie aneta dalej śledziła bieg Hani... &lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGbVaMN6WZI/AAAAAAAAAXo/W8QqiayxXeY/s1600/hanka+middle+Q.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGbVaMN6WZI/AAAAAAAAAXo/W8QqiayxXeY/s320/hanka+middle+Q.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Hanka - middle kwalifikacje&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;wracam, a Hana dalej szuka tego PK... masakra... jest i leci dalej i już do końca spoko... 24m. Szkoda tych&amp;nbsp;ok 2,5'... ale myślę, że bieg w wykonaniu Hanki&amp;nbsp;był na tyle mocny (nawet trochę zamocny),&amp;nbsp;że nawet gdyby ten 8PK wszedł gładko, to&amp;nbsp;błąd pojawiłby się na którymś z kolejnych... ale na analizę przyjdzie czas po powrocie... Chwila oddechu i rusza Wojtas... początek idzie spoko. 2' za nim&amp;nbsp;wychodzi Merz. Ustawiłem długość ogona na transmisji GPS na 2' aby wiedzieć jak szybko zbliża się do Wojtka i niestety robił to praktycznie od początku. Kilka drobnych wahnięć i błędów (4,7,10PK) i&amp;nbsp;spotkanie Wojtasa ze Szwajcarem staje się faktem... przebieg widokowy przez&amp;nbsp;CZ i do lasy biegną razem (Wojtek minimalnie z tyłu)... Merz odchodzi, a na Wojtka czeka 16PK, który ... co tu dużo pisać... kładzie go na łopatki... robi mi się strasznie przykro... w międzyczasie rozmawiam z Kostią... co chwilę relacjonuję mu przebieg zawodów przez telefon... Teraz już kibicuję tylko Ukraińcowi Kratovowi, który jest z naszego Orionu (szwedzki klub Hanki i Kowala)... leci zaraz za Gueorgiou... cały czas jest między nimi ok 2'... raz ze wskazaniem na jednego, raz na drugiego... niesamowity bieg ... meta... 5m. To od 2004 roku najlepszy wynik Ukrainy (w 2004 medal zdobył Jurij Omielczenko, który wcześniej... jakże by inaczej, również był zawodnikiem&amp;nbsp; Śląska Wrocław). Na koniec relacji z middla dodam, że poza Wojtasem z Polaków w finale biegał Mateusz, który podobnie jak Daria zajął 44 pozycję.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Jeszcze tylko, krótka rozmowa telefoniczna z Hanną, szybkie gratulacje, wyjaśnienie kilku wątpliwości, parę wskazówek na bieg sztafetowy... &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;... wracając do longu...&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Obejrzałem na stronie PZOS w WOCowyn blogu wypowiedz Kowala nt. finału klasyka... to, co mnie uderzyło to jego przekonanie (biegnąc przebiegiem widokowym), że ma słaby bieg (coś o trzydziestce)... a biegł na pozycji 12-13 ze stratą do pierwszej dziesiątki ok 20-30'.... DLACZEGO NIKT MU TEGO NIE POWIEDZIAŁ? TEN BIEG&amp;nbsp;WYGLĄDAŁBY W TYCH OSTATNICH 20' ZUPEŁNIE INACZEJ.&amp;nbsp;Mieliśmy tylko jedną Monikę i jednego Wojtka w finale... tak dużo do zorganizowania?... Jedyna rzecz, która&amp;nbsp;usprawiedliwia brak opieki na zawodnikiem (bo to jest opieka psychologiczna&amp;nbsp;mająca dać motywacje do jeszcze lepszego biegu w dalszej części)&amp;nbsp;jest wyraźne zastrzeżenie zawodnika przed biegiem, że nie chce tego typu informacji...........&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Zakończyły się biegi indywidualne na Mistrzostwach Świata... na taki sukces jaki zanotowali rowerzyści (medal w seniorach na MŚ) &amp;nbsp;przyjdzie nam jeszcze chyba trochę poczekać. W krótkim podsumowaniu startu Polaków napiszę tylko, że apetyty były większe, niż możliwości naszych zawodników... Honoru Polski niestety bronili (w moim bardzo subiektywnym odczuciu)&amp;nbsp;praktycznie tylko seniorzy Śląska (2xWojtek)&amp;nbsp;plus dwie juniorki: Hanka (Śląsk) i Monika (UNTS)... Co jest dla mnie szczególnie miłe to fakt, że miałem na tych mistrzostwach dwoje własnych zawodników, których prowadzę już kilka dobrych lat (Kowal i Hanka) i byli oni niewątpliwie najjaśniejszymi punktami naszej reprezentacji udowadniając, że należą do światowej czołówki... ale ani im, ani mi to nie wystarcza... czyli czeka nas dokładna analiza i do ro...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-3889390656303095420?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/3889390656303095420/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=3889390656303095420' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3889390656303095420'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3889390656303095420'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/08/middle-fina-siwy-bardziej-siwy-trener.html' title='Middle - finał... siwy, bardziej siwy, trener'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGbNQH-YxZI/AAAAAAAAAXg/Sjc1oavzot0/s72-c/Resize+of+runner+naklejka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-4719150394942687718</id><published>2010-08-12T18:44:00.004+02:00</published><updated>2010-08-12T23:23:47.221+02:00</updated><title type='text'>LONG – FINAŁ… trochę bolało</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kowal właśnie zameldował się na mecie… nawet nie chce mi się pisać o tym ile razy się darłem do komputera widząc jak mój zawodnik popełnia błędy… przynajmniej przy trzech PK moje emocje sięgnęły zenitu i dużo nie brakowało do zamknięcia (czyt. rozwalenia) kompa… ale z drugiej strony to fajnie się wymądrzać patrząc co zawodnik robi w lesie widząc, jak się plącze jego glizda (tym razem fioletowa)… najbardziej wkurzył mnie błąd na motylku (14PK) który spowodował, że po zejściu z motylka Wojtek nie miał szans zejść się z Millegirdem, z którym biegł wcześniej. Szwed mógł dojść Kowala m.in po jego błędzie na 6PK, który był pierwszym wywołującym głośne k……… . Miałem nadzieję, że wspólnie dojdą Uszkwaroka (z Ukrainy) … i doszli ale kowal miał inne rozbicie na motylku… niestety przez wspomniany błąd na 14PK… z motylka Szwed zbiegał z Ukraińcem ale już bez Wojtka&amp;nbsp;:( dalszy bieg Wojtka był dobry i zaczął się zbliżać do wspomnianej dwójki, jednak wtopa na 25 PK pozbawiła go całkowicie szans na poprawę swojego najlepszego WOCowego wyniku… jestem zmęczony i wyraźnie rozczarowany… miejsce 18 to zdecydowanie poniżej możliwości Wojtka… zwłaszcza, że top10 było tym razem naprawdę w zasięgu (oczywiście w moim odczuciu) … w każdym razie na brak emocji nie mogłem narzekać&amp;nbsp;gdy "biegłem" z Wojtkiem od startu do mety... i też się zmęczyłem :)...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGQkvFww2iI/AAAAAAAAAXY/d86CAZEUK2w/s1600/kowallong2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="313" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGQkvFww2iI/AAAAAAAAAXY/d86CAZEUK2w/s640/kowallong2.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;tu jeszcze razem ze Szwedem&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;… idę pobiegać&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. pobiegałem, ochłonąłem i doceniam :)... 30' szybszego biegania&amp;nbsp; (w moim przypadku to ok 5.00/km) w tym skwarze wystarczyło aby docenić wysiłek wszystkich zawodników biegających klasyk. Wojtek&amp;nbsp;zajął swoje najlepsze miejsce na tym dystansie (dotychczas najlepszy jego wynik na longu to&amp;nbsp;29m. rok temu) i to na pewno cieszy... a ja? -&amp;nbsp;cóż... chyba się zbyt napaliłem... No i kurde nie słuchał mnie jak się darłem W LEWO, W PRAWO, ZA GÓRKĄ, NIE WRACAJ!!! ... &lt;br /&gt;... jak ja chciałem, żeby&amp;nbsp;miał telefon ze sobą ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-4719150394942687718?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/4719150394942687718/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=4719150394942687718' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4719150394942687718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4719150394942687718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/08/long-fina-troche-bolao.html' title='LONG – FINAŁ… trochę bolało'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGQkvFww2iI/AAAAAAAAAXY/d86CAZEUK2w/s72-c/kowallong2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-7772707693839167342</id><published>2010-08-10T18:18:00.005+02:00</published><updated>2010-08-10T18:35:20.091+02:00</updated><title type='text'>Longowe przedbiegi...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGF7hOgjpSI/AAAAAAAAAXI/sMlCQAP_mg4/s1600/kowallongQ2.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="197" mx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGF7hOgjpSI/AAAAAAAAAXI/sMlCQAP_mg4/s400/kowallongQ2.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;... wpadam do domu o 15.40. Za 20 min rozpoczyna się kibicowanie... szybki obiad i odpalam kompa... too early ;)...no to czekam...&amp;nbsp;i jest 16.00 &amp;nbsp;włączam pomiary czasu i obserwację gps... ja pierdziele coś nie działa mi gps :(((( sprawdzam jawę, instalowanie upgrade'a, szybkie (wszystko szybko dzisiaj) odświeżenie&amp;nbsp;kompa i jest... biegnie brązowa glizda ... (czyżby wszystkim moim zawodnikom przypisali brąz) ... pikna brązowa zapierniczająca glizda z napisem KOW...niestety odświeżanie słabo działa i przerwy są trochę przydługie (gdy glizda zamiera i czeka na kopa aby się ruszyć)... przy okazji oglądam innych zawodników i bawie się w analizy i porównania... dobrze, że radiokontrole są i widać co się dzieje... &lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGF_RNwfbKI/AAAAAAAAAXQ/UO1MkWuSbYs/s1600/wocqlong15pk.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="186" mx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGF_RNwfbKI/AAAAAAAAAXQ/UO1MkWuSbYs/s200/wocqlong15pk.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;15PK - top 6 - heat 3&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;i na 15 bez sensu dołem (nie znam międzyczasu, moze to dobre jest, ale ci lepsi biegali górą)...&amp;nbsp;Kowal kończy na 3 miejscu, ale jeszcze sporo zawodników w lesie.. no już 4ty i jeszcze dziewięciu bandytów na trasie... finał już jest, ale przydałoby się jakieś dobre miejsce aby nie startować w finale z przodu no i psyche się ładuje... Merz na mecie... Kowal piąty... szósty i wszystko wskazuje na to, że tak już zostanie... jeszcze tylko powrót do biegów pozostałych Polaków.&amp;nbsp;Monika Gajda (UNTS)... która zostanie już na świetnym 10 miejscu, Jacek Morawski (Flota) niestety dopiero 21m i Marlena Wieleba (również Flota)&amp;nbsp;24m...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;No cóż... mamy kolejny udany bieg&amp;nbsp;zawodnika WKS Śląsk&amp;nbsp;:D ... zauważę nieskromnie&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-7772707693839167342?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/7772707693839167342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=7772707693839167342' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7772707693839167342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7772707693839167342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/08/longowe-przedbiegi.html' title='Longowe przedbiegi...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGF7hOgjpSI/AAAAAAAAAXI/sMlCQAP_mg4/s72-c/kowallongQ2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-845709631261107195</id><published>2010-08-09T19:06:00.000+02:00</published><updated>2010-08-09T19:06:05.746+02:00</updated><title type='text'>Dzisiaj świetnie... tyko trochę się wkurzyłem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugi dzień zmagań na mistrzostwach to drugi dzień emocji we mnie. Dzisiaj na starcie staje dwójka naszych ślaskowych superzawodników. Wojtek Dwojak (podaje nazwiska u Wojtków dla rozróżnienia) - w mojej ocenie&amp;nbsp; najlepszy w klubie technik i Hanka, do której z racji osobistego prowadzenia i olbrzymiego zaangażowania&amp;nbsp;jestem przywiązany szczególnie. Ponadto skład Polaków uzupełniają Flociarze - Marlena, Daria, Mateusz i Jacek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGA1MKHRMsI/AAAAAAAAAXA/6HPBMb_AZZA/s1600/dwojakwocsprint.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGA1MKHRMsI/AAAAAAAAAXA/6HPBMb_AZZA/s320/dwojakwocsprint.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wojciech Dwojak&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Biegi rozpoczynają się o 14.00 (gdy akurat wychodzę z klubu). Komóra odpalona i śledzę wyniki on-line... ciągle przeskakując między biegiem Wojtka i Hanki... trochę utrudnia mi to prowadzenie samochodu... (myślę teraz, że to bezmyślne było)... było minęło nikomu nic się nie stało. Akurat jadę do Romka Gugi aby zanalizować z nim jego&amp;nbsp;występy na weteranach - tu bardzo głęboki ukłon przed podwójnie "złotą" Anią Górnicką-Antonowicz, która tylko potwierdziła to co o niej wiem - to wielka orientacyjna osobowość!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... wracając do WOC... udaje mi się szczęśliwie dojechać na Gaj... Hanka na pierwszych pomiarach wysoko... kur... gubię zasięg w windzie (po co oni podają te numery awaryjne w windzie jak tel. nie działa)... wpadam do romka...komp włączony (na moim blogu:)) ... szybkie logowanie do serwisu i już widzę brązową glizdę (powinno być glista, ale to nie oddaje mojego odczucia), którą w tym odcinku jest hanka... glizda zapyla w miarę ładnie i spokojnie i już zbliża się do ostatniego PK... gdzie idziesz? pi pi...&amp;nbsp;aż się wyrywa... patrzymy z romkiem na brązową dżdżownicę, a ta się plącze w zielonym w prawo od PK... Hanka nam sie chyba zresetowała bo i wariant słaby, a wykonanie tragiczne na tym ostatnim PK... uff OK glizda wpada w ostatnie kółko i już pełza po polanie do mety... teraz jest piąta.... sprawdzam międzyczas później startujących... spokojnie :))) na pewno bedzie w finale...&amp;nbsp;Niestety organizator zapewnił tylko podziwianie glizd damskich, więc co do Wojtasa to pozostają miedzyczasy... nie bede narzekał, bo dla takiego miejsca jakie Wojtek zdobył jestem gotów zrezygnować nie tylko z glizd... Wojtas 5, Hanka 8... i już w uszach słyszę refren piosenki zespołu&amp;nbsp;T.Love... "jest super, jest super więc o co ci chodzi? więc o co ci chodzi? jest super, jes super"... ano chodzi o to, że już raz było mi super po kwalifikacjach middla na JWOC. Dlatego czem prędzej&amp;nbsp;dzwonie do Hani... rozmawiamy... rozmawiamy... rozmawiamy ... ona też jest już mądrzejsza (razem się uczymy).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozostali Polacy: Mateusz 15, Jacek 20, Daria 12, Marlena 23.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jutro? jutro Wojtek Kowalski (startuje 16.50)...ale o tym, to faktycznie&amp;nbsp;już jutro&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-845709631261107195?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/845709631261107195/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=845709631261107195' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/845709631261107195'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/845709631261107195'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/08/dzisiaj-swietnie-tyko-troche-sie.html' title='Dzisiaj świetnie... tyko trochę się wkurzyłem'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TGA1MKHRMsI/AAAAAAAAAXA/6HPBMb_AZZA/s72-c/dwojakwocsprint.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-7416325126794196209</id><published>2010-08-08T23:11:00.003+02:00</published><updated>2010-08-09T09:14:36.335+02:00</updated><title type='text'>To sie nigdy nie skończy...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podczas portugalskich wakacji udało mi się (przynajmniej tak sądzę) przygotować na kolejne emocje, które czekają mnie podczas kolejnych startów naszych na WOC.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TF8a7KlxRiI/AAAAAAAAAWw/8OwqJKJ1E5M/s1600/woc2010kowalsprintq.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TF8a7KlxRiI/AAAAAAAAAWw/8OwqJKJ1E5M/s320/woc2010kowalsprintq.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wojtek Kowalski - kwalifikacje sprint&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Zaczyna się dzisiaj rano... wstaję, ale niestety nie mam kompa (jestem z moją ukochaną w Legnicy gdzie była impreza integracyjna jej firmy) więc tylko na telefonie śledzę zmieniające się cyferki... co se włącze to się bardziej uśmiecham... dobre biegi moniki, hanki i wojtka kowalskiego wpływają na moją decyzję o wybuleniu 90NOK na transmisje telewizyjną... jeszcze przyzwoity występ w kwalifikacjach Dwojadżera i mamy "czwórkę" w finale. Pędzimy samochodem do Wro ... jeszcze po drodze szybkie zakupy... i już jestem przy moim dobrym kumplu wyprodukowanym przez HP. Włączam... płacę kartą i ... już mogę oglądać... zawsze w takiej chwili nachodzą mnie refleksje i pytania...DLACZEGO TO U NAS NIEMOŻLIWE?... ale śledzę i śledzę... dziewczyny na początku równo... potem jakiś błąd moniki i trochę dalsza lokata niż hanki... Hanka jest na&amp;nbsp;19m - dla mnie SUPER.&amp;nbsp;Nie wiem, czy tu czegoś nie zdradzę ale w jej przypadku planem w biegach indywidualnych jest wejść do finałów i przynajmniej w jednym poprawienie wyniku&amp;nbsp; sprzed roku... poprawiamy o 18 pozycji :D &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TF-pMKxJTUI/AAAAAAAAAW4/pGt44c-65B4/s1600/hania+sprint.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TF-pMKxJTUI/AAAAAAAAAW4/pGt44c-65B4/s400/hania+sprint.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Hanka - finał sprintu&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Monika kończy na 39 pozycji... dobry debiut tej podobnie jak hanka&amp;nbsp;juniorki. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Ogladam facetów... przemnkął wojtas... ale coś ciężko to wyglada... wynik chyba poniżej jego oczekiwań... czekam na Kowala... jest pierwsze z nim ujęcie, a on idzie pod górę (jako jedyny podczas transmisji)... odczuwam duże zaniepokojenie... pierwsza kontrola czasu na 1,1 km daleko... ale jest coraz lepiej, z każdym pomiarem czasu jest wyżej... niestety starcza tylko na 21 miejsce... tak na szybko to wyglada na zbyt wolny początek, bo dwa ostatnie PK jest najszybszy na świecie. Wojtek Dwojak niestety 42... podobnie jak Kowal zaczał startą juz na 1PK... Szybkie podsumowanie moich zawodników: Hanka ŚWIETNIE, Kowal NIE O TO CHODZIŁO... jak coś mi zdradzi to napiszę (o ile bedzie mi wolno)... wieczorem pojawiają się międzyczasy i wszystko się wyjaśnia... jeszcze tylko przydałoby sie obejrzeć warianty, aby mieć kompletny obraz sytuacji (prawie kompletny bo bez osobistej relacji zawodnika to zawsze będzie niepełne info:)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... jutro eliminacje middla... w pracy chyba nie bedzie ze mnie pożytku ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-7416325126794196209?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/7416325126794196209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=7416325126794196209' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7416325126794196209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7416325126794196209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/08/to-sie-nigdy-nie-skonczy.html' title='To sie nigdy nie skończy...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TF8a7KlxRiI/AAAAAAAAAWw/8OwqJKJ1E5M/s72-c/woc2010kowalsprintq.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-2908963066940764196</id><published>2010-08-05T22:11:00.002+02:00</published><updated>2010-08-05T22:14:54.148+02:00</updated><title type='text'>3 dni do kolejnych stresów...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W obliczu ostatniego strasznego dramatu, który dotknął polską orientację, całkiem innego wymiaru nabierają problemy trenera, zawodnika czy poprostu człowieka ... z jednej strony śmierć, która zabrał nam "Burzę"... a z drugiej "Show must go on"...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tej chwili dobiegają do końca Mistrzostwa Świata Weteranów, w których startuje mój podopieczny Romek Guga. Pozostał jeszcze do rozegrania bieg finałowy... niestety po słabszej drugiej kwalifikacji (pierwsza 12m, druga 30m) Romek bedzie musiał zadowolić się finałem C... nie zawsze wychodzi :(... ale&amp;nbsp;jak już napisałem wcześniej, ocena jest w tej chwili niemożliwa... bo każda porażka jest lepsza niż droga bez powrotu. Przypomnę tylko, że Anna Górnicka-Antonowicz została Mistrzynią Świata Weteranów w Sprincie :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TFsWTegnnFI/AAAAAAAAAWo/lrHOyzqvPmk/s1600/logo+woc2010.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TFsWTegnnFI/AAAAAAAAAWo/lrHOyzqvPmk/s320/logo+woc2010.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dystansując się jednak do ostatniej tragedii odliczam dni do rozpoczęcia Mistrzostw Świata - zostały już tylko 3. Ślask będzie miał w Trondheim 3 reprezentantów z tego dwoje moich podopiecznych. Wojtek Kowalski (sprint, klasyk, sztafeta), Hanka Wiśniewska (sprint, średni, sztafeta) i Wojtek Dwjak (chyba sprint, średni, sztafeta). Oczywiście poza Śląskiem będzie tam jeszcze spora banda świetnych polskich biegaczy, którym z równym zaangażowaniem będę kibicował. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Korzystając zatem z ostatnich dni,&amp;nbsp;w których prędkość z jaką siwięję&amp;nbsp;jest na trochę nizszym poziomie, zachecam do zapoznania się ze szczegółami dotyczącymi nadchodzących&amp;nbsp;MŚ na &lt;a href="http://www.woc2010.com/index.php?option=com_content&amp;amp;view=frontpage&amp;amp;Itemid=1&amp;amp;lang=en"&gt;stronie zawodów&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poza oczekiwaniem na starty swoich zawodników w Norwegii (tu już praktycznie nic nie mogę pomóc) zajmuję się przygotowaniami swoich zawodników do MP. Zaczęliśmy kilka dni temy (w lipcu wakacjowałem), ale zawodnicy na szczęście sami realizowali trening pod moją nieobecność. Ponadto w tej chwili zaangażowany jestem w organizację treningów&amp;nbsp;Marii (gościła&amp;nbsp;moją rodzinę podczas naszych portugalskiech wakacji), która dostała zaproszenie od organizatorów szkocjego etapu World Park Tour. Zawody&amp;nbsp;odbędą się na początku września... jest więc kolejne wyzwanie.....&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-2908963066940764196?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/2908963066940764196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=2908963066940764196' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2908963066940764196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/2908963066940764196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/08/3-dni-do-kolejnych-stresow.html' title='3 dni do kolejnych stresów...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TFsWTegnnFI/AAAAAAAAAWo/lrHOyzqvPmk/s72-c/logo+woc2010.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-6892895657657232134</id><published>2010-07-12T15:08:00.001+02:00</published><updated>2010-08-01T19:03:05.552+02:00</updated><title type='text'>Dzień 6 - sztafety... do szczęścia zabrakło tylko trochę szczęścia ;)</title><content type='html'>&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Superwomen...&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TFPYcFWODeI/AAAAAAAAAWU/mlmUQF04Eho/s1600/Resize+of+2010_jwoc_relay.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="372" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TFPYcFWODeI/AAAAAAAAAWU/mlmUQF04Eho/s640/Resize+of+2010_jwoc_relay.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;... and Supermen &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TFPZjKiwqNI/AAAAAAAAAWc/q56rNeSmWMI/s1600/Resize+of+relaymen.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="374" src="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TFPZjKiwqNI/AAAAAAAAAWc/q56rNeSmWMI/s640/Resize+of+relaymen.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-6892895657657232134?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/6892895657657232134/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=6892895657657232134' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/6892895657657232134'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/6892895657657232134'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/07/dzien-6-sztafety-do-szcescia-zabrako.html' title='Dzień 6 - sztafety... do szczęścia zabrakło tylko trochę szczęścia ;)'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TFPYcFWODeI/AAAAAAAAAWU/mlmUQF04Eho/s72-c/Resize+of+2010_jwoc_relay.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-1940394346123365876</id><published>2010-07-10T00:39:00.001+02:00</published><updated>2010-07-12T11:44:17.803+02:00</updated><title type='text'>Dzień 5 – Middle finał… nie można mieć wszystkiego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym razem krótko… bo i&amp;nbsp;późno i powodów&amp;nbsp;do radosnej twórczości troszkę mniej… Po trzech świetnych biegach Hanki (przyp. 2 sprint, 7 klasyk, 3 el.middle) trafił nam się jeden „słabszy” (ilu z nas było 23-cim zawodnikiem na MŚ?)… ale po kolei… jak co dzień :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;… wstałem o 8.00, śniadanie z Hanką, potem jeszcze trochę FreeCell’a na kompie i po 10.00 wyjeżdżamy na zawody… ok 11tej jesteśmy już na miejscu i realizujemy cały rytuał przygotowania do startu… kończąc szybkim biegiem po sześciu PK na mapie rozgrzewkowej … na 6’ przed wejściem do boksu kończymy bieganie… zostawiam Hankę na 2’&amp;nbsp;&amp;nbsp;przed jej wejściem aby nie przeszkadzać w skupieniu i zbieram się do pakowania rzeczy… razem z Paszą czekamy na busa, który zabierze nas na metę… siedzimy i rozmawiamy sobie świadomi tego, że jak dojedziemy nasi będą już na mecie … spokojnie (przynajmniej tak wyglądamy) czekamy na pozostałych trenerów, wraz z którymi stanowimy ostatni transport. W 9-osobowym busie wraca nas 11 trenerów i 1 kierowca (razem 12 sztuk)… aż dziw, że w Danii kierowca wpuścił nas wszystkich do samochodu (musi mieć jakieś słowiańskie korzenie) :). W czasie jazdy, żartujemy z Paszą, że pewnie jadą tu same medale (i tak właściwie było;) Dojeżdżamy… łapię się za swoje i Hanki torby i lecę do centrum… już tam jest, a jej mina mówi wszystko… wiem, że to nie był nasz dzień… w końcu kiedyś musiał przyjść ten słabszy bieg… przyczyny? Kilka… najważniejsza to chyba zbyt duża presja jaką odczuwała… nikt tego głośno nie nazywał (może z wyjątkiem mnie o zgrozo!!!) ale jakoś wyczuwało się, że kolejne medale są tuż tuż… to było zbyt wiele dla tej młodej, utalentowanej i tak zwyczajnie wspaniałej zawodniczki, która wspólnie z koleżanką zrobiła dla polskiej orientacji już coś niesamowitego… Co do aspektu technicznego tego biegu, to mapa była specyficzna i w pierwszej części trasy nastręczała kłopotów, na które nie byliśmy przygotowani. Hania popełniła błąd na drugim PK, na którym dogoniła ją Rosjanka Vinogradowa (6 miejsce.) &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDekme1M-SI/AAAAAAAAAWE/DOBzgpEK0KI/s1600/Resize+of+jwoc_podzio.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rw="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDekme1M-SI/AAAAAAAAAWE/DOBzgpEK0KI/s320/Resize+of+jwoc_podzio.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dalej jak wynika z relacji Hanki było trochę lepiej, ale nadal zdarzały się pojedyncze kilkunastosekundowe błędy, co skutkowało dalszym powiększaniem starty. Jeszcze Rosjanka wspólnie ze Szwedką (która dogoniła obie dziewczyny) na końcówce uciekły Hance, która wyraźnie odczuwa już zmęczenie po tylu startach (pamiętając o chorobie na tydzień przed)… ja czekam już na zakończenie tych mistrzostw… jestem już zmęczony… nawet nie mogę sobie wyobrazić jak czują się zawodnicy… to niezwykle twardzi ludzie, którzy walczą do końca… wszyscy są moimi bohaterami… z których dzisiaj najlepiej biegał Podzio (&lt;em&gt;na zdjęciu powyżej&lt;/em&gt;)&amp;nbsp; i mam nadzieję, że&amp;nbsp;będzie&amp;nbsp;on podporą naszej reprezentacji w przyszłym roku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za chwilę 16.00 jedziemy do miasta na shopping :)… trochę oderwania od zawodów wszystkim nam się należy… &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;… Zakupy za nami… wszyscy jeszcze nie docierają do busa więc zasiadamy z Hanką na ławce w centrum Aalborga i … no co można robić na ławce w centrum miasta? Odpowiedź jest tylko jedna… analizujemy przebieg finału middla, punkt po punkcie, warstwica po warstwicy, gęstwinka po gęstwince… niestety sporo było tych błędów, więcej niż początkowo sądziliśmy.&amp;nbsp;Pomijając paskudny 2PK, gdzie w opinii kilku zawodników z mapą było coś nie teges, było jeszcze kilka błędów, które ustaliły dzisiejszy wynik …&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;…&amp;nbsp;no to jaki był ten&amp;nbsp;dzisiejszy dzień? UDANY… kupiłem koszulkę i krótkie spodenki :D… ja na tych mistrzostwach już nie mam szans na zły dzień&amp;nbsp;:) to jest życie!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-1940394346123365876?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/1940394346123365876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=1940394346123365876' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1940394346123365876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/1940394346123365876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/07/dzien-5-middle-fina-nie-mozna-miec.html' title='Dzień 5 – Middle finał… nie można mieć wszystkiego'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDekme1M-SI/AAAAAAAAAWE/DOBzgpEK0KI/s72-c/Resize+of+jwoc_podzio.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-5762734487842852122</id><published>2010-07-10T00:19:00.000+02:00</published><updated>2010-07-10T00:19:25.406+02:00</updated><title type='text'>Wywiady, autografy...</title><content type='html'>Zapraszam do lektury wywiadu jakiego dla IOF udzieliły Monika Gajda i Hanna Wiśniewska. Wywiad ten ukazał się na oficjalnej stronie IOF&amp;nbsp; &lt;a href="http://www.orienteering.org/index.php/iof2006/News/Junior-World-Orienteering-Championships-Poland-is-coming-back"&gt;&amp;gt;&amp;gt; tutaj &amp;lt;&amp;lt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp; ale można go przeczytać i u mnie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;"Junior World Orienteering Championships: Poland is coming back"&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDegW_-IPPI/AAAAAAAAAV8/aeTito82LH0/s1600/jwoc_wywiad_blog.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rw="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDegW_-IPPI/AAAAAAAAAV8/aeTito82LH0/s320/jwoc_wywiad_blog.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;What a summer for the Polish top juniors. Hanna Wisniewska (20) and Monika Gajda (19) are among the very best at the Junior World Orienteering Championships, and they are ready for many more championships the coming weeks. &lt;br /&gt;Hanna will take part in both the World Orienteering Championships in Trondheim and after that the CISM World Military Orienteering Championships, which will also be held in Norway. Monika will take part in The University World Championships in Sweden. &lt;br /&gt;Poland has not got many good results the last years, but the country is now definitely on its way back. Pjotr Parfiandowicz got two gold medals at the European Youth Orienteering Championships in Spain last week, and now Hanna and Monika are getting smashing results in Denmark. &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Many reasons for success&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;-Why it is going so well here? We have similar kind of terrain in Poland, and we have been training in similar terrains in Sweden. &lt;br /&gt;This year they have also been two times in Denmark to compete. First they took part in races in the same part of Denmark where the Junior World Championships are organised, and then they participated in some events a bit further South. &lt;br /&gt;Monika also points out that she has had good possibilities to train with her Finnish club, Kangasala SK. She has already been a couple of weeks in Finland this year. &lt;br /&gt;Both Hanna and Monika got a medal in the sprint. Hanna was second in sprint and seventh on long distance. Monika got bronze in sprint and a fifth place on long distance. On the middle they are both going for more success. Hanna will start among the last while Monika will start a bit earlier after a not so good qualification race. &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Hard work and good trainers&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;A part of the success are also the trainers they have. The girls say they have the best trainers in Poland: Monika's trainer is Jerzy Antonowicz and Hanna's Kalikst Sobczynski. &lt;br /&gt;The new success for Polish orienteers they think is a result of offensive and hard working of a lot of people in Poland just now. &lt;br /&gt;The two junior are also offensive. Monika wants to be among the very best seniors at the World Orienteering Championships 2013 in Finland.&lt;br /&gt;-I will set my future goals after I have finished the big races this season, says Hanna. &lt;br /&gt;Both are studying full-time in their home towns in Poland. &lt;br /&gt;Next year the Junior World Championships will be organised on their home ground in Poland, but neither Hanna nor Monika will take part. Next year they will both be seniors.&lt;br /&gt;Monika Gajda and Hanna Wisniewska brought two out of the three medals to Poland in women's sprint. Ida Bobach, DEN, won. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Copyright 1995-2009, International Orienteering Federation&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-5762734487842852122?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/5762734487842852122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=5762734487842852122' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5762734487842852122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5762734487842852122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/07/wywiady-autografy.html' title='Wywiady, autografy...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDegW_-IPPI/AAAAAAAAAV8/aeTito82LH0/s72-c/jwoc_wywiad_blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-176498433564071273</id><published>2010-07-08T22:05:00.000+02:00</published><updated>2010-07-08T22:05:04.568+02:00</updated><title type='text'>Dzień 4 – Middle distance - eliminacje… niewiadoma… ale z apetytem.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przygotowania do czwartkowego i piątkowego Middle rozpoczynamy już dnia drugiego (wtorek) w czasie popołudniowego roztruchtania… od wymyślenia co zrobić aby od startu można było biec dobrze bez potrzeby tzw. „bezpiecznego wejścia na pierwszy PK” – i tu koniec przygotowań tego dnia. Dalsze przygotowanie realizujemy w dniu nr 3. Po miłym odpoczynkowym przed- i popołudniu wieczorem udajemy się na trening… 15’ rozbiegania w truchcie, porządne rozciąganie i 3x400. W założeniu ze sporą rezerwą po 82”(3:20/km). Bieżnia (asfaltowa) wymierzona, z odznaczoną każdą kolejną setką wiec łatwo kontrolować prędkość. Niestety silny wiatr trochę nam to zakłócał. Pierwsze 100m pod wiatr i za każdym razem 18” czyli 2-3” zbyt szybko więc hamuję Hankę (dodam, że biegam z nią… ciężka moja dola) , dalej ok. bardzo równo (wszystkie po 80”). Wyciągam przerwy aż do 5’ z tego 2,5’ w truchcie, a reszta rozciąganie – to tak, aby bardziej zbliżyć ten trening do powtórzeniowego niż czysto interwałowego. Jeszcze tylko 10’truchtu i wbiegamy prosto na odprawę. Wieczorem, w kilka osób przeglądamy efekty moich zmagań z aparatem i zawodnicy idą spać… ja za to jeszcze na chwilę wpadam do sieci i ładuję w nią trochę fotek :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Eliminacje do Middle… W czwartek dzięki temu, że Hanka idzie w III koszyku mogę chwilę dłużej pospać. Wyjeżdżamy o 9.00. Przejazd (ok. godziny) zajmujemy rozmową … myślę, że po takim wyjeździe będzie jej się należało ze 2 miesiąca z dal ode mnie, a na poważnie to m.in. pilnuję, aby poza samymi zawodami nie męczyć jej swoją osobą – zwyczajnie po kilku dniach czyjaś zwykle dobrze odbierana obecność może stać się irytująca (jak to zwykle bywa z nadmiarem czegoś nawet dobrego… i czekolada może się przejeść)… Dojeżdżamy ok. 70 min. przed startem… dalej zwykłe procedury… oklejanie itd. Wracając do tego jak poprawić początek biegu postanawiamy (ja postanawiam, za aprobatą i ze zrozumieniem Hanki), że musimy zrobić coś aby pierwsze PK nie biegać tak jak zwykle pierwsze, ale tak skutecznie i szybko jak te dalsze. Przesuwamy całą rozgrzewkę o ok. 10’ w ten sposób, aby to co zwykle kończy się na 5’ przed startem skończyło się na 15’... po 5 minutach po rozgrzewce, gdy zwykle wchodzi do boksu tym razem rozpoczyna bieg na mapie treningowej z prędkością STARTOWĄ na 5-6 punktowej trasie, realizując „wejście w mapę”, które zwykle odbywa się na początku trasy… Bieg trwa 4-5’… najważniejsze aby to było wykonane identycznie jak START w zawodach. Efekt - pojawiły się błędy, które od razu dają nam informację co tam na nas w lesie czyha… uzyskuję od Hanki potwierdzenie, że wie jak uniknąć błędu z naszego TESTU i pozostawiam ją na 2’ przed wejściem do boksu… jak wcześniej poluję na transport na metę… tym razem zabieram się z bagażami zawodników… &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... W rejonie mety zasiadam na krzesełku (które mam dzięki organizatorom Wawelu) i spokojnie czekam na Hankę… czekam sobie i wiem, że jeszcze jej nie powinno być, a już zaczynam się powoli denerwować … wbiega Monika (która startowała trochę wcześniej), czas wskazuje na jakieś błędy w lesie, ale powinien wystarczyć na finał A. Zaczynam odliczać… nawet nie wiem za bardzo do czego bo nie mam pojęcia, który półfinał biega, a różnice są spore… ale coś tam odliczam… „jest” słyszę od Agaty, ale mój skaner jest niezawodny i sygnalizuję pomyłkę (zawodników widzimy w lesie na jakieś 150 przed wbiegnięciem na polanę). Teraz już ją widzę… biegnie spokojnie i raczej pewnie… wpada na metę z trzecim czasem 1” za drugą… ZROBIONE… chciałem aby była 3-4, żeby startowała pod koniec jednak nie na samym końcu … i staje się to faktem… coś nam sprzyja :) … dodam tylko, że dzisiaj w naszym obozie ogólnie dobry humor, bo i wiele dobrych biegów mieliśmy - 3 chłopaków (Rino, Podziu i Hewi) i 4 dziewczyny (Ania, Monika, Pałka i Hanka) w finale A… zwłaszcza bieg Ani Morawskiej zasługuje na zauważenie i na duże brawa&amp;nbsp;:) co w tym miejscu czynię… eliminacje są za nami więc teraz wszystko zaczyna się od nowa, a czasy uzyskane w kwalifikacjach są naprawdę nieistotne, zwłaszcza, że finał rządzi się własnymi prawami i na pewno będzie trudniejszy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracamy do bazy. Umawiam się z Hanką za godzinę na omówienie trasy – niestety jeden karygodny błąd (2’), który zbyt często nam (jej) się zdarza – nie sprawdza zgodności kierunku ścieżki z tym na mapie… oby to była ostatnia taka lekcja… muszę coś wymyśleć aby wyrobić właściwy nawyk swoim zawodnikom (Baszu to też do Ciebie)… wracam do pokoju i oddaję się kinematografii… to już drugi film jaki udaje mi się tu obejrzeć (na kompie)… a co do TESTU… pierwszy PK na dużej prędkości i pewnie  nie da się ocenić czy to efekt innego podejścia, ale na pewno nie zaszkodził więc jutro to powtórzymy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wieczorem idziemy na rozruch. Tym razem bez żadnych udziwnień… rozbieganie… rozciąganie… 4 rytmówki… &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;…nie wiem co będzie jutro… ale wiem, że zaczynam się denerwować… czeka mnie&amp;nbsp;długa noc...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-176498433564071273?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/176498433564071273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=176498433564071273' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/176498433564071273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/176498433564071273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/07/dzien-4-middle-distance-eliminacje.html' title='Dzień 4 – Middle distance - eliminacje… niewiadoma… ale z apetytem.'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-3134593448567916672</id><published>2010-07-07T23:33:00.000+02:00</published><updated>2010-07-07T23:33:22.077+02:00</updated><title type='text'>Resting day...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj dzień odpoczynku... dłuższe spanie, wyjazd na model event do sztafet... spokojne zapoznanie z charakterem terenu (chyba najprzyjemniejszy)... wycieczka do miasta... wyjście całej bandy na lody... okulary i kapelusze (o tym jeszcze będzie)... ciągle przekładana odprawa (z winy organizatora zawodów oczywiście)... trening z Hanką...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czyli generalnie luzik więc miałem troche czasu aby pobawić się zdjęciami&amp;nbsp;(z pierwszych trzech dni)...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDTxa08kAAI/AAAAAAAAAV0/vn55IMKi6C0/s1600/jwoc2nd.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" rw="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDTxa08kAAI/AAAAAAAAAV0/vn55IMKi6C0/s400/jwoc2nd.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;fot. jwoc z innej perspektywy&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;... które są&amp;nbsp;do&amp;nbsp;obejrzenia na &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/kajo.wroc/2010_jwoc#"&gt;mojej Picasie&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-3134593448567916672?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/3134593448567916672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=3134593448567916672' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3134593448567916672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3134593448567916672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/07/resting-day.html' title='Resting day...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDTxa08kAAI/AAAAAAAAAV0/vn55IMKi6C0/s72-c/jwoc2nd.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-3605639845005062171</id><published>2010-07-07T13:52:00.001+02:00</published><updated>2010-07-07T14:00:44.969+02:00</updated><title type='text'>JWOC – dzień 2 … czyli nasz START GŁÓWNY tego sezonu – bieg klasyczny</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Klasyk to dystans pod który prowadziliśmy główne przygotowania w trakcie ostatniego roku…&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzień klasyczny rozpoczynamy już w poniedziałek popołudniowym treningiem… rozbieganie w celu przygotowania mięśni do dalszej pracy i porządne rozciąganie… po tym wstępie rozpoczynamy zasadniczą część tego krótkiego treningu… długie przebieżki zwracając szczególną uwagę na luźny (zwłaszcza w górnych partiach ciała) ale dynamiczny bieg i długość kroku (tym razem minimalnie go skracamy). Kończymy kilkoma powtórzeniami wieloskoku i truchtamy z powrotem. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po treningu udajemy się na ceremonię wręczenia medali za sprint – to jest ŻENUJĄCE – tak mi przykro, że organizator zwyczajnie olewa tą w założeniu niezwykle podniosłą i piękną, szczególnie dla medalistów, chwilę… kilka fotek (te z ceremonii to żal pokazywać) grupowych na boisku i wracamy na odprawę. Spotkanie jest krótkie i rzeczowe, po nim zasiadamy jeszcze do omówienia mapy ze sprintu. Wyjaśnia się dlaczego Hanna nie była jakaś szczęśliwa na mecie… popełniła kilka drobnych błędów i dwa całkiem duże… (nie piszę ile straciła tam czasu, bo to już nieistotne). &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDRqNXovLYI/AAAAAAAAAVk/kjsVM7RXiWw/s1600/Resize+of+IMG_8288.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rw="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDRqNXovLYI/AAAAAAAAAVk/kjsVM7RXiWw/s320/Resize+of+IMG_8288.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracamy do klasyka. Cały czas biję się z myślami, jaki wpływ dzisiejszy wyniki (poniedziałek) może mieć na jutrzejszą determinację Hanki w lesie… nic nie wymyślę więc idę spać… przed snem jeszcze tylko krótka rozmowa z moją Anetą&amp;nbsp;:* i do łóżeczka. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wtorek… od rana obserwuję Hankę … jest spokojna i skoncentrowana… Wyjeżdżamy 9.15 i w rejon startu docieramy ok. 10. Hanna startuje 11.57… a raczej miała wystartować, bo na starcie dowiadujemy się, że jest opóźnienie 40’… wiec start 12.37… a ja narzekam na polskie zawody ;). Hanka nic sobie z tego nie robi… zasiada na krzesełku i czyta książkę… ja żeby nie świrować i jej nie denerwować idę korzystając z mapki rozgrzewkowej na plażę – morze pięknie szumi, wiatr napier…nicza (gdyby nie ciężki aparat to by mnie chyba porwało), ślicznie ale długo to się tu nie postoi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracam na start. Oklejanie hankowego ramienia – przyklejamy emittaga – i rozgrzewka. Wszystko wygląda dobrze :)… a to z kolei wpływa na wzrost mojego zdenerwowania… mam nadzieje, ze tego po mnie nie widać (i chyba właśnie dlatego siwieję). Wybija na zegarze startowym 12.37. Hanka do boksu, a ja łapać okazję na metę. Zaczepiam jakiegoś Duńczyka (organizatora), który potwierdza, że jedzie na metę… wykonuje gdzieś telefon z pytaniem czy może mnie zabrać… kiwa na mnie… jedziemy… jadąc wzdłuż wydm widzę, jak jakaś Australijka się tam plącze i błąka… Dun się specjalnie nie spieszy, a mi się głowa gotuje… wypadam z auta jak poparzony, szybkie „thanks” i lecę na pierwszy widokowy… nie zdążyłem… już była… bez rewelacji, ale starta minimalna (to dopiero pierwsze 10-12’ biegu)… no to co, zabieram się i lecę na drugi widokowy, na którym najlepsze do tej pory mają ok. 47’. Wpadają zawodnicy, ale ja nic nie widzę… mój osobisty skaner wyszukuje tylko jednej sylwetki… wpada Ida Bobach (złota na sprincie i ogólnie faworytka zawodów) z czasem chyba ze 3-4’ lepszym od dotychczasowych… odliczamy do Hanki… już powinna wyjść jeśli chce walczyć z Idą… 1’ straty, 2’ starty, 3’ starty… żołądek mam wielkości piłeczki pingpongowej… jest Hania, już nie patrzę na zegarek tylko się drę… leć Haniu leć!!! Z widokowego na metę to ok. 15-17’ więc czekam tu jeszcze na Monikę, której również bardzo kibicuję… startowała 8’ po Hance. Jest… zdecydowanie lepiej… wyliczam, że wygrywa z Hanką w tym miejscu prawie 2 minuty (później dopiero po analizie miedzyczasów wiem, że była to 1’, a ja coś pomyliłem)… na dodatek biegnie ze Szwedką, która startowała po niej 2’… już czuję, że to nie będzie nasz, ten tak długo oczekiwany, dzień… ale nic to walczymy… biegnę na metę (jakieś 200-300m) i już spiker zapowiada srebrną medalistkę ze sprintu, która wbiega z trzecim czasem. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDRqe3ChD7I/AAAAAAAAAVs/yz1Za5C8F9E/s1600/Resize+of+IMG_8326.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rw="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDRqe3ChD7I/AAAAAAAAAVs/yz1Za5C8F9E/s320/Resize+of+IMG_8326.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Krzyczę do Hani, aby wykrzesała jeszcze troszkę sił na ciężkim podbiegu do mety… widzę, że mocno walczy, to jest charakter… jak prawdziwa mistrzyni i jestem z niej strasznie dumny za to w jakim stylu walczy do końca. Po chwili wpada Monika i Szwedka. Monika jest czwarta, a Hanka piąta, ale jeszcze tyle dziewczyn w lesie… koniec… Monika przesuwa się jeszcze jedną pozycję dalej na piątą, a Hanka na siódmą… siódma na świecie!!! a w sercu jakiś żal… szkoda tych 10 sekund których brakło, żeby wyszła na szóstym miejscu do dekoracji… JAK TO SIĘ MOJA OPTYKA POSTRZEGANIA ZMIENIŁA W JEDEN DZIEŃ (jeszcze tydzień temu bralbym ten wynik w ciemno)... omówienie szybko startu tak na gorąco (niestety trasa nie pozwoliła skorzystać z naszej najmocniejszej broni - wytrzymałości tempowej - brak długich przebiegów tak charakterystycznych dla tego dystansu), lunch, dekoracja szóstek kwiatami i do bazy. Hanka na odpoczynek, a ja do netu sprawdzić międzyczasy… i tu mały szok… na drugim widokowym dziewczyny były dużo dalej (Monika 12, a Hanka 19)… jak rewelacyjnie musiały polecieć końcówkę aby wskoczyć w ten ostatni kwadrans na te wysokie pozycje… momentalnie odżywam, wiem że moc mamy niesłychaną… że jeszcze wszystko może się zdarzyć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O 19.30 idziemy na trening, na którym ustalamy specjalny sposób przygotowania się przed samym startem middla… jeśli się sprawdzi to go opisze, jeśli nie to i tak nie ma co pisać :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ceremonia wręczenia medali – nadal żenada… :( Ważne, że to drugie rozdanie medali i do dekoracji znowy wychodzi Polka :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po ceremonii, a raczej w jej trakcie analizujemy mapę… było bardzo blisko…&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trzymajcie za nas kciuki w czwartek, piątek i sobotę… pleaaaaaaase.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-3605639845005062171?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/3605639845005062171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=3605639845005062171' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3605639845005062171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3605639845005062171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/07/jwoc-dzien-2-czyli-nasz-start-gowny.html' title='JWOC – dzień 2 … czyli nasz START GŁÓWNY tego sezonu – bieg klasyczny'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDRqNXovLYI/AAAAAAAAAVk/kjsVM7RXiWw/s72-c/Resize+of+IMG_8288.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-3541353715637031336</id><published>2010-07-05T22:25:00.008+02:00</published><updated>2010-07-06T19:04:15.172+02:00</updated><title type='text'>JWOC – dzień 1 … czyli o tym jak zostałem trenerem wicemistrzyni świata :)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDI_b-DwTJI/AAAAAAAAAVc/MJSgFqtp7Fk/s1600/Resize+of+jwoc_sprint_hanka_kajo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" rw="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDI_b-DwTJI/AAAAAAAAAVc/MJSgFqtp7Fk/s400/Resize+of+jwoc_sprint_hanka_kajo.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W nocy nie śpię najlepiej, gdzieś koło czwartej nad ranem się obudziłem i przez przynajmniej półgodziny nie mogłę zasnąć… czyżby stres?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wstaję po 8ej. Szybkie mycie i na śniadanie… wszystkiego raptem zjadłem dwie małe bułki (ta druga to już na siłę). Brak apetytu. Rozmawiam ze sobą tłumacząc, że to dopiero we wtorek mam się przejmować, bo dzisiaj to ma być tylko mocne przetarcie przed naszym najważniejszym biegiem. O 9.35 wyjeżdżamy z Hanną na start. Pasza już jest na miejscu i sprawnie wszystkim zarządza… odżywki, rzeczy na metę i dodatkowe ostatnie porady. Pracy wiele nie mam, bo Hanka wie co ma robić więc zajmuję się fotografowaniem i chyba w tej chwili tylko to pozwala oderwać myśli od mistrzostw. Hanna cały czas w spokoju szykuje się do rozgrzewki … jeszcze tylko wywieram mały nacisk aby zakleiła sznurowadła (bo nie chce)… i idę do strefy rozgrzewkowej… tu również jestem praktycznie bezrobotny… pstrykam fotki, pilnuje Hance sprzętu i wody świeżo upieczonemu&amp;nbsp;mistrzowi Europy :). Nawet nie staram się patrzeć co Hanka robi, aby się z czymś nie wtrącić (nie ten czas)… Hanka idzie w stronę restartu więc ja dyla na mętę… idę i idę … ze 3 minuty… &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zawodnicy startujący biegną do lampionu START, który jest przy samej mecie. Dzięki temu udało mi się pstryknąć fotki po starcie Hance i Monice… przemieszczam się na widokowy… jest Norweżka, potem ma być ktoś, dalej Węgierka i hania… czyli jakieś 3’… hania jest po niecałych dwóch… już wiem, że leci ładnie ale na PK widać braki w szybkim starcie (no z drugiej strony to budowa sprintera na 100m troszeczkę odbiega od hankowej sylwetki) – ten „szybki start”&amp;nbsp;od PK to nasza jedyna słaba strona.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Napadam Angie z pytaniem jak daleko po widokowym do mety i już wiem, że blisko więc pędze na ostatni… chwila i jest. Wydzieram się na Hankę aby te ostatnie 50m pofrunęła… i frunie. Czas 14:00, na razie najlepszy. Chwila rozmowy z Hanką, przygotowanie napoju (bo rzeczy ze startu jeszcze nie wróciły) i na roztruchanie. Na razie najlepsza… przy kilku niewielkich błędach, przy tym braku zerwania się szacuję miejsce na 10-15, już po chwili widać, że nic się nie zmienia… może uda się wejć w dziesiątkę – byłoby dobrze jak na przetarcie przed klasykiem. No nic idę pstryknąć fotkę startującej Monice, która startuje z ostatniego koszyka… już dobiega do STARTu i przyspiesza… widać, że ma mocne odejście… no to pędem na widokowy… leci mocno, trochę dynamiczniej od mojej Hani (która o dziwo wciąż prowadzi). Pędze z powrotem na metę… odliczam sekundy i … jest walczy do samego końca pamiętając o wyciągnięciu w przód ręki z emitem do pomiaru czasu. Wynik 14:03… 3 sekundy za Hanką… prowadzą obie. Jeszcze tylko z najlepszych dwie Dunki (Emma i Ida) no i Czeszka… Emma minęłą punkt, Ida od samego początku mocno – na drugiej radiokontroli (o ile mnie słuch i angielski nie zwodzi) ma 19” przewagi nad Hanką – zdecydowanie leci po złoto… i wygrywa w pięknym stylu…Czeszka czwarta...a&amp;nbsp;ja od jakichś 5 minut posrany ze strachu… teraz już wiem, że stawką jest medal… stoje na mecie z trenerką Agatą&amp;nbsp;i odliczamy zawodników, odliczamy czas (czy ktoś jeszcze może zepchnąć nasze dziewczyny z pudła)… brąz już jest, jeszcze tylko 1 minuta i… mamy srebro i brąz… uściskom nie ma końca… mam w d… zakaz używania komórek i dzwonie do mojej ukochanej… chlipie mi w telefon… ja też nie mogę powstrzymać łez… to co teraz czuję wykrzyczałbym całemu światu… nikt nie wie ile ja na to czekałem… a Hania? Hania chodzi i się zastanawia jak do tego doszło, przecież biegła normalnie, miała kilka drobnych błędów… taki zwyczajnie dobry bieg …&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z tego wszystkiego to mi nawet nie przeszkadzało, że na pełnowartościowy lunch się nie załapałem… wszystko wyjedli.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... Godzina 16.15 koniec świętowania – czas na trening… ale o tym później bo to już przygotowanie do klasyka...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-3541353715637031336?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/3541353715637031336/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=3541353715637031336' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3541353715637031336'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3541353715637031336'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/07/jwoc-dzien-1-czyli-o-tym-jak-zostaem.html' title='JWOC – dzień 1 … czyli o tym jak zostałem trenerem wicemistrzyni świata :)'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDI_b-DwTJI/AAAAAAAAAVc/MJSgFqtp7Fk/s72-c/Resize+of+jwoc_sprint_hanka_kajo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-9034191598904724625</id><published>2010-07-05T08:53:00.001+02:00</published><updated>2010-07-05T08:56:55.217+02:00</updated><title type='text'>JWOC 2010 – prolog</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDGCH0HooYI/AAAAAAAAAVU/TCDiM2TtZKI/s1600/jwoc+logo2.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" rw="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDGCH0HooYI/AAAAAAAAAVU/TCDiM2TtZKI/s320/jwoc+logo2.JPG" width="207" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pierwszy raz poczułem w trzewiach JWOC 2010 na jakieś 10 dni przed zawodami (sobota rano w czasie 1-go dnia Wawelu)… dzwoni Hania i mówi, że temperatura, że gardło, że u lekarza, że antybiotyk… pierwsze 10 sekund przeklinałem w duchu (nawet nie pamiętam kogo i co) siarczyście… potem chwila uspokojenia (jakaś 15ta sekunda), dalej zapewnienia, że nic się nie stało… a w głowie błyskawiczne wyliczenie… jeśli wyliże się do środy, a najlepiej do wtorku to wszystko będzie OK. I tak już codziennie dwie rozmowy z Hanka (rano i wieczorem) w oczekiwaniu na „już dobrze trenerze”… w poniedziałek wiem, że się udało… może nawet wyjdzie nam to na lepsze, ale to już zawody zweryfikują te przypuszczenia . Wtorek lekki trening, a w środę to musiałem prawie Hankę przywiązać aby nie biegała szybciej niż ja chciałem (próbowała mnie przekonać… tylko, że bez konkretnego argumentu to nie ma szans). Czwartek middle – na 70-80%. Piątek sprint – już na 100%.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dołączam do ekipy w Świnoujściu w piątek przed północą. Po 5,5 godzinach jazdy z Wrocławia (przez Niemcy). W nadziej na dobry sen wskakuje do łóżeczka i już, już mam zasnąć a tu słyszę „dla uroczej – tu pada jakieś imię damskie – od – tu dla odmiany męskie” i tak co kilka minut… faaaajnie :(. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dodam w tym miejscu, że mój udział w JWOC jest na koszt własny (i to niemały) i jedynym powodem dla którego chcę tu być jest Hanka – pozostałym zawodnikom chętnie służę w miarę możliwości radą i pomocą, której nikomu nie odmówie, ale cel mam tu wybitnie jeden. Wspominam o tym, aby&amp;nbsp;ubiec posądzania, że jako trener kadrowy (jestem na oficjalnym powołaniu) zajmuję się głównie jedną osobą zaniedbując innych zawodników.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sobota upływa nam na autostradach – wyjeżdżamy po śniadaniu i dojeżdżamy do centrum zawodów po 17 tej. Jakieś 700 km w 7 godzin (średnia podróżna niewyobrażalna na polskie warunki). Szybkie kwaterowanie (izba żołnierska w jednostce wojskowej), prysznic i kolacja. Odpoczynek (1,5 h) i wyjście z Hanką na trening. Cel – rozruszanie kości i mięśni po 7 godzinach w samochodzie i trochę pobudzającej zabawy szybkościowej. Dynamika ruchu wygląda dobrze. Ponownie kąpiel i lulu… Śpię prawie 9 godzin… nareszcie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niedziela – atmosfery mistrzostw nadal nie czuć. Śniadanie, na którym trzeba samemu przygotować sobie lunch i po chwili wyjazd na modele. O 9.30 jedziemy na pierwszy model event - sprint (poza Hanką jedzie z nami Hewi i Angi). Po rozgrzewce ustalamy na co szczególnie zwrócić uwagę… niestety brak stacji emit na PK niweluje jeden z naszych celi, ale reszta OK… wracamy do bazy… ja&amp;nbsp;pochłaniam swój lunch i zalegam na chwilkę by o 13.30 pojechać na kolejny model – klasyk (tym razem do mnie i Hanki dołącza tylko Hewi). Mapa wręcz straszy swoją nieczytelnością. Dobrze, że tu przyjeżdżamy, bo okazuje się, że strach ma tylko wielkie oczy… i da się na tym całkiem dobrze biegać :D. Po treningu z mapką jeszcze obowiązkowe pobudzanie tempowe przed jutrzejszym sprintem. Miło popatrzeć jaki potencjał jest w Hewim (istna błyskawica). Ciekawe ile z tego co ma, będzie w stanie wykorzystać. Po powrocie do jednostki jeszcze na prośbę flociarzy zafundowałem im malutką sprawność z dokładnym rozciągnięcie prawie wszystkich partii mięśni nóg… mam nadzieję, że na coś się przyda.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po kolacji jedziemy na otwarcie zawodów… w skrócie to więcej stania i czekania niż otwierania. Szkoda czasu. Odnoszę wrażenie, że organizatorzy robią wszystko, aby uczestnicy nie poczuli, że biorą udział w czymś niezwykle ważnym… a może przesadzam i mam wybujałe oczekiwania? &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do jutra…&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jutro zaczną się prawdziwe emocje – oby przeważały te prowadzące do szczęśliwych zakończeń… Hania startuje o 11.08 za 12 godzin&amp;nbsp; będziemy wiedzieć jak jej poszło (teraz jest niedziela 23.37).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-9034191598904724625?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/9034191598904724625/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=9034191598904724625' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/9034191598904724625'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/9034191598904724625'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/07/jwoc-2010-prolog.html' title='JWOC 2010 – prolog'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDGCH0HooYI/AAAAAAAAAVU/TCDiM2TtZKI/s72-c/jwoc+logo2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-6042853708302655695</id><published>2010-07-05T08:43:00.000+02:00</published><updated>2010-07-05T08:43:15.990+02:00</updated><title type='text'>Wawel Cup... wakacyjnie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Puchar Wawelu to zawody, które prawie zawsze sprawiały mi wiele przyjemności. Bywałem na nich w miarę regularnie aż do czasu, kiedy ktoś postanowił zrobić Wawel w Orzyszu… pomysł ten w ogóle mnie nie ujął i tak jakoś od tego czasu nie było nam specjalnie po drodze… aż do ubiegłego roku, kiedy to ktoś (znowu tajemniczy ktoś) wreszcie pomyślał o odświeżeniu starych map w przepięknych miejscach. Podobało mi się wtedy bardzo i jak usłyszałem, że po Złotym Potoku w kolejce jest Jaroszowiec wiedziałem, że w tym roku też będę bez względu na formę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyjeżdżamy w piątek po rozdaniu świadectw (nie, żebym jakieś dostał, ale rodzice naszych zawodników przywiązują do tego dużą wagę) aby po niespecjalnie długiej podróży przyjechać do Olkusza. Nasz udział w tych zawodach ma charakter bardzo rekreacyjny – czyli walka na maksa, ale bez obecnego na MP ciśnienia, tym samym analizy startów będą się ograniczały do pochwał za to co dobre. Niestety w związku z wszechobecnym kryzysem wszyscy (poza MOSem) śpimy na materacach w jednej klasie – atmosfera sprzyja zacieśnianiu więzi (bo w 20 osób jesteśmy stłoczeni jak sardyny), no i rano powietrze prawie można dotknąć. Do sklepików jest o rzut beretem więc i prowiantu nam nie brakuje. Po zakwaterowaniu Kostia wyrusza w miasto odebrać Jurke (dobry chłopak i wygrywa na tych zawodach M16) z jakiegoś przystanku – bo Jura jedzie ze Lwowa. Jego optymizm jest porażający. Jura nie ma przy sobie telefonu (ostatnio zapomniał zabrać z Polski), no i dokładnie to nie wiadomo gdzie wysiada, ponadto Kostia nie ma pojęcia co i gdzie w Olkuszu… i… spotkali się, gdzieś w mieście na przejściu dla pieszych – nawet w miedzyczasie okazuje się że Jura (nie zna polskiego) przekonał jakiegoś przechodnia, żeby mu pozwolił wysłać sms do Kostii (ale te nie zabrał telefonu z sali). Dla mnie to cud… a u nich normalna ;)… skoro jesteśmy w komplecie 19(Śląsk) + 10 (MOS) zaczynamy zawody.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDF88bHzPGI/AAAAAAAAAU0/L8EKXUnJx58/s1600/Resize+of+PW+2010+E1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" rw="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDF88bHzPGI/AAAAAAAAAU0/L8EKXUnJx58/s200/Resize+of+PW+2010+E1.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzień 1. Mapa „Pazurek” – tam gdzie mam trasę wszystko mi gra poza małym "trójkątem bermudzkim" gdzie w lesie się działo, a na mapie nic :(. Bieg spokojny (przecież to 3 dni) w miarę czysty – kilka zawahań z jednym średnim błędem i drobiazgami (wszystkiego ok. 1,5’). Po ostatnich MP w Gdańsku wiem, że mogę biec żywo 2 starty, bo trzeci to raczej przemieszczanie niż bieg. Tu mam 4 więc oszczędzam się jak mogę i pamiętam o żelku (moje własne placebo). Na mecie czeka mnie miła niespodzianka… witała mnie moja lepsza połowa :D, która kibicuje mi i Jackowi. Ja wygrałem, Jacek tuż za podium. Strasznie cieszy mnie jego dobry bieg, zwłaszcza po nieudanym dla niego Pucharze Najmłodszych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Popołudnie spędzamy w Ogrodzieńcu, a dokładnie w Podzamczu na zamku. Iluż tam znajomych… widać nie tylko ja wpadłem na ten pomysł.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDF9FxAcUnI/AAAAAAAAAU8/-IjoZYh9aFs/s1600/Resize+of+PW+2010+E2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="143" rw="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDF9FxAcUnI/AAAAAAAAAU8/-IjoZYh9aFs/s200/Resize+of+PW+2010+E2.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzień 2. „Jaroszowiec”. Po pierwszym dniu mam 40” przewagi nad drugim. Daniel bo o nim mowa jest ode mnie szybszy wiec cała nadzieja w mojej technice… zaczyna się czujnie i tak jest do końca z jednym lub dwoma luźniejszymi przebiegami, tym razem już bez błedów, a jedynie kilka wahnięć (w sumie ok. 1’). Wygrałem co mnie bardzo cieszy, bo za drugi etap koszulki są ładniejsze. Jacek dzisiaj 4, ale po dwóch etapach jest trzeci :))). Mapa&amp;nbsp;subiektywnie lepsza jak wczoraj.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;SPRINT – nie ukrywam, że chce wygrać… źle wystartowałem już na pierwszy PK, ale szybka korekta i lece, mijam ludzi, pierwsze skały czysto, kolejne czysto… doganiam kogoś i szybka myśl - niech mi wystawią PK (są 30m przede mną)… to błąd… nie trafiają… dwa kolejne PK mieszam (35” błędu) wiec już im uciekam bo nieprzydatni. Wypadam ze skał na długi przebieg do ruinki (lecę z Ryśkiem) – mapa zaczyna „pływać”… błyskawiczne wnioski: za szybko biegnę lub mapa skopana … wybieram bramkę nr 1 - zwalniam, wyciągam szyję i się rozglądam… OK. To jednak jest „2 bramka” = mapa skopana w tym miejscu (dziwnie brzmi to OK, gdy mapa nie halo). Teraz na dół po dziurach… dwa zawahania (w sumie ok. 15-20”) i meta. Wygrywam 2’ z drugim… przynajmniej tak mi się wdaje do czasu gdy na metę przybiega Paweł Moszkowicz z 11” lepszym czasem od mojego. Dawno temu, gdy obaj troszke trenowaliśmy, był ode mnie lepszy i widać tak zostało. Nie mam pojęcia, ile posiał sekund na błędach więc odpuszczam sobie gdybanie…&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDF9Q9s1OXI/AAAAAAAAAVE/15pJBvQrr8g/s1600/Resize+of+PW+2010+E3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" rw="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDF9Q9s1OXI/AAAAAAAAAVE/15pJBvQrr8g/s200/Resize+of+PW+2010+E3.jpg" width="136" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzień 3. Handicup… mnie czeka bieg bez emocji dlatego postanawiam postawić sobie jakiś cel… dzisiaj przyzwolenie na 30” błędu. W trakcie krótkiej jazdy do CZ wyjaśniam Jackowi jak utrzymać 3 miejsce (na drugie teoretycznie nie było szans). Przedstawiam bardzo prostą i skuteczną taktykę na wypadek gdyby spotkał się z czwartym. Wydaje się, że wszystko zrozumiał i nabieram pewności, że będzie na pudle… i jest… taktyka nawet się nie przydała, bo się nie spotkali )))… jestem z niego bardzo dumny… a ja? Pierwsze ostrzeżenie dostałem już na 2PK (10-15”), drugie to odbieg z 4PK (jakoś nie chce się w zielone)… dalej czysto i tak jak zaplanowane… dopiero rozluźnienie na 9 i od razu kara i to spora (nawet pisać mi się nie chce o czym myślałem, bo za takie błędy poniewieram swoimi zawodnikami)… potem już spokojnie i bezpiecznie… jeszcze tylko zmiana wariantu na 12 (ma być przez białe, ale jakieś zielone jest), po wejściu w ścieżkę zawracam na widok lasu prze który mam biec :)… górka, skałki i meta.... aaa, na przedostatnim spotkałem Spidera z krótkofalówką... dziękuję mu za dwa łyki ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podsumowanie: atmosfera na 5, oprawa na 5, trasy na 4+, mapy 3, wspomnienia na 5 (w sakli 1-5). Wniosek – za rok też przyjadę. Pisałem wcześniej, że mapy OK…, bo na takie zawody wakacyjne wystarczyły (ale powinny być lepsze)... generalnie był to najsłabszy element tych zawodów... DO ZOBACZENIA ZA ROK.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Byłem w tym roku na 3 imprezach CTZ. Na dwóch z nich (KMP i Wawel Cup) widać było ogrom włożonej pracy, która na dodatek przynosiła efekty – coś się wreszcie zmienia w organizacji imprez i to na duży plus. Niestety organizatorzy Mistrzostw Polski – trzeciej imprezy z kalendarza CTZ, na której byłem (i wydawałoby się tej najważniejszej) nie są chyba zainteresowani utrzymaniem tej jakże potrzebnej nam tendencji…&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-6042853708302655695?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/6042853708302655695/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=6042853708302655695' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/6042853708302655695'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/6042853708302655695'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/07/wawel-cup-wakacyjnie.html' title='Wawel Cup... wakacyjnie'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TDF88bHzPGI/AAAAAAAAAU0/L8EKXUnJx58/s72-c/Resize+of+PW+2010+E1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-3807338579363299640</id><published>2010-06-21T21:12:00.000+02:00</published><updated>2010-06-21T21:12:34.911+02:00</updated><title type='text'>W mojej grupie troszkę luźniej, więc teraz troche o mnie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Znowu spadło mi na chwilę ciśnienie. Mistrzostwa, mistrzostwa... więcej adrenaliny... no i po mistrzostwach... jakaś chwilowa pustka mi się wkradła i trwała całe 3 dni. Jeszcze liczyłem na trochę emocji w związku z Jukolą, ale pierwsza zmiana w Orionie wyleczyła mnie ze złudzeń... może Puchar Najmłodszych? ...Coś on-line się skopało :(&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracając do stanu mojego nakręcenia na orienteering aktualnie&amp;nbsp;mam&amp;nbsp; mały luz. Większość zawodników zakończyła I część sezonu (przynajmniej tą najważniejszą jego część) i delikatnie odpoczywa.&amp;nbsp;Tylko Hanka i Wojtaki szykują się do swoich mistrzostw świata. Wojtki do WOC and Military WOC, Hanka do JWOC, WOC i Military WOC, które odbędą się w lipcu i sierpniu. O ile Wojtki najbliższe tygodnie spedzą w Norwegi i Szwajcarii trenując&amp;nbsp;z kadrą o tyle przygotowania Hanki całkowicie wziąłem na siebie (przy wydatnej pomocy kadry juniorów podczas konsultacji). W tej chwili jestem na etapie doprecyzowania pojedynczych obciążeń treningowych, które mają na celu ustabilizowanie bardzo wysokiej (w moim przeświadczeniu) formy biegowej. Muszę przyznać, że pisanie dla niej planu&amp;nbsp;treningowego jest niezwykle elektryzyjące i zaczynam odczuwać stres w związku z odpowiedzialnością za doprowadzenie do&amp;nbsp;odpowiedniej dyspozycji zawodniczki, która aby dojść do tego momentu musiała poświęcić setki godzin na treningach&amp;nbsp;realizując moje pomysły&amp;nbsp;z niezwykłą determinacją i zaufaniem... stres będzie jeszcze większy bo dzięki uprzejmości trenerów kadr umożliwiono mi wzięcie udziału w tym święcie sportu. Stres tym większy, że tegoroczny&amp;nbsp;JWOC jest zakończeniem 3 letniego procesu szkoleniowego jaki zaplanowaliśmy wspólnie z Hanką... po nim czekają nas następne 3 lata aby w świecie seniorek czuć się tak pewnie jak teraz w juniorach... &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TB-4sGkL3kI/AAAAAAAAAUs/ZvcrszZ5P-0/s1600/Trasy_Osobowicki.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" ru="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TB-4sGkL3kI/AAAAAAAAAUs/ZvcrszZ5P-0/s320/Trasy_Osobowicki.jpg" width="238" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Aby nie zwariować obserwuję sobie i troszeczkę wspieram (tylko troszeczke bo Kostia jest świetny) treningi naszych juniorów młodszych realizujących przygotowania do OOM. Moja rola w tej chwili ogranicza się do zabezpieczenia tej grupie, kierowanej przez Kostię, wszystkiego czego tylko potrzebują (odżywki, mapy, transport na dodatkowe treningi, plastry, sprzęt i co tylko wpadnie jeszcze do głowy).&amp;nbsp;W sobotę realizowali&amp;nbsp;trening do sprintu na którym nie byłem, ale drukowałem mapy więc wiem co robili... świetna robota. Za to w niedzielę miałem okazję uczestniczyć w treningu technicznym zmuszającym do wnikliwego czytania piktogramów, co w kat. KM16 w moim przeświadczeniu nie jest powszechne. Trening na naszym wrocławskim poligonie jakim jest lasek osobowicki (ciekawe jakby wypadły w nim MP w sprincie???). Traska ok 7km, ponad 30 PK, a kółko w środku białe - elementy terenu, na których są PK dostępne były tylko w opisach (a ja bez opiśnika). Mapy nie chciało mi się rozkładac co chwila więc kilka razy bardzo się zdziwiłem znajdując PK lub nie mając pojęcia czego szukam trenowałem precyzję wejścia. Cały trening przebiegłem ze swoimi zawodniczkami. Pierwszą połowę trasy pokonałem z Baszu, która poza kilkoma&amp;nbsp;nietrafionymi decyzjami pokazała niezwykle płynny bieg&amp;nbsp;&amp;nbsp;(bez zwolnień przy PK z błyskawicznym i dokładnym odbiegiem) jaki ja uważam za optymalny i aż żal się robi, ze na MP w middlu straciła spokój a tym samym szansę na walke o świetny rezultat po tym jak nie trafiła na start (znana akcja ze słąbo dopracowanym dobiegiem). Drugą część trasy biegłem z Pałką. To co mi pokazała utwierdziło mnie w przekonaniu, że jej&amp;nbsp;drugi czas w sztafetach i wyprowadzenie sztafety na medalową pozycję nie było przypadkowe. Dziewczyna wymaga tylko ułożenia i medal we wrześniu jest w zasięgu ręki... znalazłem kolejny powód aby cały sierpień i wrzesień poswięcić m.in. tej zawodniczce... Musze przyznać, że niedoceniałem tej dziewczyny... wstyd trenerze :(((&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...niedziela była fajna :)..., a że w piątek jedziemy na wawel, to mam kolejny powód do radości (spajder obiecywał, że będzie super)... i wreszcie jade tam dla własnej przyjemności, a zawodnicy to przy okazji ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-3807338579363299640?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/3807338579363299640/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=3807338579363299640' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3807338579363299640'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3807338579363299640'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/06/w-mojej-grupie-troszke-luzniej-wiec.html' title='W mojej grupie troszkę luźniej, więc teraz troche o mnie...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TB-4sGkL3kI/AAAAAAAAAUs/ZvcrszZ5P-0/s72-c/Trasy_Osobowicki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-3753312024020444970</id><published>2010-06-14T22:06:00.007+02:00</published><updated>2010-06-16T13:05:56.178+02:00</updated><title type='text'>MP w Gdańsku i trochę o przygotowaniach.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj zakończyły się Mistrzostwa Polski w sprinterskim, średniodystansowym i sztafetowym BnO. Ale zanim napiszę o MP chciałbym podzielić się szczegółami dotyczącymi ostatnich przygotowań do startu w tych zawodach. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pomijając zawody regionalne, w których braliśmy udział w tydzień po KMP, przygotowaliśmy specjalne treningi techniczne mające na celu jak najlepsze pobudzenie umiejętności przydatnych podczas mistrzostw ze szczególnym uwzględnieniem charakteru terenu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TBZ0-PwF-1I/AAAAAAAAAT8/P129XtIf2SI/s1600/sprintkuzniki.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" qu="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TBZ0-PwF-1I/AAAAAAAAAT8/P129XtIf2SI/s200/sprintkuzniki.jpg" width="196" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. W czwartek na tydzień przed mistrzostwami przeprowadziłem trening, który miał na celu zwrócenie uwagi na istotne elementy w orientacji w terenie gęsto zabudowanym, jednocześnie z dużą ilością podobnych obiektów. Wykorzystaliśmy mapę Kuźniki, która w naszym odczuciu nadawała się do tego najlepiej. Starałem się tak zaplanować trasę, aby jak najbardziej uprawdopodobnić popełnienie błędu związane z pomyleniem budynków. Było szybko i z maksymalną koncentracją na blokowisku.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TBZ1KbkducI/AAAAAAAAAUE/9l30YsBNnXc/s1600/sprintpoludniowy.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" qu="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TBZ1KbkducI/AAAAAAAAAUE/9l30YsBNnXc/s200/sprintpoludniowy.jpg" width="171" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. We wtorek przed wyjazdem przeprowadziliśmy trening w Parku Południowym mający na celu przede wszystkim przygotowanie do "parkowej" części sprinterskich MP w Gdańsku. Kostia zaprojektował 2 trasy, po których należało biec wybitnie dokładnie&amp;nbsp;na kreskę z miejscowym obiegiem przeszkód. Jak pokazała trasa w Gdańsku trening&amp;nbsp;nasz miał idealne zgranie z pierwszą częścią trasy na mistrzostwach. Trening z dobiegiem do PK, przed którym wypatrywany jest już kolejny, aby po potwierdzeniu SI kierować się do następnego bez czytania mapy. Również szybko.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TBZ1iXMXpwI/AAAAAAAAAUM/HSMSIK6IWu4/s1600/sobotasciganie.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="158" qu="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TBZ1iXMXpwI/AAAAAAAAAUM/HSMSIK6IWu4/s200/sobotasciganie.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3. Sobota - tydzień przed middlem -trening mojego autorstwa do sztafet. Milicz jako teren o dobrej przebieżności, niewysokiej rzeźbie i z elementami zieleni nadawał się do tego idealnie. Start masowy - najpierw wolniejsze kategorie, potem kolejno mocniejsze. Wygrywa pierwszy ze wszystkich na mecie.&amp;nbsp;Trasa była zbudowana w ten sposób że przez 4PK dobiegało się do PK węzłowego. Już na tych czterech pierwszych PK zastosowałem rozbicia. Z PK węzłowego każdy zawodnik&amp;nbsp;miał do pokonania trzy takie same&amp;nbsp;krótkie pętle jednak w różnej kolejności. Powrót z pętelek na metę to już bieg bez rozbić - jak na tradycyjnych sztafetach na III zmianie. Ze wszech miar trening w moim odczuciu bardzo udany. Podobnie jak opisane wcześniej na ściganego :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TBZ1vIt7zAI/AAAAAAAAAUU/OZt60WE5PHw/s1600/Trzebnicamiddle.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="122" qu="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TBZ1vIt7zAI/AAAAAAAAAUU/OZt60WE5PHw/s200/Trzebnicamiddle.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;4. Jedyny trochę spokojniejszy trening w naszych mikro przygotowaniach to&amp;nbsp;trening techniczny do middla. Zrealizowaliśmy go&amp;nbsp;w trzebnickiej morence w niedziele na tydzień przed sztafetami (kowal nawet w poniedziałek). Trening autorstwa Kostii zawierał elementy biegu po rzeźbie (przy usuniętych drogach i zielonym) w dalszej części bieg po warstwicy i z "pełną" mapą. Trening bardzo wszechstronny i efektywny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym samym zakończyliśmy przygotowania we wtorek, w środę wszyscy jeszcze zorganizowaliśmy finały dolnoślaskie Wojewódzkich Igrzysk Młodzieży Szkolnej i po tak pracowitym okresie mogliśmy wyjechać na Pomorze. Dodam tylko, że dodatkowo kilkoro zawodników z kat. KM18 + Baszu i Jańcia pojechali we wtorek do Gdyni aby jeszcze lepiej przypomnieć sobie morenę.&lt;br /&gt;Tyle o ostatnich treningach technicznych... a przygotowanie biegowe... może o tym innym razem...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mistrzostwa Polski dla nas zaczęły sie już w czwartkowe popołudnie. Podobnie jak przed KMP zdecydowaliśmy się na wyjazd dzień wcześniej aby zawodnicy nie odczuwali podczas sprintu skutków długotrwałej podróży. Ok północy zakotwiczyliśmy na Chwarznie, gdzie dzięki uprzejmości Pawła Morawskiego mogliśmy pomimo toczących się lekcji odpoczywać w piątkowy poranek. Ok. południa udaliśmy się do Gdańska na ostatni spacer po terenie sprintu, który w moim odczuciu był dosyć trudny - niestety budowniczy nie wykorzystał najmocniejszych stron terenu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;* * *&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TBaINm87z6I/AAAAAAAAAUc/v-ULuRQUMn4/s1600/Resize+of+IMG_7353.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" qu="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TBaINm87z6I/AAAAAAAAAUc/v-ULuRQUMn4/s200/Resize+of+IMG_7353.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczynamy mistrzostwa... od razu rzuca się w oczy brak organizatora... nikt nic nie wie... numery jadą... w dodatku zaczyna lać... opóźnienie startu. Zawodnicy koczujący w okolicznych bramach (dobrze, że to gdańsk, bo w gdyni zawodnicy śląska mogliby to przypłacić życiem. To wszystko przed. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W trakcie - zamknięte "otwarte" bramki,&amp;nbsp; i masa punktów przy lampach i krzaczkach. Odnoszę wrażenie, że przyczyną tego stanu rzeczy był brak stojaków na PK, takich co mogłyby stać na chodniku lub asfalcie (stąd każdy PK na trawie)... ale to tylko takie przemyślenie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po zawodach - ta część zdecydowanie najlepsza. Bardzo ładne morskie medale, sprawna i z sympatycznym komentarzem spikerka oraz pojawiające się słońce sprawiły, że wszystko wypadało już dobrze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyniki. Hanna zrobiła to o co nam chodziło. Wojtek Dwojak również. Niestety rozczarował Wojtek Kowalski, który przegrał zawody na wariantach. Jeszcze&amp;nbsp;niezły występ Pauliny i to już raczej wszystko z godnych odnotowania faktów... pozostali moi zawodnicy raczej przeciętnie (dla jasności Wojtka Dwojaka nie trenuję - on sam sobie żeglarzem, okrętem)... ja byłem drugi w dziadkach po 35tce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Middle - sobota to już prawdziwa orientacja, prawdziwe emocje i lepsze medale dla śląska. Wojtek Dwojak, pokazał że jest świetnym swoim trenerem i wygrał :). Wojtek Kowalski był drugi&amp;nbsp;i trzeba przyznać, że po słabym technicznie biegu... ale dwa pierwsze stopnie podium dla Śląska cieszą serce. Hania tym razem musiała uznać wyższość Moniki Depty, która nadal chyba jest najszybszą polską biegaczką na orientację. Strata jednak była minimalna, a co ważniejsze na tej samej trasie dziewczyny z 20 zostały przez Hanke znokautowane. Ponadto dobry bieg zaliczyła KamaLu&amp;nbsp;oraz jej brat&amp;nbsp;Mario, którzy zajęli 6 miejsca.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z moich obserwacji (też biegałem w dziadkach) mapa była pływająca i "niedorobiona" reszta ok. - fajna traska, ale błędy mapy odbierały jej urok.&amp;nbsp;Szkoda, że start znowu opóźniony... za to medale jak dzień wcześniej piękne i centrum zawodów w fajnym miejscu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TBaI6tq-oOI/AAAAAAAAAUk/IZOynbXJckw/s1600/Resize+of+IMG_7801.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" qu="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TBaI6tq-oOI/AAAAAAAAAUk/IZOynbXJckw/s200/Resize+of+IMG_7801.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sztafety to mój ulubiony dzień. Ja biegam zwykle na I zmianie (w dziadkach oczywiści), którą uwielbiam, ale co ważniejsze po dobiegnięciu do mety (zwykle jestem przed juniorami i seniorami) mam okazję obserwować rywalizację swoich ulubieńców. Tym razem dotknęły nas kłopoty kadrowe związane z pobytem w szpitalu Marii Sa oraz boląca noga Alka Bernaciaka. Zmuszeni dokonać zmian przerobiliśmy naszą sztafetę kobiet. Na pierwszej zmianie Agata (utytułowana - medalistka EYOC) nadal nie może wrócić&amp;nbsp;do swojej życiowej formy. Jej zadaniem było nie stracić dystansu do czuba. Wykonała to zadanie dobrze. Miejsce 6, ale strata do 3 miejsca ok&amp;nbsp;1-2'. Na drugiej zmianie charakterna Julka biegnie do póki nie padnie... wiadomo, że nie starci jednak trudno było coś odrobić. Po drugiej zmianie sztafety&amp;nbsp;Floty i UNTS były juz poza zasięgiem... a my nadal w walce o brąz. Gdy Hanka wybiegała do lasy wiedziała, że ma do 3 pozycji ok 2'. Zadanie jakie&amp;nbsp;uzgodniliśmy to pójść bardzo mocno od startu aż do punktu widokowego i rozstrzygnąć&amp;nbsp;bieg&amp;nbsp;już w tej części... zrobiła to nawet szybciej niż chciałem, co zaowocowało dużym błędem na 10PK. Na szczęście nie zmieniło to faktu, że Hanka na widokowym była już trzecia... tylko kataklizm mógł jej odebrać ten brąz... dziewczyny świetnie się spisały i obroniły ubiegłoroczną pozycję :D&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bieg facetów to całkiem inny scenariusz. Również jedna zmaina... kontuzjowanego Alka, który jako tubylec miał być bardzo mocnym punktem zespołu, zastąpił Jańcia - i to nieźle. Przebieg wyścigu to cały czas na 1-2 miejscu. Dwojadżer zrobił to co trzeba... przybiegł&amp;nbsp; pierwszy (ale z Jackiem Morawskim na plecach). Jańcia na drugiej zmianie troche wolniej i na 2 miejscu, ale co ważniejsze tylko kilka sekund za pierwszymi. Kowal poleciała na trzecią tuż za Małym, a dla dodania dramaturgii tuż za nim wybiegł nieśmiertelny Bani. Wiedziałem, że Małego zmielą wiec najbardziej bałem się o Grunwald. Na widokowym Kowal pojawił się praktycznie z Robertem i co gorsza Bani wyglądał znacznie luźniej... Na szczęście w naszej sztafecie biegł (jak to ładnie ujął spiker) POLSKI GEPARD i zakończyło się jak w roku ubiegłym ZŁOTYM medalem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Największą przyjemność i niespodziankę sprawiły mi jednak moje juniorki. Sandra, Ania i Paulina to takie trochę "niepełnosprawne" towarzystwo. W celu wyjaśnienia dodam, że Sandra rusza się (bo to na pewno nie trening) dopiero od 2 tygodni po 5 (słownie PIECIU) miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją kolan. Ania to (hemoglobina na poziomie 9)... cud, że wróciła no i Paulina - najczęściej chorująca zawodniczka Śląska. Taki oto skład dzięki walce do samego końca i przede wszystkim dzięki niesamowitemu biegowi Pauliny zdobył&amp;nbsp; brązowy medal... jak wpadły na metę zapytałem czy weszły w szóstkę (siara trochę z mojej strony) i usłyszałem z boku odpowiedź "są trzecie"... po raz czwarty tego dnia&amp;nbsp;pokochałem ten sport.&lt;br /&gt;Tu oficjalnie dziękuję wszystkim zawodnikom Śląska. Tym co są z siebie zadowoleni i tym, którzy nie... bo wcale mniej się nie namęczyli.&lt;br /&gt;Podsumowanie organizacji imprezy... Konkursu na najlepsze zawody to Flota na pewno nie wygra... ładne medale to zdecydowanie zbyt mało.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-3753312024020444970?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/3753312024020444970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=3753312024020444970' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3753312024020444970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3753312024020444970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/06/mp-w-gdansku-i-troche-o-przygotowaniach.html' title='MP w Gdańsku i trochę o przygotowaniach.'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/TBZ0-PwF-1I/AAAAAAAAAT8/P129XtIf2SI/s72-c/sprintkuzniki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-279698515016050684</id><published>2010-05-23T20:49:00.005+02:00</published><updated>2010-05-28T12:56:05.297+02:00</updated><title type='text'>KMP i dalej...</title><content type='html'>Uff... udało się wyrwać chwilę więc jestem :)... tydzień temu KMP wczoraj start w Czechach... dziś chwila wolnego...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S_lz_03qX0I/AAAAAAAAATM/PI4amVOQQAg/s1600/kmpbanerek.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gu="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S_lz_03qX0I/AAAAAAAAATM/PI4amVOQQAg/s320/kmpbanerek.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na KMP jechałem lekko zdegustowany z powodu braków kadrowych, które niewątpliwie miały wpływ na naszą "siłę". Brak pierwszej sztafety seniorów Śląska (Wojtek, Dwojadżer i Alek) i dwóch podstawowych juniorek (Paulina i Sandra) oraz nieobecność armii zaciężnej (Portugalka i Ukraińcy) nie dawał nadziei na jakiś dobry wynik. No, ale nic to... trzeba jechać i walczyć. Jeszcze do tego fakt rozgrywania zawodów w piątek i to tak daleko&amp;nbsp;zmusił nie do podjęcia decyzji o wyjeździe w czwartek (nie mógłbym zafundować swoim zawodnikom biegania po 9 godzinach jazdy autokarem i to wyjeżdżającym z Wro o 4 rano - bieda biedą ale szacun się należy dla ich pracy). Dojechaliśmy do Ostródy o północy, na szczęście mogliśmy się wyspać do woli...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S_l1XEqJDiI/AAAAAAAAATc/mRQiLOLAWZA/s1600/zmianakmp.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gu="true" height="133" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S_l1XEqJDiI/AAAAAAAAATc/mRQiLOLAWZA/s200/zmianakmp.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;SZTAFETY. Po kilku zmianach, których musieliśmy dokonać w związku z kilkoma absencjami wystawiliśmy 8 sztafet swoich i&amp;nbsp;1 MOSkową, z których 2 nasze + maluchu z MKS MOS&amp;nbsp;znalazły się na pudle... KJM i MJM w biegu kwalifikacyjnym zajęły drugie miejsca... (widać ciężka praca zawodników i trenerów we Lwowie przynosi efekty) ... pozostałe zespoły po ciężkiej walce bez rewelacji... niektóre zdecydowanie poniżej oczekiwań. Pocieszam, się jedynie myślą, że wszystkie wystartują w sztafetowych MP bardzo wzmocnione. Ja przesiedziałem ten bieg w CZ, bo do sztafety się nie załapałem (remka namówiłem). Podsumowując ten bieg spore gratki dla 16tek i ich trenera... reszta...hmm... mam nadzieje, że czeka na MP.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S_l1p3hRIDI/AAAAAAAAATk/JOLUTEc5soU/s1600/hankakmp.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gu="true" height="168" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S_l1p3hRIDI/AAAAAAAAATk/JOLUTEc5soU/s200/hankakmp.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;KLASYK. Byłem przerażony długością swojej trasy, która była wreszcie klasyczna (ja jednak jestem z racji lenistwa i braków treningowych bardziej midlowy)... Moja trasa była świetna, punkty trudne i łatwiejsze, długie i wielowariantowe przebiegi, PK w białym i zielonym, było chyba wszystko co można wymagać od klasyka i co oferował teren. Trasy w innych kategoriach były równie wymagające i niestety większość z moich zawodników okazała się "midlowa" jak ja :( Wyniki - hmmm... dobrze, że była Hanka. No i jeszcze aby być uczciwym to wspomnę o dobrym występie M16tek. Pozostali różnie, jednak poniżej MOICH oczekiwań... Co do klasyka to chcę podkreślić, że był to najfajniejszy klasyk jaki biegałem w ostatnich latach i... liczę, że kolejni organizatorzy nie zaniżą poziomu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S_l2dpzYV6I/AAAAAAAAATs/VOR7lo6pZF0/s1600/kajokmp.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gu="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S_l2dpzYV6I/AAAAAAAAATs/VOR7lo6pZF0/s320/kajokmp.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;SPRINT - fajny, dobra organizacja, przyzwoity teren i niestety proste trasy i słaba mapa... wyniki... no Hanka trzyma poziom... choć to co zrobiła na 1PK woła pomstę do nieba...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie znam wyników klubowych (które ja powinienem policzyć!!!), ale wydaje mi się, że walkę o drugą pozycję mamy dawno za sobą i pozostaje nam obrona przed spadkiem z pudła... więcej szczegółów po dokonaniu wyliczeń. Zapraszam do obejrzenia &lt;a href="http://picasaweb.google.com/kajo.wroc/KMPBnOIRunda#"&gt;fotek z KMP&lt;/a&gt;, które robiłem wspólnie z remkiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;KMP za nami i... odwróciło się chyba złe fatum... nagle wszystko zaczęło się układać. Ale po kolei. Wtorek to ustalenie działań na kolejne dni z Hanią - pełna akceptacja moich oczekiwań sportowych i pozasportowych daje mi duże poczucie kontroli jej treningu (oby tak było rzeczywiście). Kolejna dobra informacja, która&amp;nbsp;mnie ucieszyła to ta o stanie achillesów Baśki... kłopoty, które nękały moją zawodniczkę od lutego wreszcie ustąpiły dzięki wsparciu niezwykłego rehabilitanta, który teraz "stał się" ostatnią deską ratunku dla kilku osób. Jedną z nich jest Sandra, która również w tym tygodniu oznajmiła mi, że ból w kolanach ustąpił. 4 miesiące bezczynności treningowej i zero poprawy. Ostatni miesiąc spotkań z czarodziejem od rehabilitacji i trochę zabiegów nagle zmieniło wszystko. Sytuacja wydawała się krytyczna, zwłaszcza że jeden z lepszych ortopedów stwierdził, ze już nie będzie biegała... na szczęście zbyt wiele takich diagnoz słyszałem, które potem okazywały się nic nie warte i szukaliśmy dalej....i udało się... Sandra zaczyna biegać... na te MP sie nie przygotuje, ale kampania wrześniowa przed nią.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czwartek to następna dobra wiadomość. Wszyscy nasi zawodnicy zrobili minimum na bieżni, które było wymogiem do udziału w dalszych kwalifikacjach do MŚ (WOC). Mnie najbardziej ucieszył bieg Hani, która na 3km nabiegała 10'45" (3'35"/km) i Wojtka Dwojaka na 5km, który biegał z poważną kontuzją.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Po tych kilku dobrych wiadomościach z dużo większą przyjemnością pojechałem na zawody do czeskich Studene. Znowu trafiliśmy na klasyk. Po doświadczeniach z KMP z większą pewnością pobiegłem trasę 8,1 km i 360m przewyższenia. Różnica w liczeniu przewyższenia jest zasadnicza. W czechach 360 oznacz, że minimum tyle podbiegnę, a w Polsce - w polsce nic nie oznacza, bo na KMP miałem 400, których na pewno nie zrobiłem. Tym razem Czesi zaprezentowali nieszczególną mapę, która pomimo&amp;nbsp; kilku nieścisłości i tak przedstawiała się lepiej&amp;nbsp;niż polska średnia.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S_-fSD1evzI/AAAAAAAAAT0/-tmBzhYTR1c/s1600/maria.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: right; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gu="true" height="133" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S_-fSD1evzI/AAAAAAAAAT0/-tmBzhYTR1c/s200/maria.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;Po powrocie do domu otrzymałem nienajlepszą wiadomość o słabym występie w eliminacjach do finału Absolut National Champions of Portugal. Dla Marii było zbyt gorąco (ponad 30C) i słabo technicznie. Po wymianie smsowych porad czekałem na wyniki niedzielnego finału. W niedzielę ok&amp;nbsp;13tej otrzymałem sms o treści "I&amp;nbsp; WON" i mój orientacyjny świat zrobił się jeszcze bardziej kolorowy. Maria obroniła tytuł "najlepszej" z ubiegłego roku, a wcześniej wygrała te zawody jeszcze w 2006 i 2004... jeśli ta tendencja w zmianach na lepsze się utrzyma to następne tygodnie ... aż strach myśleć :)))&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-279698515016050684?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/279698515016050684/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=279698515016050684' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/279698515016050684'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/279698515016050684'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/05/kmp-i-dalej.html' title='KMP i dalej...'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S_lz_03qX0I/AAAAAAAAATM/PI4amVOQQAg/s72-c/kmpbanerek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-5379281377480970666</id><published>2010-05-09T21:54:00.002+02:00</published><updated>2010-05-09T22:26:32.011+02:00</updated><title type='text'>Szwecja, Lwów i Wrocław</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S-cWZY3UYFI/AAAAAAAAASk/WKO-r0wlmwk/s1600/tiomila+logo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S-cWZY3UYFI/AAAAAAAAASk/WKO-r0wlmwk/s320/tiomila+logo.jpg" tt="true" /&gt;&lt;/a&gt;Kolejne dni mijały pd znakiem ciekawych doswiadczeń orientalistycznych (... trudne słowo;) ... zaczynając od tych najlepszych wspomnę tylko, że pięć sztuk trenowało i startowało w Szwecji. Hanka i Wojtek z Orionem oraz Wojtas i Jańcia z Rehns, no i oczywiście orionowy Alek. Skoncentruję się bardziej na orionowej trójce, którą mam niesłychaną przyjemność trenować. Swój pobyt po drugiej stonie Bałtyku zaczęli od startu w mistrzostwach Szwecji w biegu nocnym. Bez rewelacji. Alek chory, kowal odpuścił, a Hanka... po analizie jej przebiegów mozna uznać ten start za najgorszy pod wzgledem technicznym w ostatnich latach... choć z drugiej strony może sie okazać bardzo pouczający, osobiście uważam, że dobrze zanalizowany bieg z błędami jest lepszy niż średniodobry :) ... i juz kolejnee starty Hanki pokazały ze było warto tyle razy dać ciała ;D. Na tydzień przed 10-Mila orionowcy mieli w poblizu miejsca rozgrywania zawodów konsultacje... technicznie super i wszyscy nieźle potrenowali. Od poniedziałku Hanka przeszła pod opieke trenerki Porzycz, gdzie z innymi juniorami szlifowała technikę przed WOC. O ile wcześniejsze akcje KNJ pozostawiały wiele do życzenia, to te były bardzo dobrze zorganizowane i przede wszystkim świetne były treningi (wnioskuje to tylko po analizie wszystkich map). Chłopaki trenowali sami, no przynajmniej Wojtek, bo Alek nadal sie kurował. Jak wypadła 10-Mila. Wojtek super - samodzielny bieg w świetnym czasie i w bardzo dobrej dyspozycji - z racji samotnego biegu raczej bez szans na rywalizacje z tymi biegajacymi razem. Hanka również dobrze... nowy klub, ostatnia zmiana, zespół zadowolony :). Alek bieg poprawny jednak osłabienie po przebytej chorobie nie pozwoliło rozwinąć skrzydeł. Więcej o występach Polaków na blogu &lt;a href="http://tomimary.blogspot.com/2010/05/10mila-wyniki-indywidualne.html?showComment=1273432882237_AIe9_BH-FpHjhpoNHEGypJxcYvbedqXP3T8VlPkBJB8S8SmL5w3u1gCvvKUTbSth67KBbWyjNX43VHXNM-Tzv4Fgmf8j3Yshjs1TW6o56JyWv4owFatY0jEuir5FdlSIiFGPDNOhvFNNFZ9iKKeNUeMwVCNjVbgQ5I-SOYOXqpgq9EVpgdb2-47l5RVy9g5CSCCYpfJP2FGk70UPuXChBeZAnQkTqRRLH_s5BABINaYNqAW4gC6euwk#c3278833235724591530"&gt;Toma i Mary&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S-cYwj1t37I/AAAAAAAAASs/9zm831SBDp0/s1600/2_05_10.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="135" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S-cYwj1t37I/AAAAAAAAASs/9zm831SBDp0/s200/2_05_10.jpg" tt="true" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S-cY5W-RDUI/AAAAAAAAAS0/q6vfnoK1Hws/s1600/3_05_10.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="146" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S-cY5W-RDUI/AAAAAAAAAS0/q6vfnoK1Hws/s200/3_05_10.jpg" tt="true" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;... Nie wszyscy mogli wystąpić w Szwecji. W czasach kryzysu, gdy złotówek mamy coraz mniej do dyspozycji wysłaliśmy naszą ekipę na rekonesans do Lwowa w dn. 1-8.05, gdzie mapy lepsze niż w Polsce, a ceny trochę niższe. Dolnośląska Kadra Juniorów wzmocniona dodatkowymi zawodnikami z naszego klubu pojechała po ukraińską lekcję. Myślę że juniorzy (ze ślaska 9 osób) zrobili tam kawał dobrej roboty i sporo wynieśli z urozmaiconych treningów, które kilka przykładów&amp;nbsp;przedstawiam do wglądu poniżej. Treningi zaplanowane przez Kostię były świetne i na pewno efektywne... i mam nadzieję, ze na efekty długo nie bedziemy musieli czekać. &lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S-cZlWnYtGI/AAAAAAAAATE/9wjkLT4Au5I/s1600/Long-07_05_10.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S-cZlWnYtGI/AAAAAAAAATE/9wjkLT4Au5I/s200/Long-07_05_10.jpg" tt="true" width="190" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;... Ja zostałem w Polsce... i miałem trenować z maturzystami, którzy jednak mieli ważniejsze sprawy od biegania, co było dla mnie zrozumiałe dlatego pozwoliłem sobie na dużą dozę elastycznego podejścia do ich potrzeb :) Przy okazji zrobiliśmy zawody dla dolnoślaskich szkół, w których tym razem wzięło udział znacznie mniej osób (ok 400) niz do tego przywykliśmy. Wpływ pewnie miła zmiana terminu (ze znanych powodów) i fakt ze zawody poraz pierwszy robilismy w weekend.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S-cZH8CWxXI/AAAAAAAAAS8/ykQ8qoJsTqs/s1600/Warstwicowka_6_05_2010.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="148" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S-cZH8CWxXI/AAAAAAAAAS8/ykQ8qoJsTqs/s200/Warstwicowka_6_05_2010.jpg" tt="true" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-5379281377480970666?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/5379281377480970666/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=5379281377480970666' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5379281377480970666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5379281377480970666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/05/szwecja-lwow-i-wrocaw.html' title='Szwecja, Lwów i Wrocław'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S-cWZY3UYFI/AAAAAAAAASk/WKO-r0wlmwk/s72-c/tiomila+logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-7849599190134194014</id><published>2010-04-27T22:01:00.002+02:00</published><updated>2010-04-27T22:07:32.398+02:00</updated><title type='text'>Niezwykły prezent</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S9dCRF6a_BI/AAAAAAAAASU/vpwgsvCEA60/s1600/moneta.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="153" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S9dCRF6a_BI/AAAAAAAAASU/vpwgsvCEA60/s320/moneta.JPG" tt="true" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak nie piszę tego bloga, to nie piszę, ale jak już się zabiorę to przerwać nie mogę... Przychodzę dzisiaj na trening&amp;nbsp;i jeszcze przed&amp;nbsp;szatnią spotykam Kostię. Właśnie wrócił z mistrzostw&amp;nbsp;Ukrainy i był&amp;nbsp;zdecydowanie niewyspany po 48 godzinnej&amp;nbsp;drodze do polskiego domu.&amp;nbsp;Stoimy, rozmawiamy, opowiada mi o wynikach swoich ukraińskich zawodników... miło jak zwykle... siadamy sobie jeszcze na chwile przy stole aby obgadać jakieś sprawy organizacyjne i...&amp;nbsp;Kostia wyciąga takie małe cudeńko i wręczając mi informuje, że to prezent dla mnie... wyciągam rękę i dostaję piękną monetę... 2 hrywny (tak to sie chyba pisze, po oficjalnym kursie 1zł - ale juz teraz jes dla mnie bezcenna) na których widnieje napis po ukraińsku&amp;nbsp;"orientacja sportowa", biegacz, igła kompasu i schemat traski na orientację i co tam se człowiek jeszcze wypatrzy... prześliczna... moneta ta&amp;nbsp;została wydana w limitowanej serii z okazji Mistrzostw Świata rozgrywanych na Ukrainie w 2007 roku... Dopada mnie ciągle&amp;nbsp;pytanie, czy w Polsce byłoby to możliwe. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-7849599190134194014?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/7849599190134194014/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=7849599190134194014' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7849599190134194014'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/7849599190134194014'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/04/niezwyky-prezent.html' title='Niezwykły prezent'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S9dCRF6a_BI/AAAAAAAAASU/vpwgsvCEA60/s72-c/moneta.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-4375183280589442774</id><published>2010-04-26T13:39:00.003+02:00</published><updated>2010-04-26T13:46:53.422+02:00</updated><title type='text'>Błyskawiczny powrót do pracy - twarde lądowanie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wakacje i po wakajach... jeszcze czuję zapach paelli, a już mnie orientacyjna codzienność szybko ściąga na ziemię. Jak pisałem wcześniej sobota to zawody w czechach, a niedziela to juz nasza Jelenia Góra. Jeszcze sie dobrze nie rozpakowałem a tu do przeprowadzenia kilka tele i skype konferencji z bandą ze szwecji i z trenerem kadry itd. Alek chory, Hanka podmęczona, Kowal ??? ten zawsze zadowolony. Chwila przemyśleń dot. przekonania trenerki kadry Agaty Porzycz do mojej koncepcji treningu&amp;nbsp;Hanny podczas kadrowej akcji - na szczęście pełne zrozumienie i zgoda :D - tu muszę dodać, że bez wzgledy na&amp;nbsp;spore różnice w spojrzeniu na pewne fakty z tą trenerką kadry współpracuje mi się bardzo dobrze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze tylko wysłanie do wszystkich (którym piszę plany) właśnie spłodzonych rozpisek na kolejny tydzień i już będę mógł zapomnieć o orientacji tego dnia. Skończyłem po 23ej....&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poniedziałek. Pierwszy dzień w klubie po przerwie. Tysiące aneksów do umów z miastem, urzędem marszałkowskim, MSiT itd w związku ze zmianami terminów imprez poprzekładanych w związku z żałoba narodową. Jako szef szkolenia wks śląsk koordynuję i praktycznie przeprowadzam wszystkie te operacje... chwila oddechu i ... powrót do spraw sekcyjnych... dopinanie noclegów przed KMP (my niestety musimy wyjechać już w czwartek aby wystartoać spokojnie w piątek), kombinowanie z czego opłacić wyjazd juniorów na obóz do Lwowa (1-8.05)... jak ja chciałbym zajmować sie tylko treningiem...i dlaczego ten wulkan przestał wybuchać!!!!!&lt;br /&gt;... juz prawie druga a końca roboty nie widać... mam nadzieje, że szybko sie przestawie&amp;nbsp;na własciwy rytm pracy ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-4375183280589442774?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/4375183280589442774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=4375183280589442774' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4375183280589442774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4375183280589442774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/04/byskawiczny-powrot-do-pracy-twarde.html' title='Błyskawiczny powrót do pracy - twarde lądowanie'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-3855864950572909531</id><published>2010-04-25T19:05:00.005+02:00</published><updated>2010-04-26T13:01:02.324+02:00</updated><title type='text'>czasu sie nie zatrzyma... no i dobrze</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Udało się… wreszcie po różnych mniej lub bardziej uciążliwych perturbacjach spowodowanych przez matkę Ziemię, której gdzieś tam się na Islandii odbiła czkawka jestem już w domu i mogę się podzielić ostatnimi doświadczeniami ze swoim najwierniejszym czytelnikiem którym właśnie jestem – takie autoopowiadanie dla usystematyzowania wspomnień i wniosków. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwsza część ostatnich 3 tygodni upłynęła jak zwykle na oganizowaniu życia zawodnikom, a druga na&amp;nbsp;zapominaniu o tym (co było tym razem niezwykle przyjemne).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za najważniejsze wydarzenie minionych trzech tygodni (z punktu widzenia efektywności treningu) uznać należy badania wydolnościowe Wojtka Kowalskiego, Hanki i Jańci. Wojtek z Hanką biegali 08.05 (Jańcia&amp;nbsp;tydzień później)&amp;nbsp;i wyniki jakie uzyskaliśmy (ale się podpinam bezczelnie) są bardzo dobre i jak tak dalej pójdzie… nie będę oczywiście wróżył z fusów, ale z parametrów VO2max wynika, że przygotowanie biorąc pod uwagę okres treningowy jest na poziomie światowym – teraz pozostaje uważać,&amp;nbsp;aby tego nie zepsuć, a to przy tym poziomie obciążeń jest niestety bardzo łatwe. Co do testu, to przeprowadzamy go regularnie i&amp;nbsp;obejmuje on&amp;nbsp;bieg na bieżni mechanicznej ze zmianą prędkości co 3’ każdorazowo o 2 km/h. Prędkość początkowa to 8km/h, a ostatnia, po której&amp;nbsp;prędkości już się nie zwiększa&amp;nbsp;(a jedynie&amp;nbsp;utrzymuje zawodnikowi do odmowy) wynosi 22km. Hanna skończyła bieg na prędkości 20km/h, a Wojtek na 22 już po „ustawowych” 3’ przeciągając znacznie czas biegu na tej prędkości. Co ważne paktycznie wszystkie parametry wzrosły od ostatnich badań no i mamy ustalone świeżutkie progi do treningów. &amp;nbsp;Tydzień ten kończyliśmy startami 10.05 w Czechach (ponad 20-osobową ekipą), w których zaliczyliśmy w sobotę Middle i Sprint (tam dotarły do nas wiadomości o tragedii polskiej delegacji lecącej do Katynia). Trasy były bardzo ciekawe zarówno na krótkim jak również na sprincie, który odbywał się w normalnym lesie (ale oczywiście ze sprinterskimi symbolami i skalą) - do obejrzenia ciekawa prezentacja na blogu kowala…&amp;nbsp;hmmm idealny wyjazd&amp;nbsp;gdyby tylko nie te 2500kc mandatu, którego nie mam pojęcia jak w Polsce zapłacić ... no i&amp;nbsp;jak zwykle już&amp;nbsp;po 16tej byliśmy&amp;nbsp;w domu :D&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;* * *&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W sobotę 10.04 Polska pogrążyła się w atmosferze, żalu i smutku. Bardzo jest mi żal wszystkich ofiar i ich bliskich w związku z ich bardzo bolesną ludzką tragedią, jednak napędzanie atmosfery tragedii narodowej zdecydowanie mi nie pasowało, a już robienie z ofiar bohaterów narodowych zaczynało mnie irytować… Słuchając jednego z wywiadów z jakimś politykiem usłyszałem, że nie jest on w stanie wyobrazić sobie większej tragedii … automatycznie w mojej chorej głowie pojawiła się myśl (z której nie jestem dumny) że ja jestem w stanie – „samolot z naszą narodową drużyną siatkarzy i piłkarzy ręcznych”…&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S9R5jlL3mCI/AAAAAAAAAR8/4Kfnkl5RFEE/s1600/Zmiana+rozmiarulawka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S9R5jlL3mCI/AAAAAAAAAR8/4Kfnkl5RFEE/s200/Zmiana+rozmiarulawka.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;na szczęście dla mnie już&amp;nbsp;w środę wyleciałem z rodziną na tygodniowe zwiedzanie Barcelony zapominając o smutkach, rozpaczach i żalach. Szczęście miałem podwójne, bo zdążyłem wylecieć przed wulkanicznym czknięciem, a nawet potrójne, bo dzięki latającym drobinom wulkanicznego wyziewu miałem dodatkowe dwa dni (wyszło tego 10 z podróżą) w tym naprawdę przepięknym mieście. Teraz jako Barceloński ekspert w kwestii zwiedzania (muzea, atrakcje itp.), jedzenia (bary tapas) i jeżdżenia (metro) po Barcelonie służę pomocą w formie nieodpłatnych porad (kontakt mailowy). Niestety wracając (tu dla odmiany mały pech) zmuszeni byliśmy lecieć do Poznania (nie żebym miał jakieś ale do tego pieknego miasta - zwyczajnie do Wrocławia lot był jeszcze dwa dni później)… Jako ciekawostkę podam fakt, że rozważając powrót pociągiem Aneta sprawdziła połączenia i jadąc przez Paryż i Berlin mogliśmy dotrzeć do domu w niewiele ponad dobę… ale pomysł na szczęście upadł w fazie robienia wywiadu (ten post opływa w szczęście) – cena biletów dla naszej trzyosobowej familii tylko do Paryża osiągnęła 400 euro… danych co do dalszych kosztów nikt nie znał…&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S9R8K9-wXPI/AAAAAAAAASM/HiIGh5CWtDk/s1600/Zmiana+rozmiarutibidabo.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S9R8K9-wXPI/AAAAAAAAASM/HiIGh5CWtDk/s320/Zmiana+rozmiarutibidabo.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;i w ten sposób zostaliśmy dłużej w Barcelonie smakując każdą chwilę w niej spędzoną. Podróżując tanimi liniami bez dodatkowych ubezpieczeń oczywiście nie mogliśmy liczyć na jakąkolwiek rekompensatę dodatkowych kosztów pobytu, ale co tam narzekać (pamiętając ceny biletów kolejowych) zwłaszcza, że przebookowanie biletów na inny lot było nieodpłatne. W każdym razie po godzinie&amp;nbsp;19tej byliśmy już w Poznaniu, a o 24.00 (z piątku na sobotę) w domu. Podróż pociągiem z Poznania do Wrocławia trwała dłużej niż lot z Barcelony… największą niespodziankę podróży powrotnej dostarczyła lektura rozkładu jazdy pociągów. InterCity, którym musieliśmy jechać z Poznania pokonuje trasę do Wrocławia o 2’ (słownie DWIE MINUTY) krócej niż pociąg TLK (tanich linii kolejowych), które dla odmiany są chyba ze dwa razy tańsze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wniosek z wyjazdu – mógłbym się tam przenieść (od zaraz).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S9R64WPiTAI/AAAAAAAAASE/9e5oHBxscLU/s1600/mapa24_04.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S9R64WPiTAI/AAAAAAAAASE/9e5oHBxscLU/s320/mapa24_04.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Za długo pospać po powrocie z Hiszpani to mi się nie udało. Pobudka 6.15, szybkie śniadanie i już&amp;nbsp;o 7.00 na zbiórce. Droga nawet niespecjalnie daleka (z drugiej strony granicy za Zieleńcem), ale naokoło przez Nachod to dobre 2,5 godzinki wyszło. W centrum zawodów zameldowałem się jakieś 10’ przed moją minutą startu. Na szczęście z Czechami łatwo nam się dogaduje i nigdy nie robią problemu (nie pamiętam nawet żadnych ekstra dopłat za zgłoszenie po terminie) i uprzejmie zmienili mi minutkę. Do startu podchodziłem ze sporą rezerwą bo i trasa trochę długa jak na mnie i punktów mało (7,7km 13PK, 270m) co raczej jeszcze bardziej zwiększa szansę dobrych biegaczy nad dobrymi znajdowaczami (do których nieskromnie się zakwalifikowałem). Trasa faktycznie ciężka fizycznie, ale muszę uczciwie przyznać, że również była bardzo techniczna, co przy narastającym zmęczeniu powodowało dodatkowe trudności. Teren o bardzo ciężkim do biegania podłożu, trudne trasy i świetne mapy po raz kolejny pozwoliły nam doznać radości z bno… dlaczego Czesi mogą, a my nie (bez znaku zapytania na końcu – bo odpowiedź znam i bardzo mi się ona nie podoba). Obok mapa z zawodów (jak znajdę czas na skanowanie to umieszcze trasy z przebiegami ;) W czechach byliśmy w kilkanaście osób (byłe ze mną moje 18 i 20)&amp;nbsp; oraz kostiowe 16 i kilku seniorów.&lt;br /&gt;Moi najważniejsi zawodnicy przebywają w Szwecji. Wojtas z Jańcią trenują z Rehns BK, a Hanka i Wojtek z OK Orion. Od poniedziałku (jutra) Hanna bierze udział w konsultacjach kadry juniorów.. Powiem krótko, oby jakość treningów podczas tych konsultacji wygladała inaczej niż tych zorganizowanych w&amp;nbsp;Podlesicach i ostatnio w Danii...&lt;br /&gt;A już w najbliższą sobotę wszyscy biegają w 10-Mili.W zwiazku z tym, ze moi osobiści zawodnicy biegaja w Orionie wydaje się oczywiste komu bedę kibicował :).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-3855864950572909531?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/3855864950572909531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=3855864950572909531' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3855864950572909531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/3855864950572909531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/04/czasu-sie-nie-zatrzyma-no-i-dobrze.html' title='czasu sie nie zatrzyma... no i dobrze'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S9R5jlL3mCI/AAAAAAAAAR8/4Kfnkl5RFEE/s72-c/Zmiana+rozmiarulawka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-5049045258857188471</id><published>2010-03-29T15:31:00.003+02:00</published><updated>2010-03-29T15:36:44.208+02:00</updated><title type='text'>2 B their coach :)))</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sobota. Wyjazd 7.00 z Wrocka, tak aby po 9tej znaleźć się w centum zawodów... droga przebiega spokojnie, nawigacja w Czechach działa bez zarzutów więc zawody znajdujemy bez kłopotu. Troszkę chłodno, ale setki odziane w dresy i dederony rozświetlają nasze twarze. Przyjeżdżamy w dosyć licznej grupie - ponad 20 sztuk. Zawody w ramach Vychodoceskeho Poharu to nasze najlepsze treningi techniczne (no prawie najlepsze). W każdym razie dziesiątki punktów w lesie, dokładne mapy (tak, tam takie właśnie mają) i liczne kategorie (w tych regionalnych zawodach ścigam się z większą grupą zawodników niż u nas na ogólnopolskich). Start bardzo fajny... w mojej kategorii Remek dokłada mi 6 sekund&amp;nbsp;i zajmuje 3 miejsce, pozostali w większości również przyzwoicie startują (więcej szczegółów na stronie śląska &lt;a href="http://www.bno.pl/"&gt;http://www.bno.pl/&lt;/a&gt;)&amp;nbsp;Po zawodach zmykamy do domu... we Wrocławiu jesteśmy o 16 tej... żyć nie umierać &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S7CrkwL57EI/AAAAAAAAAR0/RtYmyA5MBN0/s1600/kowal_sc2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" nt="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S7CrkwL57EI/AAAAAAAAAR0/RtYmyA5MBN0/s200/kowal_sc2.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;... i już myślę, że ten dzień który zaczął się tak fajnie nadal będzie upływał w takiej temperaturze ... miło i przyjemnie. Pewnie byłoby właśnie tak, ale wchodzę na stronę Spring Cup 2010 sprawdzić jak tam moi podopieczni. Czytam wyniki i&amp;nbsp;przyjemność narasta i narasta... Na klasyku Wojtek jest&amp;nbsp;II w H21E, Hania II w D19-20E i Alek VI w H21E2... oni pewnie też&amp;nbsp;są szczęśliwi i nawet sobie sprawy nie zdają ile przy okazji radości mi sprawiają.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Po krótkiej wymianie smsów znam szczegóły występu Hanki (i do Idy już tuż tuż)&amp;nbsp;- ... mała wymiana porad i sms do kowala... tu też info zwrotne i już wiem co się działo. W niedzielę sztafety i znowu dobre występy. Kowal ze swoim zespołem II, Hanka ze swoim IV, a Alek ze swoim 13... sprawdzian formy po zimie zdany na medal... teraz tylko tego nie zepsuć :)... starsznie się cieszę...........&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-5049045258857188471?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/5049045258857188471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=5049045258857188471' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5049045258857188471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/5049045258857188471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/03/2-b-their-coach.html' title='2 B their coach :)))'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S7CrkwL57EI/AAAAAAAAAR0/RtYmyA5MBN0/s72-c/kowal_sc2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-243543247755182871</id><published>2010-03-26T13:46:00.002+01:00</published><updated>2011-05-11T20:57:43.375+02:00</updated><title type='text'>Bajzel w centrali, fajnie na prowincji</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Marzec to tradycyjny coroczny spęd kadr wojewódzkich do Podlesic. Celowo używam słowa spęd, bo w tym roku nie miało to nic wspólnego z konsultacjami. Nieprzemyślany program, brak pomysłu na tematykę zajęć teoretycznych, stare mapy, las (w sobotę) w którym nie da się biegać, cross wraca na starą trasę, bo nowa pętla nieprzebieżna... Tego wszystkiego doświadczyli zawodnicy, którzy za grube pieniądze jechali setki kilometrów i wydawali&amp;nbsp;dziesiątki złotówek na pobyt w Zajeździe Jurajskim, który w tym roku reglamentował już nawet ciepłą wodę. Winnych oczywiście nie ma... oficjalnie... bo ja mam swoje typy, którym najchętniej wyrwałbym głowę i nasikał do szyi. Ale wracając do spędu... który odbył się&amp;nbsp;pomimo krążących w eterze informacji, że las w tym regionie&amp;nbsp;zawalił się&amp;nbsp;(tak jak&amp;nbsp;linie energetyczne&amp;nbsp;głośno&amp;nbsp;pokazywane w wiadomościach telewizyjnych) od gołoledzi.&amp;nbsp;Wydałem 2,5 tysiąca złotych żeby moi zawodnicy przebiegli&amp;nbsp;cross i zrobili jeden (niedzielny) trening na mapie... miałem tam 12 osób czyli wychodzi ponad 200 zł od osoby - kosztowne, nie? O wartości prelekcji nawet nie będę się wypowiadał... co prawda w większości nie uczestniczyłem, ale uzyskałem informacje jak to wyszło... W związku z powyższym mam prośbę do PZOS (w którego zarządzie jestem - kuriozum) - nigdy więcej nie marnujcie naszych pieniędzy, których wszyscy mamy zbyt mało. Bo radość jaką odczuwam z faktu, że w ostatniej chwili wspólnie z zawodniczkami z K20 podjąłem decyzję, że tym razem zostaną w domu jest słabym powodem do uczestnictwa w czymś tak nieprzygotowanym.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Moją frustrację pogłębia fakt, że za jedną dobę w Podlesicach (którą uważam za zmarnowaną) mogłem mieć dla zawodnika&amp;nbsp;dwa starty w Czechach... kto tam bywa ten wie jak wypadają porównania czeskiego produktu z polskimi zawodami.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na szczęście w swoim własnym wrocławskim, a dokładniej śląskowym &amp;nbsp;kociołku mamy ludzi zaangażowanych i pracujących nie tylko jadaczką ;) i co ważniejsze odpowiedzialnych za to co robią. W ostatni czwartek (to wczoraj) miałem niesłychaną przyjemność uczestniczyć w treningu zorganizowanym przez Adama Banakiewicza (studenta AWF na kierunku trenerskim z BnO chyba),&amp;nbsp;który&amp;nbsp;przygotował nam zawody sprinterskie na mapie, którą sam wykonał... trasa oferowała to, co sprint powinien - fajne wielowariantowe przebiegi i to w samym centrum Wrocławia (patrz &lt;a href="http://www.bno.pl/pliki/sprint%20wyspy%20wroc.jpg"&gt;mapka&lt;/a&gt;)... aż się chciało biegać. Wyniki naszych zmagań dostępne są na stronie sekcji (bno.pl). Korzystając z okazji, że pokazuję przydatność i odpowiedzialność naszej młodzieży chcę podziękować tym zawodnikom, którzy posiadając własne (prywatne, a nie klubowe) chipy SI przekazali nieodpłatnie do sekcji te, które wygrali dodatkowo podczas Pucharu Przedwiośnia. Jak się ma takich zawodników to nawet "podlesicki spęd" nie zepsuje humoru na zbyt długo... zwłaszcza, że jutro startujemy w Czechach.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-243543247755182871?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/243543247755182871/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=243543247755182871' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/243543247755182871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/243543247755182871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/03/bajzel-w-centrali-fajnie-na-prowincji.html' title='Bajzel w centrali, fajnie na prowincji'/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-4770600077914601374</id><published>2010-03-17T00:05:00.002+01:00</published><updated>2010-03-17T00:17:58.949+01:00</updated><title type='text'>No to się nacieszyłem :(</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak wspomniałem wcześniej w niedziele 9 dni temu udało mi się wziąć udział w treningu CZYNNIE!!! i w poniedziałek już mnie w gardle drapie, we wtorek małe kłopoty z przełykaniem, w środę już&amp;nbsp;nie idę do pracy i kuruję się w domu, w czwartek idę już do lekarza... rozpoznanie angina :(((( jak dziecko.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na szczęście tylko ja chorowałem, a czy przerwa w trenowaniu trwa 7 tygodni czy 8 to chyba już żadna różnica. Dobrze, że inni nie próżnowali... ale po kolei.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Hanna i Wojtas jak wiecie siedzieli sobie tydzień w Szwecji gdzie startowali razem z Alkiem - bardzo przyzwoicie. Chętnych do obejrzenia map zapraszam na blog Wojtka (link gdzieś tam z prawej), na którym wszystkie znajdziecie + pokaz jazdy figurowej :D. Dla mnie ten wyjazd był ważny ponadto z innego powodu. Dzięki podszeptom Alka udało się zainteresować trenera OK Orion naszą Hanką, dla której szukaliśmy właśnie nowego szweckiego klubu. Dobre starty Hani potwierdziły jej przydatność do zespołu i tak oto w mamy w Orionie swoje Śląskie trio (a Orion to dobra firma prawie jak Śląsk - kolekcja medali z WOC jakie mają na koncie robi wrażenie). Kolejny weekend (łykend), co sie dwa dni temu skończył, Hanka wraz z kolegami i koleżankami z kadry juniorów spędziła w Danii startując w Nordjysk2 Dages gdzie miała jeden średni i jeden dobry bieg - co cenniejsze wróciła stamtąd z pełną głową przydatnych uwag. Tyle ze świata...&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;... a w Polsce. W okolicach Chełstowa rozegrano I Puchar Przedwiośnia, który z założenia jest cykliczną imprezą. Organizatorzy (KS Artemis i przyjaciele) niestety nie uniknęli pewnych technicznych kłopotów, ale ogólny odbiór imprezy jest bardzo pozytywny i fajnie, ze mamy u siebie nowe zawody. Organizatorzy mają zacięcie do biegów nocnych więc poza klasykiem i sztafetami zafundowali nam nocne bieganie ... jak było, to w sumie nie wiem... chorowałem trochę ;).&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S6APfznbYjI/AAAAAAAAARk/A1tPIfmqxbA/s1600-h/2010_03_16_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="191" src="http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S6APfznbYjI/AAAAAAAAARk/A1tPIfmqxbA/s200/2010_03_16_2.jpg" vt="true" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S6APWYYIgmI/AAAAAAAAARc/jduUjWcbSK4/s1600-h/2010_03_16_1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S6APWYYIgmI/AAAAAAAAARc/jduUjWcbSK4/s200/2010_03_16_1.jpg" vt="true" width="158" /&gt;&lt;/a&gt;W związku z faktem, że sezon już naprawdę blisko coraz częściej używamy mapy do treningu... nawet tego zwykłego biegowego.&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: justify;"&gt;Dzisiaj w ramach treningu siły realizowaliśmy podbiegi pod górkę... dla urozmaicenia dobieg do górki ok 4km miał formę korytarza, a podbiegi katowaliśmy robiąc małe ściganie w formie gwiazdy - 1pk i na szczyt, kolejny i na szczyt - za każdym razem tylko jeden ...i wyszło 12 niezłych podbiegów (podejść)... mapki do wglądu gdzieś tu obok.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najbliższe plany - za kilka dni Podlesice, a tydzień później najlepsi Spring Cup, a reszta do Czech... bo do Czech to my mamy "za darmo"....&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;i jeszcze jedno... nasza Basia Szubka zajęła 10 miejsce w plebiscycie na najlepszego ucznia-sportowca na Dolnym Śląsku - fajnie :))) ... więcej na www.bno.pl&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3668162497241230370-4770600077914601374?l=kalikst.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kalikst.blogspot.com/feeds/4770600077914601374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3668162497241230370&amp;postID=4770600077914601374' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4770600077914601374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3668162497241230370/posts/default/4770600077914601374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kalikst.blogspot.com/2010/03/no-to-sie-nacieszyem.html' title='No to się nacieszyłem :('/><author><name>kajo</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09760262153279882663</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://2.bp.blogspot.com/-acn36o2G65Q/TyhrWDQDUVI/AAAAAAAAAgo/g0C5eUtoLiM/s220/kajo%2Bzs.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S6APfznbYjI/AAAAAAAAARk/A1tPIfmqxbA/s72-c/2010_03_16_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3668162497241230370.post-3500607848038642551</id><published>2010-03-07T23:25:00.001+01:00</published><updated>2010-03-07T23:55:15.778+01:00</updated><title type='text'>Nareszcie...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_e4E4SGCrfoE/S5Qon9OgBEI/AAAAAAAAARE/eYehNmCCfWY/s1600-h/Resize+of+start.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left;
